• 1 lipca 2015
  • komentarzy
  • 2289 osób przeczytało
  • to!

O prawdziwym ubóstwie

Mistrz Eckhart

Bóg żadnego dobra nie niszczy, lecz je dopełnia. Nie niszczy też natury, ale ją dopełnia. Również łaska nie niszczy natury, lecz ją doskonali. Otóż gdyby Bóg zniszczył naturę u samego jej początku, oznaczałoby to w stosunku do niej gwałt i niesprawiedliwość, a On czegoś takiego nie czyni. Człowiek ma wolną wolę, która może wybierać dobro i zło, Bóg zaś daje mu do wyboru śmierć za czynienie zła, a życie za dobre uczynki. Człowiek ma być wolny i panem swych czynów oraz nie doznawać w tym uszczerbku ani przymusu. Łaska nie niszczy natury, lecz ją doskonali. Uwielbienie nie niszczy łaski, lecz ją dopełnia, bo jest ono łaską w stanie doskonałym. W Bogu zatem nie ma niczego, co by niszczyło to, co w jakiś sposób istnieje; On stanowi raczej Dopełnienie wszystkiego. 
Podobnie powinniśmy postępować również my: nie niszczyć w sobie żadnego najmniejszego nawet dobra ani najdrobniejszego sposobu ze względu na inny, większy, lecz je doskonalić, dopomagając do pełnego ich rozwoju.

Człowiek powinien „uniżać” siebie samego, uniżenie to nigdy jednak nie będzie wystarczające, jeśli nie dokona go sam Bóg. „Będzie wywyższony” – ale nie w tym znaczeniu, jakoby to uniżenie i wywyższenie stanowiły dwie różne rzeczy. Należy to rozumieć raczej w ten sposób, że najwyższy szczyt wywyższenia znajduje się na samym dnie upokorzenia. Bo im większa głębia, im niżej się znajduje jej dno, tym wyższe i bardziej niezmierzone są też wywyższenie i szczyt. 

Kto chce wszystko otrzymać, musi też wszystko stracić. Jak kiedyś, dawno już temu, powiedziałem, dokonuje się tu sprawiedliwy przetarg i równoważna wymiana. Stąd, ponieważ Bóg pragnie nam dać siebie samego i wszystkie rzeczy na własność, chce nas równocześnie całkowicie pozbawić wszystkiego, co posiadamy. Wierzcie mi, On nie chce nam zostawić nawet tyle, ile pomieści koniec szpilki. Bo to, czego nam udzielił w darach natury i łaski, wszystko to dał nam w tym celu, żebyśmy niczego nie zatrzymywali na własność; żadnemu stworzeniu, nawet swojej Matce nigdy nic nie dał w posiadanie.

Do czego Bóg zmierza w tej swojej zachłanności? Otóż chce On być naszą jedyną i niepodzielną własnością. Tego pragnie i do tego zmierza, to tylko postawił sobie za cel. W tym znajduje największą swą rozkosz i radość, a są one tym pełniejsze, w im większym stopniu może On ten cel osiągnąć. Bo im więcej posiadamy, tym mniej On jest naszą własnością, a im mniej w nas miłości do rzeczy, tym bardziej mamy Jego, wraz z wszystkim tym, czego może nam udzielić. Dlatego też gdy Chrystus wyliczał błogosławieństwa, na pierwszym miejscu umieścił ubóstwo w duchu; ono to zostało postawione przed wszystkimi innymi,  na znak, że błogosławieństwa i doskonałości, każde z osobna i wszystkie razem, mają początek w ubóstwie duchowym. Wierzcie mi, że gdyby istniał fundament, na którym by można było budować wszelkie dobro, to też nie mógłby się obejść bez tego ubóstwa.

Mistrz Eckhart, Wybór pism, Wydawnictwo M, Kraków 2014

Mistrz Eckhart

średniowieczny dominikanin niemiecki, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli mistyki nadreńskiej, filozof i teolog