Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Ewangelia dnia

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Shutterstock
  • 16 kwietnia 2014
  • komentarzy
  • 867 wyświetleń
  • lubi to!

Czwartek, 17.04.2014

Jan Paweł II

Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział ». Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał». Odpowiedział mu Jezus: «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!» Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy». Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: «Nie wszyscy jesteście czyści». A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: «Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem” i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.
J 13,1-15

Rozpoczyna się (…) Jego wielka mesjańska posługa, posługa odkupienia człowieka, posługa zbawienia świata. W tej posłudze ma On wydać samego siebie; ma siebie wydać na śmierć krzyżową, ażeby siebie rozdać. Dlatego właśnie uprzedza ukrzyżowanie ustanowieniem Eucharystii. W Eucharystii bowiem Chrystus siebie rozdaje. Rozdaje siebie naprzód Apostołom w Wieczerniku, a kiedy mówi: to czyńcie na moją pamiątkę! (Łk 22,19), wówczas każe im rozdawać siebie, aż do skończenia świata.

Chrystus, który całkowicie żyje dla Ojca, pragnie, ażebyśmy żyli przez Niego, i dlatego nam siebie daje pod postacią chleba i wina. Chleb jest pokarmem codziennym człowieka, bez którego trudno mu żyć. Wino jest napojem, potrzebnym dla zdrowia organizmu. Chrystus rozdaje siebie — swoje Ciało i Krew, do końca świata, ponieważ taka jest logika Jego miłości: Do końca nas umiłował (por. J 13,1).

I to właśnie jest Jego posługa, posługa zbawienia, którą Chrystus spełnia dziś i będzie spełniał do końca czasów przez Kościół. Dlatego trzeba, ażeby Kościół był Oblubienicą, wypełniając wiernie Chrystusową posługę Odkupienia i Eucharystii. Dla tej posługi Chrystus ukrył się pod postaciami chleba i wina i właśnie w tym ukryciu prowadzi swój lud poprzez wieki. Jest jego jedynym Prorokiem, Kapłanem i Królem, w którym mamy uczestnictwo za sprawą świętych sakramentów.

Liturgia Ostatniej Wieczerzy ujawnia jeszcze tajemniczą więź, jaka zachodzi pomiędzy ustanowieniem Eucharystii, a wyprowadzeniem Izraela z niewoli egipskiej. Ten drugi temat znajdzie swój pełny wyraz podczas Wigilii Paschalnej, w związku z sakramentem chrztu. Dzisiaj znajduje on swój wyraz w związku z Eucharystią. Oto Chrystus jest owym Barankiem Paschalnym, który wyzwala swój lud z niewoli, przez krew przelaną na krzyżu. W noc wyjścia z Egiptu, krew baranka na odrzwiach domów, w których mieszkali synowie Izraela, była znakiem ocalenia. Rzec można, że to właśnie krew baranka wyprowadziła Izraelitów z domu niewoli i ukazała im drogi ku Ziemi Obiecanej, ku pełni życia. I oto Chrystus przy Ostatniej Wieczerzy mówi: Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę! (1 Kor 11,25). Pyta Psalmista: Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył? (Ps [116]115,12). I my wszyscy, cały Kościół stawia sobie w ten wieczór wielkoczwartkowy to samo pytanie: Czym się Panu odpłacę?

* * *

Pange, lingua, gloriosi Corporis mysterium, Sanguinisque pretiosi… Św. Tomasz z Akwinu, Doktor Anielski, opowiada i komentuje językiem teologa, mistyka i poety przekazane przez Ewangelistów tajemnicze i wzruszające gesty, które Jezus wykonał podczas Ostatniej Wieczerzy, w przeddzień swej Męki. Łacińskie wersety hymnu, który od tylu stuleci towarzyszy wierze Kościoła, pozwalają nam przeżyć to, co Jezus uczynił w tamtą noc. Pozwalają nam kontemplować sakrament, który On ustanowił, aby na całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić Ofiarę Krzyża i tak umiłowanej Oblubienicy Kościołowi powierzyć pamiątkę swej Męki i Zmartwychwstania (Sacrosanctum concilium, 47). Oczy wiary wpatrują się, umysł przyjmuje, serce raduje się, język śpiewa: Sław, języku tajemnicę! Dlaczego śpiewa? Bo jest to tajemnica Ciała i najdroższej Krwi, którą Król narodów wylał, by zbawić ludzki ród: ut mundi pretium. Śpiewa wychwalając najwyższy akt miłości Chrystusa, który w sakramencie Eucharystii stał się napojem i pokarmem dla człowieka, jedynym źródłem prawdziwego życia dla Kościoła i świata. Nobis datus, nobis natus, / ex intacta Virgine… — Z Panny czystej narodzony… Umysł kontemplujący tajemnicę eucharystyczną rozważa kolejne etapy, które pozwalają Słowu Bożemu wypełnić Jego zbawczą misję: wcielenie, narodziny, działalność publiczną, nauczanie i w końcu, w przeddzień Męki, dar złożony z siebie pod postaciami chleba i wina: miro clausit ordine.

