• 21 marca 2016
  • komentarzy
  • 1152 osób przeczytało
  • to!

O doskonałej pokucie

Wśród udręk i wyrzutów sumienia właściwych dla żywego żalu za grzech Bóg bardzo często zapala w głębi naszego serca święty ogień swojej miłości, następnie miłość ta zamienia się w wodę wielu łez, która, w kolejnej przemianie, zamienia się w inny, większy ogień miłości. Tak oto słynna „ta, która bardzo umiłowała”, skruszona ukochała najpierw swojego Zbawiciela, a ta miłość zamieniła się w łzy, a płacz ten z kolei w miłość najwyższą. O tej kobiecie Nasz Zbawiciel powiedział, że „odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała”. A jak widzimy, że ogień zamienia wino w specjalny rodzaj wody prawie wszędzie nazywaną wodą życia – okowitą, która rozpala i podtrzymuje ogień tak łatwo, że dla tej cechy w wielu miejscach nazywa się ją także „wodą ognistą”, czyli gorzałką, tak też pełne miłości rozmyślanie o dobroci Bożej, która będąc czymś nad wyraz godnym miłości została odrzucona przez grzech, wytwarza wodę świętej pokuty. Następnie z tej wody rodzi się ogień miłości Bożej, którą można nazwać właściwą wodą życia i wodą palącą: jest w istocie wodą palącą, gdyż pokuta to jedyny prawdziwy brak upodobania w czymś, realny ból i żal; jest jednak także wodą żywą, gdyż zawiera cnotę i właściwość miłości, jest wywołana przez miłość i ze względu na te właściwości daje życie łaski.

Dlatego też doskonała pokuta niesie za sobą dwa różne skutki: dzięki wyrażanemu przez nią żalowi i znienawidzeniu występku oddziela nas od grzechu i od stworzenia, które nas do grzechu przywiodło. Dzięki zaś miłości, z której pokuta bierze początek, jedna ona nas i jednoczy z naszym Bogiem, od którego byliśmy odłączeni przez okazaną przez nas wzgardę: tak więc pokuta przez skruchę odłącza nas od grzechu, natomiast przez miłość łączy nas z Bogiem.

Niemniej jednak nie chcę powiedzieć, że doskonała Boża miłość, przez którą kochamy Go ponad wszystkie rzeczy, zawsze poprzedza skruchę, ani że skrucha zawsze poprzedza miłość. W różnorodny sposób bowiem łaska działa w człowieku, raz tak, a raz inaczej. Bywa więc, że gdy Boża miłość rodzi się w naszych sercach, to i w tej miłości rodzi się pokuta, wiele razy zaś miłość przychodzi jako druga, w pokucie, gdy ta dociera do naszego ducha i w nim dopiero rozpala miłość.

Pełna miłości pokuta dokonuje się zwykle przez wzniesienie serca ku Bogu, tak jak dokonywało się to w pokutnikach z kart Pisma Świętego: „Należę do Ciebie – wybaw mię”; „Zmiłuj się nade mną, Boże, (…) w Tobie pokładam nadzieję”; „Wybaw mnie, Boże, bo woda mi sięga po szyję”; „Uczyń mnie choćby jednym z najemników”; „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Nie bez racji niektórzy mówili, że modlitwa usprawiedliwia, gdyż modlitwa pokutna czy też pokuta błagalna, wznosząc duszę ku Bogu i jednocząc ją z Jego dobrocią, niewątpliwie uzyskuje przebaczenie na mocy świętej miłości danej przez święte poruszenie pochodzące od Boga. I stąd wszyscy musimy mieć siłę do wznoszenia takich gorliwych modlitw rozumianych jako pełna miłości pokuta i jako pragnienie pojednania się z Bogiem, abyśmy przez nie, „wyjawiając przed Nim swą udrękę”, rozpościerali nasze dusze przed Jego miłosiernym sercem i w Jego miłosiernym sercu nasze dusze zanurzali. On je przyjmuje łaskawie.

 

Ewangeliarz - okadka.indd