źródło: Andrzej Duda/Facebook.com
  • 7 sierpnia 2015
  • komentarzy
  • 1139 osób przeczytało
  • to!

Wyzwania nowej prezydentury

Deklaracje Andrzeja Dudy są jasne. Z jego słów wyłania się obraz aktywnej prezydentury, realizującej mniej lub bardziej spójną wizję politycznych reform nowej głowy państwa. I na zapowiedź takiej prezydentury, dalekiej od statycznego „strażnika żyrandola”, należy się cieszyć. Dlatego w dzień zaprzysiężenia chciałbym zaprezentować priorytety, którymi w mojej opinii nowy prezydent powinien się zająć w pierwszej kolejności, wraz z pewnymi propozycjami kierunkowych rozwiązań. Motywem przewodnim poniższego „programu” jest wizja podmiotowego państwa z silną gospodarką narodową opartą o podmiotowość obywateli.

Mam świadomość, że liczba wymienionych poniżej zadań wydaje się znaczna, jednak wiele z nich ma charakter komplementarny i nawzajem się uzupełnia. Zdaję sobie również sprawę, że niektórzy mogą zarzucić mi brak realizmu, ale chciałbym zwrócić uwagę, że realizacja postulowanych działań nie niesie ze sobą znacznych kosztów. Rolą, ale i konstytucyjną kompetencją prezydenta w większości przypadków jest bowiem raczej moderowanie dyskusji niż wprowadzanie w życie konkretnych reform.

1. Polityka zagraniczna i bezpieczeństwo

W kampanii wyborczej pojawiały się zdaniem wielu rozbieżne wizje – oparcie Polski o organizacje międzynarodowe takie jak Unia Europejska oraz NATO lub prowadzenie polityki w zgodzie z własnym interesem, poza głównym nurtem. Moim zdaniem te wizje można, a nawet powinno się połączyć. W interesie Polski leży umacnianie zarówno UE, jak i NATO. Dziś instytucje te przeżywają kryzys. W Unii wspólnotowy mechanizm podejmowania decyzji ustępuje tzw. metodzie unijnej, w której liczy się głos pojedynczych państw (w praktyce Francji, Wielkiej Brytanii i przede wszystkim Niemiec). Z kolei NATO w obliczu wycofywania się Stanów Zjednoczonych z Europy traci zdolność operacyjną na Starym Kontynencie, co w perspektywie zagrożenia ze wschodu jest niezwykle niebezpieczne.

W interesie państw głównego nurtu nie leży dziś odwrócenie tych procesów. Z powyższych powodów prezydent we współpracy z rządem powinien podjąć następujące działania:

I. Wzmocnienie i quasi-instytucjonalizacja istniejącej już od kilkunastu miesięcy współpracy państw Europy Środkowo-Wschodniej w formacie UE-9 (Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria), którego celem powinno być podjęcie działań mających na celu wzmocnienie tzw. wspólnotowej metody podejmowania decyzji w UE.

II. Przy współpracy z rządem podjęcie próby zablokowania (wspólnie z partnerami UE-9) procesu wygaszania Partnerstwa Wschodniego, który obserwowaliśmy podczas majowego szczytu w Rydze (najbliższą okazją będzie czerwcowy szczyt Rady Europejskiej), i stworzenie dodatkowego polskiego funduszu pomocowego dla Gruzji, Mołdawii i Ukrainy, a w przyszłości także Białorusi (na wzór działań Fundacji Konrada Adenauera czy Friedricha Eberta).

III. Moderowanie procesu mającego na celu utworzenie mechanizmu koordynacji polityki rolnej pomiędzy Polską i nowym rządem w Kijowie (zagwarantowanie komplementarności produkcji rolnej obydwu krajów).

IV. Przeprowadzenie debaty nad warunkami ewentualnego wejścia do strefy euro oraz działań w ramach Paktu Fiskalnego i Unii Bankowej jako elementu budowy podmiotowości politycznej Polski w UE, dającej potencjał wzmacniania tzw. metody wspólnotowej.

V. We współpracy z partnerem strategicznym- Rumunią oraz państwami bałtyckimi przekonanie Amerykanów do konieczności wzmocnienia militarnej obecności w Europie i przygotowanie naszego prawa do lokacji baz NATO w Polsce, przy jednoczesnym wywieraniu zorganizowanego wpływu na politykę bezpieczeństwa RFN, która obecnie jest w fazie rewizji (publikacja nowej Białej Księgi planowana jest na lipiec 2016) – celem Polski powinno być wzmocnienie w niemieckiej polityce zagranicznej tzw. opcji proatlantyckiej, skupionej wokół Urzędu Kanclerskiego.

