• 13 marca 2018
  • komentarzy
  • 997 osób przeczytało
  • to!

Droga Krzyżowa ze św. Charbelem – stacja VIII

Marta Wielek

 

STACJA VIII

Jezus spotyka płaczące niewiasty

K: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie. W: Żeś przez Krzyż i  Mękę swoją świat odkupić raczył. 

            Jezus przyciągał zainteresowanie tłumów. Kilka dni przed Męką wjeżdżał do Jerozolimy w uroczystej asyście i wśród wiwatów. Teraz udręczony szedł na śmierć. Nic dziwnego, że w tej ostatniej drodze towarzyszyli mu nie tylko najbliżsi, ale i zwykli gapie. Na drodze Jezusa stanęły też kobiety lamentujące nad Jego losem – może chciały Mu okazać współczucie, a może uznały to za swój obowiązek?

            Pewnego razu o. Charbel musiał się udać w kilkudniową podróż. Nasunął jak zwykle kaptur na głowę i wyruszył. Ludzie, których mijał, szybko go jednak rozpoznali i zaczęli namawiać do odwiedzin, prosić o modlitwę, zagadywać, dopytywać… Makhlouf miał ogromną ochotę z nimi porozmawiać, podzielić się swoimi przemyśleniami, ale reguła nakazywała mu milczeć w czasie podróży. Okazując obojętność mijał więc ludzi, modląc się w duchu o wytrwanie.

            Ludzie, którzy nas podziwiają, okazują swoje przywiązanie czy wdzięczność są dla nas jak balsam, zwłaszcza w trudnych chwilach. Czasem jednak uniemożliwiają nam zobaczenie siebie, takimi jakimi jesteśmy. Prośmy o. Charbela, by uczył nas właściwego dystansu do siebie i do otaczających nas ludzi.

K: Któryś za nas cierpiał rany W: Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Marta Wielek

redaktor miesięczników LIST i BIBLIA Krok po Kroku, autorka książek