źródło: http://www.publicdomainpictures.net
  • 3 listopada 2016
  • komentarzy
  • 424 osób przeczytało
  • to!

W La Manche odnaleziono skamieniały mózg dinozaura

Niezwykłe odkrycie nad La Manche. Znaleziono pierwszy na świecie skamieniały mózg dinozaura.

Odkrycia dokonała grupa paleontologów amatorów w 2004 roku w pobliżu miasta Bexhill na południu hrabstwa Sussex, nad brzegami La Manche. Jeden z odkrywców, Jamie Hiscocks, przekazał znalezisko do badań profesjonalnym naukowcom. Szczątkami zajęli się specjaliści z Uniwersytetu w Cambridge. Zespołem kierował prof. David Norman. Jednak o niezwykłym odkryciu poinformowało dopiero teraz, po wykonaniu badań, „Special Publication” wydawane przez Geological Society London.

 

Woda i piasek

Skamieniała tkanka mózgu należała prawdopodobnie do roślinożernego iguanodona żyjącego na terenie dzisiejszej Wielkiej Brytanii przed około 130 milionami lat. Szanse na zachowanie się, nawet w skamieniałej postaci, tkanek miękkich, a tym bardziej tkanki mózgowej, są minimalne, dlatego odkrycie to jest niezwykle cenne.

Badacze wyjaśnili szczególne okoliczności tego znaleziska: Wkrótce po śmierci zwierzęcia jego mózg trafił do wodnego środowiska kwasowego, zawierającego niewiele tlenu, bez którego tkanki uległy mineralizacji, zanim się rozłożyły.

– Okaz ten padł tuż koło płytkiego zbiornika wodnego, a może nawet w nim, w ten sposób jego głowa została pogrzebana w osadach dennych, bez dostępu tlenu. Głowa została po prostu przykryta piaskiem lub iłem na dnie – wyjaśnia prof. David Norman.

Naukowcy brytyjscy zaprosili do współpracy badaczy z University of Western Australia w Perth. Do badań wykorzystali skaningowy mikroskop elektronowy, za jego pomocą zidentyfikowali opony mózgowe, kolagen i naczynia krwionośne. Mózg prehistorycznego zwierzęcia zachował się w tak dobrym stanie, że udało się wyróżnić struktury kory mózgowej i naczyń włosowatych.

U współczesnych gadów mózg otacza gęsta sieć naczyń krwionośnych, sam mózg zajmuje około połowy przestrzeni w czaszce. W przypadku tego znaleziska, badacze zauważyli, że dotykał on czaszki, co może sugerować, że był na tyle duży, że w całości ją wypełniał. Jednak badacze nie zajmują w tej sprawie jednoznacznego stanowiska, zalecają ostrożność. Podkreślają, że prawdopodobnie głowa martwego dinozaura była odwrócona pyskiem do góry i w miarę, jak mózg się rozkładał, grawitacja powodowała, iż naciskał na czaszkę i przywierał do niej.

– Ponieważ nie widzimy samych płatów, nie potrafimy stwierdzić, jak duży był mózg zwierzęcia. Ale dokonane znalezisko pozwala przypuszczać, że dinozaury miały większe mózgi, niż dotychczas przyjmowano, nie były prymitywne i nawet u dość nieskomplikowanych roślinożernych „jaszczurów” bardziej przypominały mózg ptaków i krokodyli niż mózg jaszczurek – uważa prof. Norman.

Polowanie na skamieniałości

Znalezisko z Bexhill w hrabstwie Sussex pokazuje, że fosylizacja, czyli proces prowadzący do zmineralizowania tkanki mózgowej jest możliwy. Przed paleontologami, archeologami, anatomami otwiera się nowe pole badawcze, w tych dyscyplinach należy się spodziewać okresu polowań na skamieniałe mózgi. Tym bardziej że znalezisko z Bexhill nie jest jedyne. W 2009 roku naukowcy amerykańscy wyodrębnili w skamieniałych szczątkach małej ryby Sibyrhynchus denisoni, która żyła 300 milionów lat temu, mózg wielkości ziarnka grochu. Dokonali tego prześwietlając ją promieniami rentgenowskimi.

Norwescy badacze odkryli koło Oslo zmineralizowany ludzki mózg sprzed 8 tysięcy lat. W grobie pochowano  mężczyznę oraz dziesięcioletnie dziecko. W czaszce dziecka zachował się mózg – wyglądem przypomina szarą glinę. Lokalne warunki geologiczne okazały się sprzyjające. W tego rodzaju obiektach już samo przetrwanie kości jest bardzo rzadkie, a co dopiero mówić o miękkich częściach ciała.

Podobnego odkrycia dokonali naukowcy z York Archeological Trust. Podczas wykopalisk na terenie kampusu uniwersyteckiego Heslington należącego do York University na północy Anglii w jamie odkryli czaszkę mężczyzny, który zmarł około 2500 lat temu. Powieszono go, a potem pozbawiono głowy – był ofiarą mordu rytualnego. Czaszka nie została zmumifikowana, nie zachowały się mięśnie twarzy ani skóra głowy. Natomiast wewnątrz czaszki badacze znaleźli dobrze zakonserwowany mózg. Było to możliwe dzięki temu, że tuż po śmierci głowa znalazła się w jamie z błotem, bez dostępu powietrza.

Dr Gregor Areshian z University of California w Los Angeles badał w Armenii jaskinię Areni nad rzeką Arpa. Odkrył w niej tłocznię wina sprzed 8 tys. lat. Obok niej znalazł czaszki trzech dziewcząt, zabito je uderzeniem w głowę, po czym głowy odcięto. W jednej z czaszek zachował się zasuszony mózg.

 

Tekst pochodzi ze strony: www.rp.pl