2. Rozwój społeczno-gospodarczy

Sytuacja Polski w najbliższych kilkudziesięciu latach będzie zależała od takich czynników jak: kształt procesu globalizacji, stopień innowacyjności i konkurencyjności gospodarki (a co za tym idzie usytuowanie w globalnym łańcuchu wartości) oraz demografia. Nie możemy  zapominać, że tempo potencjalnego wzrostu gospodarczego w ostatnich latach spadło o połowę, już niedługo nie będziemy mogli liczyć na środki z UE, a w perspektywie 25 lat na jednego emeryta będzie pracować jeden zatrudniony.

Musimy wypracować nowe mechanizmy rozwoju, bo potencjał rozwoju imitacyjnego się wyczerpuje. Rozwój gospodarczy będzie jednak ściśle uzależniony od rozwoju społecznego. Dziś jedną z największych barier jest tragiczna sytuacja mieszkaniowa młodego pokolenia Polaków- dysponujemy jednym z najniższych w Europie wskaźnikiem powierzchni mieszkaniowej na osobę, a na dodatek w wyniku boomu spekulacyjnego w pierwszych latach po wejściu do UE wartość nieruchomości przestała podlegać racjonalnej wycenie rynkowej.

Choć obszar polityki gospodarczej i społecznej nie jest główną domeną prezydenta, może i powinien on inicjować debatę i działania legislacyjne w tym zakresie. Dlatego mając na uwadze wspomniane wyzwania, oczekuję od prezydenta podjęcia następujących kroków:

I. Przeprowadzenie wspólnie ze środowiskami eksperckimi oraz związkami zawodowymi debaty nad polityką emerytalną państwa − debata taka powinna się rozpocząć od przeglądu systemów zabezpieczenia emerytalnego na całym świecie, którego celem powinno być wypracowanie rozwiązania, gwarantującego zarówno długookresową stabilność finansów publicznych, jak i bezpieczeństwo świadczeń emerytalnych; postulowanym rozwiązaniem w tym zakresie jest wprowadzenie tzw. emerytury obywatelskiej.

II. Przygotowanie oceny polityki mieszkaniowej państwa (Rodzina na Swoim, Mieszkanie dla Młodych, rządowy Fundusz Mieszkań na Wynajem przy Banku Gospodarstwa Krajowego) i zaproponowanie rozwiązań, które odpowiadałyby potrzebom rozwoju gospodarczego kraju (wsparcie dla rodzin z dziećmi, zwiększenie mobilności wewnątrzkrajowej); możliwymi kierunkami zmian w obszarze polityki mieszkaniowej w mojej opinii powinno być poszerzenie programu Mieszkanie dla Młodych o nieruchomości na rynku wtórnym, stworzenie od podstaw nowego programu mieszkań na wynajem oraz wprowadzenie podatku katastralnego (z zastrzeżeniem konieczności zastosowania okresów przejściowych i elementów osłonowych).

III. Opracowanie we współpracy z przedstawicielami największych polskich firm oraz uczelni wyższych całościowej wizji polityki innowacyjnej państwa, zawierającej rozwiązania w zakresie komercjalizacji badań (m.in. uproszczenie tworzenia firm przy uczelniach wyższych, tzw. spin-off-ów) czy publicznego i prywatnego finansowania inwestycji w systemie B+R (m.in. rozszerzenie możliwości stosowania ulg i odpisów podatkowych w zamian, reaktywacja i modyfikacja programu Polskich Inwestycji Rozwojowych).

IV. Uruchomienie, nieistniejącej obecnie w Polsce, szerokiej debaty nad korzyściami i kosztami umowy o wolnym handlu pomiędzy UE i USA (TTIP), ze szczególnym uwzględnieniem sektora energetycznego oraz polskiego rolnictwa, które stanowi jeden z najważniejszych potencjałów konkurencyjnych naszej gospodarki; oczekuję większej aktywności prezydenta (w porozumieniu z rządem) na forum międzynarodowym w celu zabezpieczenia polskich interesów w negocjacjach prowadzonych przez Komisję Europejską (obecnie na 39 negocjatorów i 16 doradców nie ma ani jednego Polaka).

