• 2 stycznia 2018
  • komentarzy
  • 193 osób przeczytało
  • to!

Ewangelia dnia: Wtorek, 02.01.2018

J 1, 19-28

A oto jakie było świadectwo Jana: Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: Kim ty jesteś? Wówczas on nie odmówił odpowiedzi, ale oświadczył wyraźnie: Ja nie jestem Mesjaszem. A gdy zapytali go: Może więc jesteś Eliaszem? odpowiedział: Nie jestem. – Czy jesteś prorokiem? – odparł również: Nie! Tedy rzekli do niego: Kimże więc jesteś? Musimy bowiem odpowiedzieć coś tym, którzy nas wysłali. Co ty sam mówisz o sobie? Wtedy im odpowiedział: Ja jestem głosem wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską – jak powiedział prorok Izajasz. A wśród wysłanników byli również faryzeusze. Ci zadawali pytanie: Dlaczego zatem chrzcisz, jeżeli nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani [żadnym] prorokiem? Wówczas odpowiedział im Jan: Ja chrzczę wodą, a pośród was znajduje się Ten, którego wy nie znacie. Przychodzi On po mnie, a ja nie jestem godzien nawet odwiązać rzemyka u Jego sandałów. Działo się to w Betanii, za Jordanem, tam, gdzie Jan udzielał chrztu.

 

Kiedy Jan Chrzciciel nad Jordanem przygotowywał swoich słuchaczy na przyjście Mesjasza, udzielając im chrztu pokuty, mówił im tak: „Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za raną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem…” (Mt 3, 11). Tak więc, misja Jana nad Jordanem, która polega na przepowiadaniu i na udzielaniu chrztu dla nawrócenia, służy jako przygotowanie Chrystusowi, który będzie chrzcił Duchem Świętym. Chrzest Jana nie ma tej mocy. Będzie ją miał tylko chrzest ustanowiony przez Chrystusa, ten chrzest wodą w Duchu Świętym, o którym kiedyś Pan Jezus powie, w czasie nocnej rozmowy, do Nikodema: „Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego” (J 3, 5). Ten chrzest, jako sakrament, ma przekazywać ludziom cały owoc odkupienia dokonanego przez Chrystusa. Ma „pogrzebać” człowieka – jak wyrazi się św. Paweł – w Jego śmierci na krzyżu, aby mógł z niej powstać do nowego życia: do tego życia, które Chrystus ujawni w swoim zmartwychwstaniu (por. Rz 6, 3-11). To nowe życie Boże i nadprzyrodzone jest w duszach ludzkich darem Ojca, którego ludzie staną się uczestnikami w Chrystusie za sprawą Ducha Świętego. Dlatego już Jan Chrzciciel nad Jordanem, zapowiadając przyjście Mesjasza mówi: „On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem” (Mt 3, 11). Ten „ogień” winien spalić, pożreć zło grzechu – przede wszystkim grzechu pierworodnego – który oddziela człowieka od Boga i nie pozwala mu uczestniczyć w Jego Życiu: to jest, nie pozwala człowiekowi zanurzyć się w tym Życiu, jak w wodzie ożywiającej.

 

Jan Paweł II – 7 XII 1980, w rz. par. Naszej Pani z La Salette