Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Wprowadzenie do Biblii

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Shutterstock
  • 21 marca 2015
  • komentarzy
  • 921 wyświetleń
  • lubi to!

Cztery portrety czy czterech Jezusów?

Richard A. Burridge

Cztery portrety czy czterech Jezusów? Odpowiadając na powyższe pytanie, trzeba postawić dwa inne: czy między czterema portretami istnieje jakakolwiek jedność i jak szanując różnorodność portretów, szukać w nich jednej Osoby?

Cztery istoty żyjące z Księgi Ezechiela i Apokalipsy, przyporządkowane ewangelistom przez Ojców Kościoła, występują w iluminowanych ewangeliarzach celtyckich. W Księdze z Kells ich wizerunkami są zdobione zwłaszcza tablice kanonów, które zachowują odrębność każdej z Ewangelii, a odpowiadające im symbole iluminatorzy umieszczają oddzielnie u szczytu tablic. Nie ma tendencji do łączenia czterech postaci w jedną baśniową istotę – tzw. „tetramorfę” („poczwórną formę”), która pojawia się czasem w sztuce średniowiecznej. Zlepienie czterech odrębnych bytów w jeden twór jest reminiscencją Diatessaronu Tacjana z końca drugiego wieku, jednej opowieści powstałej w wyniku przemieszania fragmentów wszystkich czterech Ewangelii bez uwzględnienia różnic między nimi.

W Kościele pierwotnym pokusa stworzenia takiej „nadopowieści” lub wyboru jednej tylko Ewangelii była bardzo silna. Różnorodność czterech tekstów ewangelicznych, czterech żywotów Jezusa, a co za tym idzie czterech chrystologii niewątpliwie stanowiła problem. Pogańscy krytycy chrześcijaństwa, tacy jak Celsus, Porfiriusz z Tyru czy Julian Apostata, łatwo wykazali różnice między nimi; już samo istnienie kilku relacji sugerowało, że żadna nie jest doskonała. Przypuszczalnie dlatego w dziele Przeciw herezjom Ireneusz podjął zawiłą próbę uzasadnienia racji bytu czterech Ewangelii, odnosząc się do czterech stron świata, czterech wiatrów, czterech oblicz cherubów i czterech przymierzy. Od Orygenesa po Augustyna nie szczędzono wysiłków w celu obrony tej różnorodności. Znamienne, że pierwotny Kościół, z chęci zachowania czterech oddzielnych Ewangelii w obrębie kanonu Nowego Testamentu, przeciwstawił się zarówno harmonijnemu podejściu Tacjana, jak i używaniu wyłącznie jednej Ewangelii (Łukasza), za czym opowiadał się Marcjon.
Jeśli obecnie składamy na siłę Ewangelie w jedną harmonijną całość lub sprowadzamy je do już nie tak harmonijnego wspólnego mianownika, w sposób oczywisty nie szanujemy ani kunsztownej pracy ewangelistów nad stworzeniem odrębnych obrazów Jezusa, ani woli Ojców Kościoła. W rozdziale pierwszym zasugerowaliśmy absurdalność takiej kompilacji portretu Churchilla, żeby zabawiał Roosevelta przy podwieczorku, mając na sobie marynarkę od munduru pod malarskim fartuchem. Zamiast tego każdy wizerunek należy oceniać sam w sobie, a oddzielną uwagę poświęcić jego przesłaniu. Próbowaliśmy tak uczynić w wypadku obrazów ewangelicznych, kierując się w lekturze znaczeniem czterech symboli. Stanowią one pomoc w zapamiętywaniu, dzięki czemu czytając jakąś część danej Ewangelii, mamy przed oczami jej całościowy obraz. Poszczególne fragmenty zawsze powinno się czytać pod kątem nadrzędnego celu każdej biografii, jakim jest opowiedzenie historii konkretnej osoby w konkretny sposób. Co dany fragment mówi nam o osobie Jezusa? Jak wpływa na całościowy obraz? Jak całościowy obraz pomaga nam zrozumieć ten fragment?

Ponadto musimy zachować ostrożność w zbyt łatwym mieszaniu różnych fragmentów, co się często zdarza w nabożeństwach kolędowych lub rozważaniach wielkopiątkowych. Jak widzieliśmy, opowiadanie o Mędrcach ze Wschodu Mateusz umieszcza w konkretnym celu literackim i teologicznym, pragnie mianowicie ukazać królewskość Jezusa i oddanie Mu Boskiej czci przez potężnych pogan. Podobnie skromna scena u Łukasza z pasterzami na tyłach gospody zawiązuje wątek Jezusa dźwigającego brzemiona pokornych i ubogich. Jeśli umieścimy Mędrców i pasterzy razem w stajence (niewspomnianej w żadnej Ewangelii!), nastąpi zderzenie wątków i żaden nie zostanie odebrany jak należy. W opisie Męki Marek ilustruje samotność Jezusa Jego wołaniem: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mk 15,34), Jan tymczasem kładzie nacisk na triumf: „Wykonało się!” (J 19,30). Obie wypowiedzi stanowią zwieńczenie odpowiadających im teologii i ewangelicznych portretów. Nie możemy wejść w grozę pierwszej wypowiedzi ani poczuć siły drugiej, jeśli są przytaczane jednym tchem w liturgii. (…)

Tak więc zarówno sami ewangeliści, jak i pierwotny Kościół pragnęli zachować cztery Ewangelie ze względu na literacki i teologiczny cel każdej z nich: ukazania odmiennego obrazu Jezusa. To wszystko uderza tym bardziej, że autorzy wyraźnie nie odczuwają skrępowania, żeby zmienić w tekście to i owo na użytek kreślonych przez siebie portretów, a jednak wszyscy przekazują nam zasadniczo tę samą opowieść: o działalności głównego Bohatera od chrztu do śmierci, ze zrelacjonowaniem Jego czynów, słów, uzdrowień oraz nauczania w Galilei i Jerozolimie. Reakcje na Jego Osobę są różne: niektórzy w Niego wierzą i za Nim idą, ale przysparza sobie też przeciwników i wchodzi w konflikt z ówczesnymi przywódcami żydowskimi, co w ostatecznym rozrachunku prowadzi do powstania Kościoła złożonego z Jego uczniów. Ewangeliści stosują wobec portretowanej Postaci podniosłe określenia: Chrystus, Pan, Syn Boży. Na koniec Jezus przybywa do Jerozolimy, gdzie wprawdzie zostaje pojmany przez żydowskich przywódców, ale na krzyżu stracony przez władze rzymskie, po czym mają miejsce osobliwe wydarzenia. Czterej ewangeliści malują cztery portrety, opowiadając cztery wersje jednej historii Jezusa.


więcej tekstów autora

Richard A. Burridge

anglikański kapłan, teolog i biblista. W 2013 r. otrzymał nagrodę Ratzingera.

Polecamy

Faryzeusze i celnicy

Anna Świderkówna

Kiedy narodził się Jezus?

Sławomir Rusin

Historia dwóch drzew

ks. Krzysztof Porosło

partnerzy