Apostoł Paweł opisuje, jak do tego doszło: tej nocy, której był wydany, Jezus wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: «To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę!» Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: «Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę!» (1 Kor 11,23-25). Św. Tomasz z Akwinu komentuje: In supremae nocte cenae / recumbens cum fratribus… — W noc ostatnią przy wieczerzy / z tymi, których braćmi zwał, / Pełniąc wszystko jak należy, / Czego przepis prawny chciał, / Sam dwunastu się powierzył / I za pokarm z rąk swych dał. Dał samego siebie własnymi rękami: Se dat suis manibus.

Dał Ciało i Krew, które miały się stać krwawą Ofiarą krzyżowej Męki za odkupienie świata. Pod postaciami chleba i wina dał siebie samego Kościołowi, aby spełniał bezkrwawą ofiarę Eucharystii, w której jedyna ofiara krzyża jest sakramentalnie obecna. Dał siebie samego jako sakramentalny pokarm i napój dla ludu pielgrzymującego szlakami Nowego i Wiecznego Przymierza. Dobrze znamy opis Ewangelistów: Wziął chleb (…) wziął kielich, i powiedział; «Oto Ciało moje, oto moja Krew…» Św. Tomasz mówi: Słowem więc, Wcielone Słowo, / Chleb zamienia w Ciało swe, / Wino Krwią jest Chrystusową. I dodaje: Darmo wzrok to widzieć chce. / Tylko wiara Bożą mową / Pewność o tym w serca śle. A zatem wierz! Wierz, to znaczy patrz: otwórz szeroko oczy serca! Czyż w tym, co się wydarzyło podczas Ostatniej Wieczerzy, nie zawiera się zdumiewająca logika? Czyż nie jest to logika całej Ewangelii? Czyż mógł inaczej potwierdzić swoje posłannictwo Ten, który umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował (J 13,1)? Czas, który teraz przeżywamy, to decydująca godzina, godzina wiary: teraz właśnie jesteśmy wezwani, by w pełni przyjąć słowo Jezusa, choć przekracza to ludzkie możliwości zrozumienia; w tej godzinie sprawujemy tajemnicę wiary; w tej godzinie powtarzamy i odkrywamy razem z Piotrem: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego (J 6,68).

Tantum ergo Sacramentum / veneremur cernui… Przed tak wielkim Sakramentem / Upadajmy wszyscy wraz — jakże wielki jest ten Sakrament! — et antiquum documentum / novo cedat ritui… Stary rytuał wprowadzony przez Mojżesza przewidywał spożywanie wieczerzy paschalnej na pamiątkę wyzwolenia Izraela z Egiptu za sprawą krwi niewinnego baranka, którą zostały pokropione drzwi każdego domu (por. Wj 12,1-8.11-14). Przypomina nam to pierwsze czytanie. W nowym ustanowieniu z Wieczernika krwią Przymierza jest krew Zbawiciela. To właśnie jest prawdziwa ofiara wyzwoleńcza, która zastępuje figurę ze Starego Testamentu i otwiera Nowy Testament, ostateczny i wieczny, w którym niewola grzechu zostaje definitywnie obalona. Od tego momentu, od tego ustanowienia, niezliczone kapłańskie usta podejmują słowa wypowiedziane podczas Ostatniej Wieczerzy ustami Jezusa: Hoc est Corpus meum… — To jest Ciało moje, które za was będzie wydane. Hic est calix, Sanguinis mei… — To jest kielich Krwi mojej Nowego i Wiecznego Przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę… — Hocfacite in meam commemorationem! Przedmiot niezatartego wspomnienia: na moją pamiątkę. Właśnie cud Jego żywej i rzeczywistej obecności jest tym, co Pan nakazuje nam wspominać, a wręcz odnawiać: To czyńcie! Na mocy aktu konsekracji na ołtarzu uobecnia się Ofiara za zbawienie świata: In mundi pretium. Panie, Ty nas wybawiłeś przez krzyż i zmartwychwstanie swoje. Ty jesteś Zbawicielem świata! Amen!

Jan Paweł II, Komentarz do Ewangelii, Wydawnictwo M, Kraków 2011, s. 121-123


więcej tekstów autora
Polecamy

partnerzy