• 18 maja 2017
  • komentarzy
  • 142 osób przeczytało
  • to!

Jak Rosja carska stworzyła bolszewizm

W przeciwieństwie do Niemca Karola Marksa Rosjanin Włodzimierz Iljicz Uljanow (1870–1924) zerwał z tradycją rodzinną tylko częściowo, bowiem zarzucił jej konserwatywne poglądy, ale kontynuował specyficzny etos inteligencji rosyjskiej – oparty na przyjmowaniu postawy nowoczesnej i krytycznej wobec ustroju Imperium Rosyjskiego. Dziadkowie od strony matki byli jeszcze wyznawcami judaizmu i luteranizmu, ale porzucili wyznanie dla prawosławia traktowanego raczej jako zwyczaj niż szczerą wiarę. Ilja Uljanow był wykształconym pedagogiem, absolwentem Uniwersytetu Kazańskiego, rozczytującym się w tekstach o konieczności modernizacji i europeizacji Rosji. Spośród czwórki dzieci dwaj synowie też postanowili przemienić oblicze kraju, jednak zupełnie inną drogą. Aleksander Uljanow, starszy brat Włodzimierza, był uczestnikiem grupy rewolucyjnej przygotowującej zamach na cara. Tajna policja wpadła na trop wywrotowców i postawiła przed sądem. Aleksander Uljanow nie miał takiego szczęścia jak inny spiskowiec Bronisław Piłsudski, któremu wyrok śmierci zamieniono na piętnastoletnie zesłanie na Syberię.

Starszy brat Lenina stanął na szafocie i został powieszony 8 maja 1887 roku – rodzinny dramat odbił się na psychice Włodzimierza, który i tak był wrogo nastawiony do reżimu carskiego. Młody Uljanow wszedł do towarzystwa rosyjskich rewolucjonistów, które łączyło zachodnioeuropejski nurt marksizmu z rodzimymi nurtami filozofii. Marksiści widywali się na wiecach i zebraniach, odwiedzali swoje organizacje i koła w różnych miastach oraz urządzali w mieszkaniach dyskusje, w których spierali się o kształt rewolucji, specyfikę rosyjskiej klasy robotniczej czy rolę chłopów, ale dzięki temu komuniści tworzyli społeczność, w której niemal każdy znał pozostałych członków lewicowego środowiska. Paradoksalnie członkowie partii robotniczych w kraju cara Mikołaja II byli przeważnie intelektualistami, a nie pracownikami fabryk. Richard Pipes obliczył, że na 80 tys. członków Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej (do której należał Lenin) z proletariatu wywodziło się niewiele ponad trzy tysiące uczestników i sympatyków ruchu. Postać Włodzimierza Uljanowa nie wyróżniała się spośród rozgorączkowanych w debatach aktywistów partyjnych. Późniejszy przywódca bolszewików był człowiekiem niezbyt atrakcyjnym fizycznie – jego biograf i badacz sowieckich archiwów Dmitrij Wołkogonow twierdzi nawet, że w czasach komunistycznych zdjęcia młodego Lenina w ogóle nie były publikowane, aby ukryć jego brzydotę – w wieku 25 lat miał on bowiem wyglądać jak pięćdziesięciolatek – z łysą i zbyt dużą głową, tatarskimi rysami twarzy i swoją słynną bródką.

