• 15 maja 2017
  • komentarzy
  • 147 osób przeczytało
  • to!

Krzywdy nie da się zapomnieć

Józef Augustyn SJ

Skrzywdzenia, szczególnie wówczas, gdy było ono długotrwałe i głębokie, nie da się zapomnieć. Rady udzielane nieraz osobom skrzywdzonym: „Staraj się o tym zapomnieć, „nie wracaj do tych spraw”, „nie grzeb się w przeszłości”, są mylące. I choć bywają przejawem życzliwości, to jednak są krótkowzroczne. Takie rady są raczej przeszkodą niż pomocą w dochodzeniu skrzywdzonego do większej dojrzałości. Utrudniają budowanie dojrzalszych więzi rodzinnych, przyjacielskich, wspólnotowych. Jeżeli bowiem doznana krzywda, zwłaszcza doświadczana przez długi czas, nie zostanie uleczona, to łatwo staje siê źródłem krzywdy innych. Człowiek skrzywdzony, który nie zintegruje doznanego cierpienia, ryzykuje, że sam, w sposób niemal bezwiedny i nieświadomy, stanie się krzywdzicielem.

Chociaż doświadczenie krzywdy jest zawsze bardzo bolesne, nie musi być ono jednak przekleństwem człowieka. Krzywda — mówiąc nieco paradoksalnie — może być darem, łaską. Krzywda może być błogosławieństwem. Kiedy poczucie skrzywdzenia zostaje wewnętrznie przepracowane, zintegrowane, wówczas staje się miejscem szczególnej wrażliwości na drugiego człowieka, zwłaszcza na ludzi cierpiących. Nie stanie się to jednak bez głębokiego wewnętrznego zaangażowania w proces osobistego uzdrowienia wewnętrznego.

 

 Czym jest uzdrowienie z poczucia krzywdy?

 

Można je określić jako swoiste „odtruwanie” człowieka z żalu, rozgoryczenia, gniewu, chęci zemsty i innych negatywnych postaw i emocji, które rodzą się w kontekście doznanej niesprawiedliwości i krzywdy. Odtruwanie to ma ściśle określone etapy. Tworzą one swoistą dynamikę uzdrowienia wewnętrznego, która — jeżeli pragniemy, aby było ono rzeczywiste — powinna zostać uszanowana. Nie jest ważne, ile etapów uzdrowienia wyodrębnimy.Ważne jest natomiast,aby ich opis odzwierciedlał prawdziwą dynamikę krzywdy, przebaczenia i pojednania.

Pomimo koniecznych uogólnień doświadczenie skrzywdzenia, jak również sam proces uzdrowienia wewnętrznego, jest zawsze doświadczeniem indywidualnym i osobistym. Każda sytuacja ludzkiego skrzywdzenia jest w jakimś sensie nie powtarzalna: niepowtarzalna jest ludzka wrażliwość na cierpienie, okoliczności, w których człowiek ich doświadcza, relacja między osobą skrzywdzoną a krzywdzicielem; niepowtarzalne są także wewnętrzne zmagania z poczuciem krzywdy; niepowtarzalna jest także sama decyzja wejścia w proces wewnętrznego uzdrowienia. Dlatego też w ocenie skrzywdzenia będą liczyć się nie tylko tak zwane czynniki obiektywne, ale równie¿ subiektywne odczucia, wrażliwość oraz osobiste zaangażowanie w proces uzdrowienia wewnętrznego. 

Nie wszystkie, zresztą, obiektywne czynniki wpływające na doświadczenie skrzywdzenia odgrywają u poszczególnych osób jednakową rolę. Dlatego też opis krzywdy będzie zawsze pewnym uogólnieniem wielorakiego i bardzo zróżnicowanego doświadczenia ludzkiego. Podobnie jest z dynamiką uzdrowienia z poczucia krzywdy. Jej opis jest również pewnym uogólnieniem doświadczenia wielu osób, który można stosować tylko z największą ostrożnością do konkretnych, indywidualnych ludzkich sytuacji. Zawsze gdy mówimy o człowieku i jego problemach, musimy mieć na uwadze jego osobistą wolność, indywidualny i niepowtarzalny sposób emocjonalnego reagowania oraz duchową głębię, która w żaden sposób nie daje się do końca opisać i przewidzieć. Także w przeżywaniu krzywdy, przebaczenia i pojednania człowiek pozostaje pewną tajemnicą, którą należy uszanować.

 

 

Józef Augustyn SJ

jezuita, kierownik duchowy i ceniony rekolekcjonista, autor książek