• 1 października 2015
  • komentarzy
  • 1125 osób przeczytało
  • to!

Błękitna pustynia – fragment

Rafał Molenda

Przed pomnikiem generała Józefa Hallera, w koszarach 12. Brygady Zmechanizowanej w Szczecinie, zebrało się kilkuset żołnierzy.
Gdy pojawiły się na środku placu, wszyscy stanęli na baczność. „Ojciec” prowadził je w naszą stronę.
– Staniemy z boku… Tu będzie dobrze. Złapiemy wszystkich w kadrze – „Czarny” patrzył w obiektyw.
– Tak. Tu będzie dobrze.
– „Czarny”?
– No? Co jest?
– Dasz mi swoje zdjęcia? Bateria mi padła – skłamałem. Nie chciałem tego fotografować.
– Nie ma sprawy.
Schowałem aparat i stanąłem za plecami „Czarnego”.
Kilka metrów przed nim mała dziewczynka właśnie puściła rękę matki i podeszła do dwóch tabliczek wmurowanych w Aleję Pamięci. Nawet nie spojrzała na stojącą na baczność wartę honorową. Pochyliła się nad tabliczkami. Przez chwilę szukała nazwiska ojca. Znalazła. Mała dłoń położyła różę na zimnym metalu…
– Pani w szkole powiedziała, że pustynie nie mogą być błękitne, jak mi opowiadałeś. Mogą być szare, żółte albo białe, ale ja powiedziałam, że jedna jest inna. Jest błękitna. Pani nic nie odpowiedziała.
Myślę, że chyba o tym nie wiedziała, tatusiu…

* * *

„Błękitna Brygada” była w Afganistanie siedem miesięcy. Wróciło około 1800 żołnierzy. „Sroka” i „Ordyn” zostali…

Blekitna_pustynia_500px

Patroni medialni:

         logotypy patronow

 

Rafał Molenda

dziennikarz Radia Szczecin