Jego pierwszy przełożony w hierarchii ruchów wywrotowych – Łazar Bogoraz – ginie gdzieś w cieniu swojego wybitnego ucznia. Wiemy jednak, że był on zwolennikiem działań terrorystycznych i że sam Lenin nigdy nie wyrzekł się tych metod. Rodzina Uljanowów była – po egzekucji Aleksandra – naznaczona piętnem przestępstwa politycznego, toteż trzymała się nieco na uboczu zwyczajnego życia towarzyskiego w Symbirsku. Młody Lenin coraz bardziej wrastał w środowisko komunistów, by w końcu bez reszty oddać się przebudowywaniu świata – studiował na uniwersytecie w Kazaniu, ale rodzina musiała później przeprowadzić się pod Samarę, sam Włodzimierz wybrał się wreszcie do Petersburga, gdzie spotkał się z wielkim światem inteligencji rosyjskiej. Lenin właściwie prowadził podwójne życie, w dzień pracował w kancelarii adwokackiej, zaś po wyjściu z gabinetu oddawał się działalności agitatorskiej i teoretycznej – między innymi tłumaczył z niemieckiego i francuskiego na rosyjski teksty zachodnich marksistów. Wnioskując z dyskusji toczonych przez komunistów niemieckich (zwłaszcza Karola Kautskiego i Róży Luksemburg), Uljanow stawał się coraz bardziej socjaldemokratą, wierząc, że do świata bez własności można dojść drogą pokojową poprzez organizowanie sił demokratycznych i parlamentarnych. Ten pacyfistyczny wpływ na Lenina miał szansę przełamać jego terrorystyczne i wywrotowe zapędy, gdy w 1895 roku wybrał się do Szwajcarii, by poznać lewicową rosyjską emigrację z Gieorgijem Plechanowem na czele, ale też niemieckiego komunistę Wilhelma Liebknechta.

Dla wygnańców Lenin był potrzebnym sojusznikiem – młody, mający za sobą pierwsze analizy ekonomiczne pisane w duchu marksistowskim, dobrze zorganizowany i swobodnie poruszający się po Rosji działacz mógł się okazać nieodzownym łącznikiem z krajem. Poznawszy trochę wielkiego świata, odwiedziwszy też Paryż, Berlin i Zurych, zaopatrzony w nielegalną prasę, Lenin wrócił do Sankt Petersburga i z nowym zapałem zaangażował się w ruch partyjny, pracując między innymi nad wydawaniem pisma „Robotnik”. Być może Włodzimierz Uljanow wsiąkłby w towarzystwo komunistów-teoretyków i wraz z Plechanowem, Akselrodem i Kautskym obserwowałby niesforną Europę, która z każdym rokiem oddalała się od ich utopijnej wizji, jednak 8 grudnia 1895 roku Lenin został aresztowany przez carską policję. Polski historyk Jan Kucharzewski zwrócił uwagę, że Rosja carska sama hodowała rewolucjonistów, którzy ją potem zniszczyli. Z jednej strony reżim tłumił wolność słowa i prasy, lecz robił to tak nieskutecznie, że sfrustrowani inteligenci radykalizowali się i przyjmowali coraz bardziej antycarskie doktryny. Gdy jednak policja łapała swoich wrogów-teoretyków, nie potrafiła się z nimi rozprawić i zsyłała ich na Syberię, gwarantując względnie wygodne życie i umożliwiając tym samym dalszą działalność intelektualną. Tak też się stało w przypadku Lenina, który został zesłany ponad cztery tysiące kilometrów na wschód, pod syberyjską miejscowość Minusińsk, jednak okazał się to najspokojniejszy i najszczęśliwszy czas w jego życiu. Na pięcioletnie zesłanie zabrał ze sobą Nadieżdę Krupską, aktywistkę ruchu robotniczego, która została jego żoną, niejako w trybie służbowym – prawo rosyjskie pozwalało zabrać ze sobą małżonkę, więc dla zapewnienia sobie efektywnej pracy Uljanow wziął oficjalny ślub. Związek okazał się pożyteczny – zgodnie z przekonaniem rewolucjonisty miał on pełnić rolę dobrze prosperującego przedsiębiorstwa, a produktem tego układu okazała się doktryna rosyjskiej rewolucji i dyktatury proletariatu – dzieci, mimo chęci, nie doczekali się. Lenin spędził pięć lat na lekturze, pisaniu listów, codziennej pracy i ćwiczeniach fizycznych. Jego biblioteczka urosła przez ten czas do wagi 245 kilogramów, jego poglądy stały się jednoznacznie radykalne, a charakter twardszy i bardziej zdecydowany. Mało kto przyczynił się tak do rozwoju ruchu komunistycznego jak system penitencjarny carskiej Rosji – gdy 19 stycznia 1900 roku Lenin otrzymał pozwolenie na powrót z zesłania, był już innym człowiekiem, na zawsze związanym z krwawą ideologią, której stał się współtwórcą. 

 

 

 

Fragment książki: „Ludzie Czerwonego Mroku”