• 5 czerwca 2015
  • komentarzy
  • 2914 osób przeczytało
  • to!

Ludzkie ciało Boga

ks. Grzegorz Strzelczyk

Zmartwychwstanie jest początkiem chrześcijaństwa. Wcześniej Jezus nauczał i czynił cuda, ale dopiero przez Zmartwychwstanie uczniowie ostatecznie przekonali się, że Jego słowa były prawdziwe i odkryli ich ostateczny sens. Zrozumieli, że człowiek, któremu towarzyszyli przez tyle czasu – jedli z nim, pili, mieszkali, wędrowali po Galilei – był kimś więcej niż tylko człowiekiem, że w Nim było coś więcej niż się spodziewali (por. Łk 24,21). Zmartwychwstanie sprawiło, że zyskali nowe spojrzenie na to, co przeżyli u Jego boku.

Autor Czwartej Ewangelii ostatecznie wypowiedział jasno intuicję, z którą zmagali się przed nim pozostali autorzy Nowego Testamentu. W Prologu do Ewangelii napisał otwartym tekstem, że „Bogiem było Słowo”, a zatem „Słowo stało się ciałem” (J 1,1): Bóg stał się człowiekiem. W Jezusie z Nazaretu Bóg wszedł w ludzką historię jako człowiek i doświadczył życia takiego jak nasze. To jest fundament naszej wiary i jedno z najważniejszych odkryć, z których wyrasta Kościół. Jest to bodaj najbardziej rewolucyjny rozdział chrześcijańskiego rozumienia Boga i świata. Święty Paweł pisał o tym w Liście do Filipian: „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi” (Flp 2,6-7). Jezus Chrystus to uniżony Bóg. Tak się uniżył, że przyjął na siebie każdy kawałek ludzkiego losu łącznie z cierpieniem, skutkami grzechu i śmiercią. W dodatku przyszedł na świat w czasach, kiedy życie było – delikatnie mówiąc – ciut cięższe niż obecnie. Nie poczekał np. aż do XXI wieku, by zapewnić sobie wygodne życie z ciepłą wodą w kranach, świetnymi warunkami sanitarnymi i maszynami wykonującymi pracę ludzi. Doświadczył pracy, brudu, być może i choroby – wszystkiego, czego człowiek doświadcza. Pismo Święte mówi tylko o jednym jedynym wyjątku: nie zgrzeszył.

Perspektywa Zmartwychwstania, czyli wywyższonego człowieczeństwa, skupia naszą uwagę na tym, że Jezus jest Bogiem i sprawia, że znika nam z oczu konkret tych trzydziestu ludzkich lat i Jego człowieczeństwo wydaje nam się mniej ważne. Tracimy je z oczu. Język zdradza ślady takiego podejścia, np. mówimy BOŻE Ciało, a przecież jedyne ciało, jakie ma Bóg, to jest właśnie ludzkie ciało. Bóg udostępnił się nam przez człowieczeństwo Jezusa, Słowo przemówiło o Ojcu ludzkimi słowami. Nie ma doskonalszego sposobu poznania Boga, jak opowieść Jezusa. Dlatego, żeby zrozumieć coś z Boga, zawsze będziemy wracać do ludzkiej historii Jezusa z Nazaretu.

 

okladka_strzelczyk_500px_rgb (1)

ks. Grzegorz Strzelczyk

prezbiter Archidiecezji katowickiej, chrystolog, zajmuje się również historią teologii. W latach 2008-2012 prodziekan ds. nauki Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego. Sekretarz II Synodowi katowickiego Kościoła. Związany jest z Ruchem Światło-Życie. Autor książek i świetny fotograf. Prowadzi stronę www.strzelczyk.edu.pl. Jeden z założycieli Boskiej tv, prowadzi tam swojego Vloga