• 27 września 2016
  • komentarzy
  • 2030 osób przeczytało
  • to!

Skupienie a rodzicielstwo

Leo Babauta

Pole naszej świadomości jest bardzo małe. Mieści tylko jeden problem. 
Antoine de Saint-Exupéry

Do osób, którym najtrudniej jest odnaleźć skupienie, należą rodzice. Niezależnie od tego, czy cały dzień pracujesz i widzisz dzieci dopiero wieczorem, czy zajmujesz się domem, dbając o potrzeby członków rodziny, prawie nigdy nie masz czasu na relaks, skupienie i osiągnięcie wewnętrznego spokoju.

Jako ojciec sześciorga dzieci wiem, co mówię. Po pojawieniu się dzieci życie wypełnia się jazgotem, a poziom chaosu wzrasta o kilka rzędów wielkości. Choć w miarę dorastania stają się one spokojniejsze, zawsze trzeba je dokądś podwieźć, pomóc im w jakiejś sprawie, zaspokoić ich podstawowe potrzeby itd.

Nie ma w tym nic złego – chaos i wytężona praca składają się na radość rodzicielstwa. Co jednak zrobić, jeśli chcemy żyć w skupieniu, pozostając jednocześnie świetnymi rodzicami? To wielkie wyzwanie i abyś mógł łatwiej stawić mu czoła, przeczytaj poniższe porady.

Wyzwania
Poważnym problemem jest to, że będąc rodzicami, działamy jednocześnie na wielu frontach: chodzimy do pracy, zajmujemy się domem, w którym zawsze jest coś do zrobienia, wiedziemy życie osobiste wypełnione treningami, lekturami i zainteresowaniami, a czasem angażujemy się także w zajęcia na rzecz społeczeństwa, takie jak wolontariat, członkostwo w radach i samorządach czy praca na rzecz szkoły. Jednocześnie, rzecz jasna, wychowujemy dzieci.

Jak poradzić sobie z tymi wszystkimi zadaniami? Jak skupić się na którymkolwiek z nich, gdy inne czekają w kolejce? Ja sam na przykład staram się koncentrować głównie na pracy, lecz ponieważ wykonuję ją w domu, wciąż mam wokół siebie dzieci, które domagają się mojej uwagi. Kiedy spędzam z nimi czas, odczuwam pokusę, by sprawdzić e-mail albo Twittera. Gdy mam ochotę pobyć sam, słyszę syreni śpiew zadań zawodowych i nieustanny zew dzieci, przez co niełatwo jest mi się skupić na sprawach prywatnych.

Kolejne wyzwanie stanowi technika. Współcześni rodzice żyją w Internecie. Jesteśmy dziś mocniej niż kiedykolwiek wcześniej związani z siecią i wciąż towarzyszą nam urządzenia mobilne – iPhone’y, smartfony z Androidem, Blackberry, laptopy czy iPady – przez które jesteśmy nieustannie połączeni ze światem. W chwili gdy nastoletni syn czy córka wysyła do nas SMS-a, dostajemy e-maile z pracy, prośby związane z wolontariatem i powiadomienia z blogów o naszym ulubionym hobby.

Posiadanie dzieci sprawia, że wypracowanie umiejętności skupienia staje się jeszcze większym wyzwaniem. Osoby bezdzietne przeważnie nie rozumieją naszych problemów, przez co nie mamy żadnej taryfy ulgowej u szefów i współpracowników. To, że musiałeś zawieźć dzieciaka do dentysty albo że niemowlak płakał całą noc, nie jest żadnym usprawiedliwieniem. W końcu sam tego chciałeś, prawda?

Wychowywanie dzieci jest niewątpliwie trudną sztuką. W każdej minucie twojego życia dzieci przychodzą do ciebie z jakimś problemem czy prośbą, domagają się uwagi albo trzeba je zabrać na zajęcia czy lekcje. Natomiast w tych rzadkich chwilach, gdy dzieci milczą, zastanawiasz się, czy nie powinieneś czegoś dla nich zrobić. Może warto by im poczytać, zabrać je do parku albo do muzeum, pouczyć je budowania różnych rzeczy czy opieki nad roślinami lub pisania, opowiedzieć im coś o życiu.

To wcale nie jest łatwe. Ale przecież sami się na to pisaliście.

Jedno podejście
Aby móc zachować zdolność skupienia, walcząc na tylu różnych frontach, musisz wyraźnie rozdzielić swoje role. Przeznacz określone pory dnia czy tygodnia na każdą z nich. Następnie skoncentruj się na odgrywanej w danym momencie roli na tyle, na ile to możliwe. Odetnij się wówczas od pozostałych sfer życia, by nie rozpraszały cię związane z nimi sprawy.

Przykład: –
Wczesne godziny poranka: zbudź się wcześnie  – przed dziećmi  – i  przeznacz ten czas dla siebie. Wyjdź pobiegać, medytuj, czytaj powieść. Możesz też tworzyć: rysuj, projektuj, pisz itp.
– Ranek: kiedy dzieci się obudzą, pomóż im przygotować się do szkoły – spakuj im kanapki itp. – a sam przygotuj się do pracy. O tej porze pełnisz funkcję rodzica – nie zajmuj się sprawami zawodowymi. Porozmawiaj z dziećmi, jeśli znajdziesz na to chwilę.
– Późniejsze godziny poranka: zajmij się pracą. Jeśli pracujesz w domu, sprawy domowe zostaw na później.
– Popołudnie: zajmij się domem lub dalej pracuj.
– Późne popołudnie: spędzaj czas z dziećmi. Odetnij się od spraw zawodowych.
– Wczesny wieczór: przeznacz trochę czasu dla siebie. Niech dzieci odrobią zadania domowe, a ty skup się na swoich sprawach.
– Późny wieczór: poczytaj dzieciom, posiedź z nimi w ciszy, połóż je spać.

