źródło: Karol Wojtyła i Danuta Michałowska
  • 16 września 2016
  • komentarzy
  • 4165 osób przeczytało
  • to!

Danuta Michałowska, początki współpracy z Karolem Wojtyłą

Stanisław Dziedzic

W sierpniu 1940 r. Tadeusz Kwiatkowski i Juliusz Kydryński postanowili pozyskać do pracy w zespole Danutę Michałowską, młodszą od nich o kilka lat, która już w okresie poprzedzającym wybuch II wojny światowej uczestniczyła czynnie w życiu artystycznym Krakowa, zdobywając liczne nagrody i wyróżnienia, jako świetna interpretatorka i recytatorka. Michałowska pracowała naówczas w Spółdzielni „Społem”. Z propozycją współpracy z zespołem wystąpili Juliusz Kydryński oraz Tadeusz Kwiatkowski.

Chcieli – ze względu na Osterwę – wystawić, oczywiście w warunkach domowych, dramat „Uciekła mi przepióreczka”; wiadomo było wszystkim interesującym się teatrem, że Żeromski właśnie dla Osterwy napisał tę sztukę, a w niej główną rolę Przełęckiego. (…) Tadeusz i Julek w przemyślnych poetyckich zwrotach poinformowali mnie o zamierzonej podziemnej działalności teatralnej i że właśnie pan Juliusz i że „Przepióreczka”, i że widzieliby mnie w roli Doroty Smugoniowej… Oczywiście zgodziłam się na wszystko, oszołomiona i uszczęśliwiona do ostatecznych granic.

Już następnego dnia w mieszkaniu Kydryńskich przy ul. Felicjanek 10 doszło do spotkania grona „rozbitków 39”, podczas którego dyskutowano nad kształtem artystycznym przyjętej do realizacji „Przepióreczki”. Michałowska spotkała tego wieczoru Karola Wojtyłę, którego zapamiętała ze spotkania autorskiego „Drogą topolowy most”, zorganizowanego w październiku 1938 r., oraz z występów w „Kawalerze księżycowym”, w czerwcu 1939 r. Wojtyła kierował przygotowaniami do inscenizacji „Przepióreczki”. W przygotowywanej sztuce właśnie on czytał większość ról profesorów i Smugonia. Posiadał „wielki talent charakterystyczny, każda postać w jego interpretacji była inna”. Po kilku próbach odbyło się oczekiwane spotkanie z Osterwą w domu „Pod Lipkami”, u państwa Szkockich. Po wstępnych próbach, dyskusjach i wspomnianym spotkaniu z Juliuszem Osterwą zespół postanowił zrezygnować z wieloobsadowej całości dramatu i przygotować tylko drugi akt, w którym występują trzy osoby: Przełęcki, Smugoń i jego żona Dorota. W roli Przełęckiego wystąpić miał Juliusz Kydryński, Doroty Smugoniowej – Danuta Michałowska, a Smugonia – Karol Wojtyła, który reżyserował całość.

Próby odbywały się codziennie wieczorem i już na koniec września przygotowano premierę. Miała się ona odbyć w domu Kydryńskich przy ul. Felicjanek. Na godzinę przed spektaklem w sąsiednim mieszkaniu miały miejsce aresztowania. Gestapo, szukając maszyny do pisania, weszło do mieszkania Kydryńskich, gdzie ona się w istocie znajdowała. Gdy jednak sprawdzono, że służy jedynie do przepisywania „jakichś” wierszy, a nie do celów konspiracyjnych, nie przeprowadzono dalszej rewizji. Tymczasem obok, w salonie, była już przygotowana widownia, a za kwadrans lub dwa mieli nadchodzić zaproszeni na spektakl goście. Zbyt mało już było czasu na jego odwołanie, mimo że zachodziła obawa, iż Niemcy mogą przyjść ponownie.

Jak wspominał Tadeusz Kwiatkowski, kilkanaście osób zgromadzonych w  mieszkaniu Kydryńskich słuchało z  zapartym tchem dialogów Żeromskiego. Michałowska i Wojtyła wzbudzili podziw. Osterwa nie szczędził słów zachwytu, zwłaszcza w odniesieniu do gry aktorskiej Danuty Michałowskiej i Karola Wojtyły. Już wówczas miał im powiedzieć, że z ich osobami wiąże nadzieje sceniczne, w powojennej inscenizacji „Przepióreczki”. Gratulowano Kudlińskiemu, że odkrył prawdziwych artystów. Kudliński miał wizję przyszłego teatru, opartego na repertuarze najambitniejszym, zaczerpniętym z polskiej klasyki literackiej. Obecny na premierze „Przepióreczki” Tadeusz Kwiatkowski napisał po latach, nie tylko w odniesieniu do obejrzanego spektaklu:

Muszę przyznać, że recytował [Karol Wojtyła – przyp. aut.] zawsze z wielkim przejęciem, zupełnie inaczej aniżeli pozostali, którzy nauczywszy się na pamięć tekstu wypowiadali go powierzchownie, nieraz z nadmiernym patosem i bez wewnętrznego przeżycia. Wiersz w ustach Karola brzmiał przekonywająco i wydobywał treści, o jakich nam się nie śniło, że są ukryte w tych utworach. Odkrywał przed nimi nieznaną nam dotąd prawdę poezji. (…) Był chyba najlepszy ze wszystkich – wspominała Michałowska.

Dalsze prace „rozbitków” ze Studia 39, prowadzone pod opieką i kierunkiem Tadeusza Kudlińskiego, związane były – jak stwierdza Jacek Popiel – z przyszłościowymi zamierzeniami Juliusza Osterwy, który zgodnie ze stanowiskiem konspiracyjnej Rady Miasta Krakowa miał po zakończeniu wojny zostać dyrektorem krakowskiego teatru. Pozostając z Osterwą w stałym i bezpośrednim kontakcie, przygotowywał Kudliński młodych artystów do ambitnego repertuaru teatralnego, który miał być, także z udziałem samego Kudlińskiego, prezentowany w przyszłości w Teatrze im. Juliusza Słowackiego.

Po „Przepióreczce” przyszła kolej na „Noc tysiączną drugą” Norwida. Próby odbywały się w mieszkaniu Danuty Michałowskiej przy ul. Dunina-Wąsowicza 10. Całość reżyserował Karol Wojtyła, grając w przedstawieniu rolę Doktora. W pozostałych rolach wystąpili: Juliusz Kydryński (Roger), Danuta Michałowska (Dama) i Tadeusz Kwiatkowski (Lucio). Do pokazu ostatecznie nie doszło.

W tym samym czasie – stosownie do polecenia Juliusza Osterwy – „rozbitkowie” pracowali indywidualnie nad „Hamletem” W. Szekspira. Osterwa zlecił im napisać poszczególne role własnym językiem. Nie zachowały się żadne, nawet lakoniczne informacje, którą rolę powierzył Osterwa Karolowi Wojtyle.

Polecamy: Stanisław Dziedzic, Boży Romantyk, Wydawnictwo M, Kraków 2014

Stanisław Dziedzic

Historyk literatury, publicysta, kulturoznawca, nauczyciel akademicki, od 2004r. dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Urzędzie Miasta Krakowa.