• 6 stycznia 2015
  • komentarzy
  • 2612 osób przeczytało
  • to!

Nie lubimy pomagać?

Krzysztof Ziemiec

Polacy nie lubią się angażować. Polacy nie chcą pomagać innym. Polacy dostrzegają tylko siebie i swoich bliskich. To obiegowe opinie o nas samych, które Państwo zapewne nieraz słyszeli. Tak mówi tak zwana ulica. A media? Tam jest nie lepiej. Pytanie, czy tak rzeczywiście z nami jest, czy może część z nas, dziennikarzy, tak pisze, bo chce nas jako społeczeństwo zdopingować. Zajrzyjmy do gazet. „Polacy nie wierzą w organizacje dobroczynne” – takie stwierdzenie można było przeczytać na początku roku niemal w każdym nagłówku prasowym, kiedy to ruszała kolejna edycja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akurat zbiegło się to z opublikowaniem tak zwanego Światowego Indeksu Dobroczynności za rok 2013. Z danych wynika, że na 160 państw jesteśmy na osiemdziesiątym czwartym miejscu – czyli w strefie narodów mniej skłonnych do pomocy.

37 procent Polaków pomogło nieznajomemu, 32 procent przekazało datek, a 12 procent pracowało dla organizacji charytatywnych. Na pytanie: „Czy w ostatnim roku przekazał Pan/Pani pieniądze lub dary na rzecz lub za pośrednictwem organizacji pozarządowej?” pozytywnie odpowiada 74 procent zapytanych. To wyniki badania z grudnia 2013, przygotowanego przez Stowarzyszenie Klon/Jawor, na temat filantropii Polaków. Jeszcze cztery lata temu w ten sposób odpowiadała tylko połowa respondentów – jesteśmy więc na dobrej drodze. Ale skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle i skąd ten tytuł? A po drugie, skąd przekonanie licznych socjologów czy komentatorów rzeczywistości, że Polacy nie chcą pomagać innym, że interesują się co najwyżej własnymi czterema ścianami?

Oczywiście nawet najlepsi naukowcy nie unikną błędu, poza tym musimy pamiętać, że kierują się logiką średniej. Są takie obszary życia w naszym kraju, w których nikt nikomu nie udzieli pomocy, ale są też inne, w których ludzie wspierają się nawzajem, tak aktywnie jak tylko mogą. Od czego to zatem zależy? Czy bycie dobrym jest dziś passé? Może też przestało się opłacać, a w czasach, w których wielu patrzy na życie w kategoriach firmy, czyli interesu, tak też podchodzimy do spraw absolutnie podstawowych, mówiących nie tylko o nas samych, ale i o naszym człowieczeństwie? Częściowo odpowiedź przynoszą kolejne akapity analizy danych tego badania. Okazuje się, że ponad 40 procent badanych przekazuje pieniądze i dary tylko jednej organizacji – i jest to wyłącznie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka. Główny problem leży w tym, że jest ona aktywna tylko raz w roku. Kolejny – że bardzo często jeden i to skromny datek jest dla nas wystarczająco dużym alibi dla naszej dobroczynności. „Teraz niech pomogą inni”…

Ale oczywiście są i tacy, którzy nie mają na nic czasu, bo nieustannie niosą pomoc, towarzyszą potrzebującym niemal każdego dnia. Przyjrzyjmy się więc dokładniej, jak Polacy pomagają. Badania mówią, że najchętniej pomagamy osobom starszym, ubogim, bezdomnym oraz dzieciom. Nieco częściej robią to kobiety niż mężczyźni. Wśród dobroczyńców zazwyczaj znajdują się osoby z wykształceniem wyższym (88 procent), w wieku do pięćdziesięciu pięciu lat (77 procent) oraz osoby zamożne – z dochodem powyżej czterech tysięcy złotych (84 procent). Co ciekawe, częściej „filantropijnie” zachowują się ci, którzy mają w pobliżu innych domowników, czyli po prostu Polacy mieszkający z rodziną oraz rodzice dwojga lub większej liczby dzieci – to aż 80 procent! Zapewne tacy ludzie doskonale znają trud wychowania i wiedzą, jak wielką pomocą bywa wsparcie innych. I niekoniecznie chodzi tu o wsparcie finansowe! Według badań Instytutu Gallupa Polacy i Polki najchętniej okazują pomoc osobie, której wcześniej nie znali, czyli obcym! Pytanie dlaczego. Nie cenimy bliskich – czy może po prostu łatwiej jest pomóc obcemu, nie wykazując zaangażowania i nie wchodząc w dalsze zobowiązania? Najmniej z nas angażuje się w wolontariat. To tylko 12 procent ogółu, mimo że jest to forma coraz bardziej doceniana także przez przyszłych pracodawców. Niezależnie, czy jest się prawnikiem, czy też handlowcem. To po prostu wiele mówi o aplikującym. Wiele dobrego. Ale skoro tak – to dlaczego nas wciąż tak mało?

Polecamy najnowszą książkę Krzysztofa Ziemca „Warto być dobrym”

Krzysztof Ziemiec