źródło: Stephen Weigel, Santa Maria in Domnica, apsyda
  • 1 marca 2015
  • komentarzy
  • 2499 osób przeczytało
  • to!

Druga Niedziela Wielkiego Postu

George Weigel

Zarówno wizja, jak i głos przedstawione w relacji o Przemienieniu posiadają wyraźnie wielkopostny charakter. Wezwanie, które słyszymy, jest jak zawsze wezwaniem do nawrócenia życia: „Jego słuchajcie!” – do nawrócenia się ku umiłowanemu Synowi, w którym Ojciec ma upodobanie; ku Mesjaszowi wzywającemu do pokuty i wiary w Królestwo wkraczające w historię tu i teraz. I tak jak to często ma miejsce, Piotr (którego dziwaczne zachowania są antycypacją dziwacznych zachowań jego braci, których on i jego następcy będą później umacniać, jak nakazał to Jezus) nie do końca rozumie, co się dzieje: zamiast słuchać, chce coś robić i czymś się zająć, gotów już brać się za przygotowanie obozu. To, że nawrócenie zaczyna się od radykalnego wewnętrznego zwrotu ku Panu, w następstwie którego kontemplacja Świętego Oblicza promieniejącego chwałą bierze górę nad zwyczajną krzątaniną, stanowi lekcję, której musimy się uczyć wciąż na nowo na naszych wielkopostnych drogach, a także przez całe życie.

Nasza wędrówka stanie się łatwiejsza, jeśli będziemy pamiętać, że uczniowie Syna – ci, którzy mają przemienić się na Jego podobieństwo przez pokutę i nawrócenie – staną się jak On, o czym zapewnia nas w pełen dramatyzmu sposób Przemienienie. Oni także będą promienieć chwałą. Bądź też, jak o tym mówi papież Leon Wielki w dzisiejszym czytaniu Liturgii Godzin, „podbudowywał Pan swoim przemienieniem nadzieję Kościoła świętego”. Przez refleksję nad tym pełnym dramatyzmu epizodem całe Ciało Chrystusa miało zrozumieć ten rodzaj przemienienia, które ma otrzymać w darze. Członkowie tego Ciała mieli wyczekiwać tego, iż będą mieć udział w tej chwale, która po raz pierwszy promieniała z Chrystusa, ich Głowy.

O tym, że taka wizja możliwości stojących przed człowiekiem może w nas rodzić zakłopotanie, a nawet strach, będąc zarazem źródłem inspiracji i pociechy, wydaje się oczywiste, sądząc z reakcji Piotra, Jakuba i Jana, którzy według ewangelistów „bardzo się zlękli” (Mateusz), byli „przestraszeni” (Marek) lub po prostu „zlękli się” (Łukasz). Pan odpowiada słowami, które miały się stać wezwaniem charakterystycznym dla Jana Pawła II: „Nie lękajcie się”, lub też, jak czytamy u Mateusza: „Wstańcie, nie lękajcie się”. Wyruszcie, po raz kolejny, drogą nawrócenia. Zaprowadzi was ona do Jerozolimy i na Krzyż. Teraz jednak objawione zostają kulminacyjny moment i kres wędrówki: krzyż nie będzie powodem hańby, śmierć nie będzie miała ostatniego słowa; Boży zamysł, którego archetypicznymi świadkami pośród ludu Izraela byli Mojżesz i Eliasz, ziści się przez śmierć Mesjasza i ostateczne potwierdzenie tego, że jest Synem Bożym przez Jego Zmartwychwstanie do chwały. Wszyscy, którzy się do Niego upodobnią, będą mieć udział w tej chwale i będą jak On – promienieć w nowym i wiecznym Jeruzalem.

 

rzymskie_1_4_v5_70mm_300dpi (1)

George Weigel

amerykański myśliciel, teolog, biograf Jana Pawła II, współpracuje z Ethics and Public Policy Center w Waszyngtonie, autor książek. m.in. "Świadek nadziei" "Katolicyzm ewangeliczny", "Rzymskie pielgrzymowanie"