V. Zorganizowanie kampanii promującej ideę patriotyzmu gospodarczego, składającej się zarówno z działań edukacyjnych (patriotyzm konsumencki) oraz eksperckich (m.in. dyskusja o nowej polityce przemysłowej), jak i marketingowych (m.in. aktywna dyplomacja gospodarcza podczas oficjalnych wizyt zagranicznych prezydenta, lobbing za utworzeniem przez PAIiIZ we współpracy z państwami UE-9 tzw. representative office w kilkunastu najbardziej rozwiniętych regionach Chin i Indii, a także w państwach arabskich, w Indochinach, w Australii czy Brazylii, na wzór istniejących w przeszłości tzw.Visegrad House).

3. Wizja państwa

Jedną z głównych słabości państwa, które wyraźnie pokazała ostatnia kampania wyborcza, jest brak wpływu obywateli na politykę, co w dużej mierze związane jest z chorobliwą centralizacją Polski. „Warszawizacja” naszego kraju skutkuje nie tylko poczuciem niemocy, ale jednocześnie oderwaniem elit politycznych od potrzeb obywateli, mieszkających w 2500 gmin w całym kraju. Wielu Polaków, którzy przez ostatnie 25 lat budowali swoje indywidualne kariery w kraju i za granicą, chcą poczuć się częścią swojego państwa – nie tylko w wymiarze praw i przywilejów, ale także obowiązków i odpowiedzialności za wspólnotę polityczną.

Jednocześnie wprowadzany od kilku lat rozwój polaryzacyjno-dyfuzyjny, wbrew nadziejom i oczekiwaniom, nie skutkuje bogaceniem się „Polski powiatowej”, która na równi z wielkimi miastami wywalczyła wolność w 1989 roku. W rezultacie nasze państwo przestaje być atrakcyjnym wzorem dla krajów regionu, gdyż pozwoliliśmy sobie utracić najważniejszy element naszego soft power, „Solidarność”. Dlatego podstawowym zadaniem prezydenta w najbliższej kadencji powinny być następujące działania:

I. Przeprowadzenie oceny drugiej fali reformy samorządowej (głównie w zakresie efektywności powiatów) oraz wypracowanie założeń trzeciego etapu reformy samorządowej, wzmacniającego podmiotowość wspólnot lokalnych kosztem instytucji samorządowych, nad którym prace w Kancelarii Prezydenta zostały wstrzymane po śmierci prof. Michała Kuleszy w styczniu 2013 roku.

II. We współpracy z przedstawicielami samorządów i środowisk akademickich dokonanie oceny skutków modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego i otwarcie debaty nad zmianą modelu rozwoju regionalnego Polski oraz roli submetropolii w tym procesie (dawne miasta wojewódzkie jako nowe węzły rozwoju).

III. Stworzenie narzędzi umożliwiających włączenie obywateli, w tym zwłaszcza Polaków mieszkających poza granicami naszego kraju (Polacy na Wschodzie, wszystkie fale emigracji), będących naszymi ambasadorami w świecie, w kampanię patriotyzmu gospodarczego oraz dyplomację gospodarczą i kulturalną.

IV. Powołanie Rady Społecznej gromadzącej przedstawicieli różnych środowisk, której zadaniem powinno być wypracowanie rozwiązań służących poprawie warunków funkcjonowania grup wykluczonych/zmarginalizowanych w debacie publicznej (np. poprawa edukacji osób niepełnosprawnych, wzmocnienie prawa dziedziczenia w obrębie związków nieformalnych, współpraca ze związkami wyznaniowymi w ramach realizacji polityki społecznej).

V. Zainicjowanie reformy procesu stanowienia prawa, która będzie impulsem do całościowego przeglądu istniejących przepisów pod kątem spójności i obciążeń nakładanych na obywateli, ograniczy inflację prawa i podwyższy poziom tworzonych wraz z ustawami ocen skutków regulacji.

Powyższe zadania, choć jest ich sporo, odpowiadają jedynie na część wyzwań stojących przed Polską, a tym samym przed nowym prezydentem Rzeczpospolitej. Jestem jednak przekonany, że nie możemy sobie dziś pozwolić na ospałość. Skoro Andrzej Duda zadeklarował wszystkim obywatelom gotowość do ciężkiej pracy, mamy prawo tego wymagać. Niech nas przekona, że faktycznie jest prezydentem wszystkich Polaków na miarę naszych oczekiwań.

 

Marcin Kęderski, ekonomista, pracownik naukowy Katedry Studiów Europejskich Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Ekspert Klubu Jagiellońskiego.

jagiellonski24_logo