• 22 października 2020
  • komentarzy
  • 11 osób przeczytało
  • to!

Gorąca modlitwa Madonny przyspieszyła czasy Odkupienia

Jezus zechciał, bym nie miał żadnego innego oparcia jak tylko w Nim.

Z tej całkowitej śmierci On musi wyprowadzić życie, a jedyną pomocą jest modlitwa!

Myślę, że Madonna musiała modlić się z największą gorliwością, by Jezus zmartwychwstał. Jak przyjęła do swojego łona Słowo Boże, przyciągając Je swoją pokorą, swoją modlitwą, tak samo współpracowała w zmartwychwstaniu, wzywając Jezusa, by ponownie połączył swego Ducha z Ciałem.

Kiedy zdjęli Jezusa z Krzyża i złożyli w ramionach Maryi, to Ona przemyła Jego rany i napełniła je miłosnymi pocałunkami. Chciałaby oddać Mu swoją duszę, by ożywić te członki. Ona zatem modliła się, wzywała błogosławioną duszę Syna, przyspieszyła ponowne jej połączenie z Boskim ciałem. Ja wierzę, że jeśli Jezus nie czekał, by trzeci dzień w pełni się rozwinął i zmartwychwstał o świcie, to stało się to dzięki Najświętszej Maryi.

Pobożne kobiety wyraziły swoją czułość, przygotowując wonności, by namaścić nimi martwe Ciało…

Najświętsza Maryja nie przygotowała ich, lecz się modliła. Nie przeznaczyła dla Jezusa balsamu i cennego oleju, ale tak Go kochała, że ponownie przyciągnęła Go na ziemię, o świcie trzeciego dnia.

Teraz, córki moje, to jest nasze zadanie: przyciągnąć Jezusa, by ożywił swoje Mistyczne Ciało, które jest Kościołem i spowodował odrodzenie do chwalebnego, nieśmiertelnego i całkowicie duchowego życia tego tak poranionego i martwego Ciała…

Musicie naśladować Madonnę w porywach i zaufaniu Jej serca; musicie modlić się w skupieniu, a ja będę modlił się z wami – zjednoczeni jak mała grupka na Kalwarii, by wzywać Jezusa.

Och, On przyjdzie, ponieważ nie jest głuchy na nasze biedne głosy; przyjdzie i tchnie nowe życie w swoje Mistyczne Ciało! To jest nasza wielka nadzieja.

Kościół zatem podniesie się, ogromny! Anioły odsuną kamień nagrobny, a on wyjdzie na zewnątrz, będąc cały duchem
i życiem, a jego ciało będzie chwalebne i będzie miało duchowe życie takie, jakie na świecie nigdy nie było widziane…

Ta nadzieja to nie fantazje, nie może więc ponieść klęski: to nadzieja dwudziestu wieków!

Błogosławione są nasze serca, jeśli miłością i pragnieniem mogą przyspieszyć to zmartwychwstanie!

/Rzym, 8 listopada 1921/