To oczywiście tylko przykład, który nie jest bynajmniej uniwersalny. Sam musisz wypracować plan dnia, który będzie najlepiej pasował do twojej sytuacji. Być może najefektywniej pracujesz wieczorami albo nie możesz się niczym zająć, dopóki mąż lub żona nie wróci do domu, by przejąć opiekę nad dziećmi, a może musisz spędzać z dziećmi cały ranek. W rodzicielstwie nie ma złotych zasad, które sprawdzą się w każdym przypadku, jednak metoda czytelnego wydzielania czasu na zajmowanie się określonymi sferami życia może być pomocna.

Powinieneś też być elastyczny. Nie przywiązuj się do planu dnia tak bardzo, by nieoczekiwane wydarzenia – zwołane w ostatniej chwili zebranie czy telefon ze szkoły, że twoja córka zachorowała – wprawiały cię w zły nastrój. Oczywiście, jako rodzice szybko się uczymy, jak radzić sobie z nagłymi wypadkami, i przyjmujemy zmiany planów ze spokojem. Kiedy jednak przełączamy się z jednej sfery życia na drugą (z wychowywania dzieci na pracę, sprawy osobiste, obowiązki społeczne itp.), nasze role musimy odgrywać w najwyższym skupieniu.

Bardzo małe dzieci
Rodzicom jest jeszcze trudniej, kiedy dzieci są w wieku niemowlęcym. Im dziecko jest mniejsze, tym więcej wymaga uwagi. Nie jest to rzecz jasna żelazna reguła, lecz z mojego bogatego doświadczenia wynika, że im starsze masz dzieci, tym łatwiej przychodzi ci koncentracja na innych sprawach.

Jak więc dzielić role i podtrzymywać zdolność skupienia, kiedy ma się bardzo małe dziecko, które wymaga nieustannej uwagi? Z pewnością nie jest to łatwe. Najlepiej, gdy niemowlakiem opiekują się oboje rodzice, dzięki czemu każde z nich ma czas dla siebie w określonej porze dnia. Nie zajmujcie się dzieckiem jednocześnie – kiedy jedno z was to robi, drugie może zażyć spokoju na spacerze, pogrążyć się w lekturze, skupić na pracy twórczej czy poćwiczyć. Później się zamieńcie.

W niektórych porach dnia niemowlę oczywiście śpi. Jeśli twoje dziecko jest tak małe, że nie daje ci zasnąć w nocy, będziesz zapewne chciał odpocząć, kiedy i ono odpoczywa. Jeżeli jednak nie potrzebujesz snu, spróbuj maksymalnie wykorzystać ten czas na zajęcie się prywatnymi sprawami. Podobnie postępuj w cichych godzinach poranka, przed obudzeniem się dziecka, oraz w nocy, kiedy niemowlę już śpi.

Możesz również poszukać pomocy. Dzieckiem zaopiekować się może niania, dziadkowie na emeryturze albo godny zaufania kuzyn, mający kilka godzin wolnego po szkole. Można je też na część dnia oddać do żłobka. Niektóre z tych rozwiązań mogą cię trochę kosztować, ale czasem warto zapłacić. Możesz też umówić się z innymi rodzicami, że będziecie się opiekować wzajemnie swoimi dziećmi w miarę wolnego czasu.

O technice
Rodzice, którzy przywykli do ciągłego bycia w sieci, mogą znacznie skorzystać na odłączeniu się od niej.

Wyobraź sobie, że spacerujesz z dzieckiem po parku. Dzień jest cudowny i dzielisz ze swą pociechą wspaniałe chwile. Wtem odzywa się twój smartfon – przyszedł nowy e-mail. Czekasz na wiadomość od szefa czy klienta, więc ogarnia cię ochota, by zobaczyć, co przyszło. To tylko kilka sekund – żaden problem, prawda?

A jednak to jest pewien problem. To drobne zakłócenie odrywa cię od chwili spędzanej z dzieckiem – w jakimś stopniu ją niszczy – i przenosi do świata pracy. Dziecko dowiaduje się, że e-mail jest dla ciebie ważniejszy niż ono. Nie potrafisz w pełni skupić się na przebywaniu z dzieckiem, bo czekasz na ważny e-mail od klienta – nie dajesz w ten sposób dobrego przykładu.

Jeśli zabrzmiałem jak ksiądz z ambony, to wiedz, że mnie także od czasu do czasu zdarza się podobny grzech. Powinniśmy jednak być świadomi problemu i próbować mu zapobiegać. Wyłącz telefon, wycisz wszelkie powiadomienia i skup się na chwilach spędzanych z dzieckiem.

Kiedy jesteś w domu, twoje dziecko może domagać się uwagi, gdy pracujesz na komputerze. Co jakiś czas wyłącz więc komputer i bez reszty poświęć się dziecku. Kiedy przychodzi pora na pracę lub tworzenie, znajdź sposób na to, jak sprawić, by dzieci ci nie przeszkadzały, i skup się w pełni na tym, co robisz. Przez resztę czasu jednak w ogóle nie włączaj komputera.

Leo Babauta

amerykański psycholog, autor książek