• 7 lipca 2016
  • komentarzy
  • 1196 osób przeczytało
  • to!

Szczerze nie tylko o sobie

Jerzy Zelnik

Jest sobota, za oknem luty i pierwsze przebłyski tegorocznej wiosny (!), a ja siadam przed białą kartką (to kartka elektroniczna, jako że jestem wielbicielem postępu) i biorę głęboki oddech. Od dawna czuję potrzebę twórczego zmierzenia się z wydarzeniami mojego życia, które – mam nadzieję – stanie się dla Czytelników świadectwem, inspiracją, ciekawą historią i okazją do własnych wspomnień (kolejność nie jest tu przypadkowa, ale o tym niżej). Pomysł napisania książki towarzyszy mi od dawna, jak piosenka, którą się nuci, nawet o tym nie wiedząc. Na początku starałem się go odpędzić –  mam przecież mnóstwo obowiązków, nie jestem też zawodowym pisarzem. Bezskutecznie – powracał jak aportujący pies, przypominał o sobie jak operator telefonii oczekujący na uiszczenie faktury, aż w końcu zaczął mnie uwierać niczym kamyk w bucie.

Od lat jestem zawodowo związany ze sztuką, a nowa jej odsłona – pisarska – stała się dla mnie kolejnym szczeblem mojej artystycznej ewolucji i nowym wyzwaniem. Nie starałem się stworzyć typowej autobiografii, zbioru wspomnień pisanych z kronikarską dokładnością. Kiedy spoglądam z dystansu na minione lata, muszę powiedzieć, że miałem w życiu sporo szczęścia i dostąpiłem bardzo wielu łask od Pana Boga, ale moje doświadczenia nie są materiałem na film przygodowy ani nawet ciekawą obyczajówkę. Żyłem tak jak każdy. Usiłowałem gonić za szczęściem – w takiej postaci, jaka w danej chwili wydawała mi się godna starań, realizowałem się zawodowo jako aktor, rodzinnie jako mąż i ojciec, duchowo jako syn marnotrawny, który po latach indyferencji religijnej odnalazł drogę do Niebieskiego Ojca. Oczywiście zdarzały mi się chwile trudów i zmagań z losem, chwile zagubienia, zejścia z właściwej drogi. Zawsze jednak umiałem – nieraz w ostatniej chwili –  przypomnieć sobie, co jest naprawdę piękne, dobre i warte starań. Historia, jakich wiele. Czytelnik żądny sensacji, pikantnych szczegółów rodem z plotkarskiego portalu nie znajdzie ich w mojej książce. Pomieszczone tutaj wspomnienia, ograniczone zresztą do niezbędnego minimum, są dla mnie raczej okazją do refleksji, dawania świadectwa, promowania wartości, które powinny być fundamentem moralności każdego człowieka i każdego społeczeństwa. Staram się przy tym nie zanudzać Czytelnika moralizatorstwem i kaznodziejskim tonem. Opisane przeze mnie koleje życia nie potrzebują dogłębnego komentarza – mówią same za siebie, są bowiem świadectwem mojego duchowego rozwoju, przemian, jakich doświadczyłem i przewartościowań, jakich dokonałem. To jest główna przyczyna, dla której zdecydowałem się na tę publiczną spowiedź, odważyłem się tak bardzo się otworzyć. Bez owijania w bawełnę, bez wybielania faktów, bez przemilczeń. To ma być moje świadectwo prawdy. Mam poczucie, że moje życie przez lata różnych doświadczeń zmieniło się na lepsze, dostąpiłem wtajemniczenia – udało mi się zrozumieć, jaki jest sens naszego przebywania na ziemi, zrozumiałem, co tak naprawdę powinno być motorem naszych działań, do czego powinniśmy dążyć. To zobowiązuje. Nawet gdy wiąże się z pewnym publicznym ekshibicjonizmem, warto się na niego zdobyć, jeśli dzięki temu ktoś zmieni swoje postępowanie, wróci na dobrą drogę, coś ważnego zrozumie. Marzę o tym, że moja książka stanie się dla Czytelników inspiracją do dokonywania w życiu dobrych zmian, tchnie w nich odwagę do podejmowania wyzwań i zachęci ich do nieustannej pracy nad sobą. Jako siedemdziesięciolatek mógłbym stwierdzić, że swoje już przeżyłem, zasiąść w wygodnym fotelu w miękkich kapciach, zatopić się w lekturze codziennej prasy i od czasu do czasu częstować wnuki jakąś życiową mądrością. Ja tymczasem jestem od tego jak najdalszy! Bycie seniorem to dla mnie piękny czas: mogę wreszcie w pełni poświęcić się rodzinie, a równocześnie realizować pasje, podejmować nowe wyzwania zawodowe i pozazawodowe i spełniać nawet najbardziej szalone ambicje oraz marzenia (czego ta książka jest najlepszym dowodem).

 

Fragment książki: „Szczerze nie tylko o sobie” – Jerzy Zelnik autobiografia

szczerze-nie-tylko-o-sobie-jerzy-zelnik

Jerzy Zelnik

Jerzy Zelnik to znany i uznany aktor teatralny, filmowy i telewizyjny. Urodził się w 1945 r. w Warszawie. Po ukończeniu warszawskiego VI Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Reytana podjął studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, którą ukończył w 1968.