źródło: http://images.forwallpaper.com/
  • 18 lutego 2015
  • komentarzy
  • 1729 osób przeczytało
  • to!

Debalcewe padło

Debalcewe przechodzi w ręce prorosyjskich separatystów. Jak poinformował prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, 80 procent sił rządowych wycofało się już z miasta, a kolejne oddziały mają je wkrótce opuścić. Według Poroszenki, operacja wycofania wojsk była „zaplanowana” i „zorganizowana”. Deputowany do parlamentu Ukrainy, a jednocześnie dowódca ochotniczego batalionu Donbas Semen Semenczenko twierdzi, że jedna z wycofujących się wojskowych kolumn została „rozniesiona” przez czołgi separatystów. Nie podając szczegółów Semenczenko mówi o zabitych i rannych.

O wycofywaniu się rządowych sił z Debalcewe Poroszenko powiedział dziennikarzom na lotnisku w Kijowie, skąd udał się do strefy tzw. operacji antyterrorystycznej we wschodnich obwodach Ukrainy.Teraz mogę już powiedzieć, że dziś rano siły zbrojne Ukrainy i Gwardia Narodowa przeprowadziły operację zaplanowanego i zorganizowanego wycofania części oddziałów z Debalcewe– poinformował.

Ukraiński prezydent zaprzeczył również, jakoby siły rządowe były okrążone przez separatystów. Dowodem jest – według niego – fakt, że żołnierze opuścili miasto wraz z ciężkim uzbrojeniem.Mówiliśmy i udowadnialiśmy, że Debalcewe było pod naszą kontrolą i nie było tam żadnego okrążenia. Nasze oddziały wyszły z miasta w sposób zaplanowany i zorganizowany. Wyszły wraz ze sprzętem, czołgami, wozami bojowymi, ciągnikami i innymi pojazdami– powiedział.

Andrij Łysenko, rzecznik operacji antyterrorystycznej, zapewnił natomiast, że uzbrojenie, którego żołnierze nie mogą zabrać ze sobą, jest niszczone, by nie wpadło w ręce separatystów.

Poroszenko poinformował ponadto, że siły rządowe opuszczały Debalcewe pod silnym ostrzałem, ale – jak przekazał – w liczącym ponad 2 tysiące żołnierzy zgrupowaniu jest na chwilę obecną „tylko 30 rannych”.

„Ukraińscy żołnierze dali w zęby tym, którzy starali się ich otoczyć”

Jak stwierdził ukraiński prezydent, operacja w Debalcewe była konieczna, by donieść wspólnocie międzynarodowej, że strona przeciwna łamie porozumienia pokojowe z Mińska.Potrafiliśmy pokazać całemu światu prawdziwe oblicze bandytów i separatystów, którzy wspierani są przez Rosję, będącą gwarantem i bezpośrednim uczestnikiem mińskich rozmów– podkreślił.

Zaznaczył równocześnie, że Rosja, która jeszcze wczoraj domagała się od ukraińskich żołnierzy w Debalcewe, by się poddali, poniosła klęskę.Ukraińscy żołnierze zachowali swój honor i dali w zęby tym, którzy starali się ich otoczyć– powiedział.

Poroszenko ujawnił także, że rozkaz wycofania się z Debalcewe wydał wczoraj po tym, jak „rosyjscy wojskowi zabronili przedstawicielom OBWE zbadać sytuację w tym mieście i zaświadczyć, że jesteśmy gotowi do wyprowadzenia z linii frontu ciężkiego uzbrojenia”.

Agencja AFP podała, że dziesiątki czołgów i pojazdów wojskowych należących do armii ukraińskiej, które opuściły Debalcewe, kierują się w stronę odległego o 35 km Artemowska. Według AFP, pojazdami przewożeni są najwyraźniej wyczerpani żołnierze.

Wcześniej agencja Reutera informowała o małych grupkach ukraińskich żołnierzy, rannych, idących pieszo w stronę Artemowska.

Agencja Unian podała natomiast, że pod Debalcewe rozpoznano rosyjskiego generała Aleksandra Lencowa, wiceszefa wojsk lądowych. Został on sfilmowany wśród separatystów, jak opowiada rosyjskim dziennikarzom o setkach poddających się ukraińskich żołnierzy.

Z oblężonego miasta płynęły dramatyczne apele o wsparcie

Debalcewe to strategicznie położone miasto na wschodzie Ukrainy, prowadzą przez nie szlaki drogowe i kolejowe łączące Donieck z Ługańskiem. Od zeszłego tygodnia broniło się przed intensywnymi atakami prorosyjskich separatystów. W ostatnich kilkudziesięciu godzinach ze strony oblężonych w mieście batalionów Kijowska Ruś i Krivbass płynęły dramatyczne apele o wsparcie i wywiezienie rannych.

Utrzymamy się nie dłużej niż 12 godzin. Bez pomocy zginiemy wszyscy– alarmowali wczoraj żołnierze z batalionu Kijowska Ruś.

W Browarach pod Kijowem o wsparcie dla okrążonych w mieście apelowali ich bliscy, którzy zorganizowali blokadę drogi. Stoimy tu dla swoich mężczyzn i synów, prosimy ministerstwo obrony, by zwróciło uwagę na Debalcewe, bo jak nic nie zrobicie, to oni nie pozostaną żywi– podkreślali.

Nazywający siebie ministrem obrony Donieckiej Republiki Ludowej Władimir Kononow ogłosił wczoraj, że jego bojownicy opanowali 80 procent terytorium Debalcewe i wybijają pozostałych w mieście ukraińskich żołnierzy.Działają jeszcze ich snajperzy i grupy dywersyjne. Myślę, że w ciągu paru dni, w ciągu doby – mam nadzieję – miasto będzie całkowicie pod naszą kontrolą– powiedział.

Kilka godzin wcześniej informowano, że walki toczą się już na ulicach Debalcewe.Walki przeniosły się do centrum miasta. Rebelianci używają moździerzy i rakiet– podawał w rozmowie z agencją AFP zastępca szefa lokalnej milicji Ołeksandr Kiwa.

Rosyjskie władze i przywódcy separatystów podawali, że w mieście okrążonych było około 8 tysięcy ukraińskich żołnierzy.

więcej na rmf24.pl