• 23 lipca 2015
  • komentarzy
  • 4717 osób przeczytało
  • to!

Śmierć i pogrzeb kardynała Adama Stefana Sapiehy

Kardynał Adam Stefan Sapieha zmarł 23 lipca 1951 r.[1] o godz. 7.30 w Pałacu Biskupim w Krakowie, po czterdziestu latach pasterzowania w stolicy św. Stanisława[2]. Punktualnie o godz. 8.00 dzwon Zygmunta[3] oznajmił mieszkańcom żałobną wieść o odejściu duszpasterza[4]. Jeszcze w tym samym dniu zwłoki zmarłego zostały poddane zabalsamowaniu przez prof. Jana Olbrychta i przeniesione do kaplicy pałacowej.

24 lipca 1951 r. rozpoczęły się uroczystości żałobne[5]. O godz. 6.30 ks. bp Stanisław Rospond[6] odprawił mszę św. w intencji zmarłego. Uczestniczyli w niej członkowie rodziny, najbliżsi współpracownicy księcia kardynała, przedstawiciele duchowieństwa świeckiego i zakonnego. Następnie trumna wraz ze zwłokami zmarłego została przeniesiona do bazyliki OO. Franciszkanów w Krakowie. Tam wierni przez ponad dwa dni mogli odwiedzać świątynię, aby pożegnać księcia kardynała. Przeniesienie zwłok na Wawel odbyło się natomiast w poniedziałek 26 lipca o godz. 16.00. Kondukt żałobny prowadził ks. prymas Polski Stefan Wyszyński w asyście ks. abpa Jałbrzykowskiego i ks. abpa Baziaka[7].

Trasę pochodu żałobnego – ostatniej drogi śp. kardynała na miejsce wiecznego spoczynku – wytyczono następującymi ulicami Krakowa: Bracką, Rynkiem i Grodzką aż do Wawelu. Trumna, okryta czerwoną purpurą, niesiona była na ramionach przedstawicieli duchowieństwa, potem strażaków, młodzieży akademickiej, a następnie górników, rzemieślników i górali. Z chwilą zbliżenia się orszaku żałobnego do katedry wawelskiej trębacz pożegnał zmarłego hejnałem, a bicie dzwonu Zygmunta rozległo się w całym mieście. Po ustawieniu trumny na katafalku w prezbiterium zostały odprawione nieszpory żałobne przez ks. prymasa Wyszyńskiego.

Następnego dnia odprawiono mszę św. za duszę zmarłego kardynała[8]. Z uwagi na małe pomieszczenie świątyni tylko nieliczni mogli wejść do jej wnętrza za okazaniem karty wstępu. Dla pozostałych, na zewnątrz kaplicy, ustawiony został ołtarz polowy, przy którym w tym samym czasie były odprawiane msze ciche. W tym dniu padły znamienne słowa z ust Stefana Wyszyńskiego, przyjaciela śp. kardynała Sapiehy, wypowiedziane podczas kazania żałobnego: Non moriar, sed vivam et narrabo opera Domini – Nie umrę, lecz żyć będę. Pozostanie wśród nas duchem swych czynów, bo te czyny żyją i wywołują go przed oblicze stęsknionego narodu, który łaknie wspaniałych wzorów życia[9].

Na podstawie zachowanych zdjęć archiwalnych[10] możemy stwierdzić, iż pogrzeb i ostatnia droga śp. kardynała Adama Stefana Sapiehy na miejsce wiecznego spoczynku stały się manifestacją narodu i tłumu wiernych, przybyłych, aby oddać hołd temu wielkiemu Polakowi. Nie można pominąć faktu, iż władze komunistyczne zabroniły gazetom zamieszczania informacji o terminie pogrzebu[11]. Jak wspomina ks. prof. Bolesław Przybyszewski w swojej książce[12]: mimo to przybyło prawie dwieście tysięcy osób. Ludzie byli przygnębieni, szli w zupełnym milczeniu i przejmującej ciszy, zmarł ich opiekun, obrońca. Teraz zostali sami wobec obcego komunizmu[13].

Śmierć kardynała Adama Stefana Sapiehy wywołała powszechny żal i smutek. W liście Wandy Wilhelm możemy przeczytać znamienne słowa: Upadł filar Kościoła w Polsce. Odszedł jeden z nielicznych już potomków historycznego rodu Sapiehów, znanego w dziejach Ojczyzny. Świetlana postać. Nie zatrze się nigdy w pamięci pozostałych i potomnych… Umarł ubogo, ale opłakuje go cała Ojczyzna[14].

Historia znów zatoczyła ogromne koło – dwóch wielkich Polaków połączyło się „niewidzialną nicią” i na zawsze pozostało w pamięci wiernych. Portret papieża Jana Pawła II umieszczony w oknie papieskim przy ulicy Franciszkańskiej oraz pomnik kardynała Sapiehy po przeciwnej stronie są hołdem całej społeczności miasta Krakowa i rodaków dla nieocenionej pracy Ojców narodu polskiego: Przecież był wielkim synem swojej ojczyzny: stanowczym w trudnych momentach, odważnym ponad miarę jakiejkolwiek przeciętności, niezwykłym synem swojej ojczyzny, niezwykłym mężem dziejów i Polski[15].

 

 

[1] Książę Niezłomny…, s. 224.
[2] Ibidem.
[3] B. Przybyszewski, Adam Stefan Sapieha…, s. 331.
[4] Ibidem.
[5] Księga Sapieżyńska, t. 2, s. 769.
[6] Ibidem.
[7] Ibidem.
[8] Mszę św. celebrował ks. arcybiskup Jabrzykowski, a mszę św. gregoriańską chór misjonarzy z Krakowa.
[9] Księga Sapieżyńska, t. 2, s. 774.
[10] Zbiory PAU w Krakowie oraz Zespołu Zamkowo-Parkowego w Krasiczynie.
[11] B. Przybyszewski, Adam Stefan Sapieha…, s. 344.
[12] Ibidem.
[13] Ibidem.
[14] W. Wilhelm, Świętej Pamięci Arcybiskupa Księcia Metropolity Krakowskiego Adama Sapiehy, AKM, TS XXX V/2.
[15] Fragment przemówienia wygłoszonego po odsłonięciu pomnika kardynała Adama Stefana Sapiehy w 1976 r. w Krakowie przez ówczesnego arcybiskupa Karola Wojtyłę. B. Przybyszewski, Adam Stefan Sapieha…, s. 349.

okladka_niedbala_3d