• 14 listopada 2015
  • komentarzy
  • 1147 osób przeczytało
  • to!

Chrześcijaństwo i islam – w poszukiwaniu nadziei

Zygmunt Kwiatkowski SJ

Zachód dumnie uzurpuje sobie rolę nauczyciela narodów i sprawiedliwego ustawodawcy. To Zachód przedstawiał swoją interwencję militarną na Bliskim Wschodzie jako misję humanitarną, polegająca na nowym, sprawiedliwym i  demokratycznym zorganizowaniu tamtych społeczeństw. Dzisiaj stoimy wobec olbrzymiego, tragicznego fiaska tej misji, a sam Zachód znajduje się obecnie w  kryzysie ekonomicznym, społecznym, politycznym i kulturalnym. Kryzys ten jest coraz bardziej widoczny i groźny.

Szczególnie niebezpieczny staje się problem braku integracji społecznej milionów muzułmańskich przybyszów. Nie udało się Zachodowi po laicku i zgodnie z ideologią liberalną dokonać dzieła, które miało być takie łatwe i słuszne. Nie wystarczyły radośnie głoszone hasła multikulturowości. Ostatnio pojawiły się nawet oficjalne głosy niektórych przywódców Europy, że projekt multikulturowości zakończył się klęską. Z całą pewnością nie jest to dla Europy znak nadziei i paradoksalnie zupełnie inny głos przychodzi jako zapowiedź nadziei, jest to głos syryjskiej mistyczki Myrny, głos pochodzący z kraju, gdzie mają miejsce krwawe okrucieństwa wojny. Jest on tym bardziej wiarygodny, że nie wyszedł z ust polityka, który mówi z pobudek ideologicznych, ale z ust człowieka wiary i modlitwy, który ma doświadczenie ogromnej niesprawiedliwości i krzywdy spowodowanej wojną.

Oczywiście chodzi tu nie tylko o jedną osobę, o Myrnę, ale o cały cierpiący Kościół na Bliskim Wschodzie. Mówiąc w ten sposób nie ignoruję innych mniejszości religijnych. Nie deprecjonuję cierpienia muzułmanów zaangażowanych bezpośrednio w tę wojnę, ani ich rodzin.

Dodatkiem do tych rozważań niech będzie ostatnie wydarzenie, związane również z wojną w Syrii i ze świętym Charbelem. Gościliśmy w Polsce przez tydzień katolickiego biskupa Libanu, obrządku syriackiego, Jihada Youhanna Battaha. Poświęcił on w Łodzi kaplicę ojców jezuitów, w której będą przechowywane relikwie świętego Charbela. Wystąpił on również w kilku innych kościołach w Polsce z krótkimi kazaniami.

Znów to, co najbardziej zwraca uwagę, i to niezależnie od tego, czy chodzi o słowo wypowiedziane w kontekście liturgii, czy o wywiad radiowy lub telewizyjny – niezmiennie był obecny ten sam niezwykły element, o którym mówiła Myrna: domaganie się kontynuacji dialogu z islamem.

Pisząc to, zdaję sobie sprawę, że określenie „dialog” nie jest do końca wierne temu, co biskup chciał przekazać. „Dialog”, to nasze zachodnie określenie, które stało się sloganem i wyraża nasz sposób podejścia do spotkania z islamem i to, co nazywamy „wzajemnym poznaniem”. „Dialog” kojarzy się nam z naukowymi badaniami, sesjami ekspertów, konferencjami, książkami, zjazdami, sprawozdaniami i tysiącami komentarzy, opinii.

Zarówno Myrna, jak i biskup Jihad Battah mówili o czym innym, mówili o wzajemnych kontaktach, takich jakie ma sąsiad z sąsiadem, jaki mają partnerzy wspólnego biznesu, uczniowie tej samej szkoły czy uniwersytetu. Chodziło o takie sąsiedztwo, które istniało przed wojną, pielęgnowało wzajemny szacunek, ale jednocześnie dbało o  własną tradycję, własne przekonania i praktyki religijne, czyli o własną tożsamość. Pozwalało to lepiej rozwijać zarówno własną osobowość, jak i wzbogacało kulturalnie wspólnotę, uczyło otwartości, ale jednocześnie stymulowało dumę z własnego dziedzictwa i zachęcało do pogłębienia znajomości własnej tradycji.

Osądźcie sami, czy nie jest to światło, którego poszukuje dumna Europa? A może w tym szkopuł, że nie poszukuje, bo jest pewna swojej wyższości i  nie ma ochoty się uczyć, skoro powołana jest (przez kogo?) do uczenia świata. A jeśli ma w ręku jakieś policyjne albo wojenne narzędzie, to również do jego dyscyplinowania.

 

mar_musa_3d

Zygmunt Kwiatkowski SJ

polski jezuita, przez 30 lat pracował w Syrii, gdzie obserwował odrodzenie się klasztoru Mar Musa w górach Kalamun, przyjaźnił się z o. Paolo Dall'Oglio, orędownikiem dialogu chrześcijańsko-muzułmańskiego, który został porwany w Syrii w 2013 r.