• 4 kwietnia 2018
  • komentarzy
  • 149 osób przeczytało
  • to!

Kiedy można mówić o leczniczych właściwościach wody?

Obecnie nikt już nie zżyma się na stwierdzenie, że woda może mieć działanie terapeutyczne. Płyn ten należy uznać za istotny element wspomagający profilaktykę w zakresie przewlekłej choroby nerek (CKD). W roku 2013, podczas corocznego zjazdu Kanadyjskiego Towarzystwa Nefrologicznego (Th e Canadian Society of Nephrology) opublikowano sprawozdanie z analizy danych uzyskanych w latach 2005–2006 dzięki Narodowemu Programowi Badań nad Zdrowiem i Żywieniem (National Health and Nutrition Examination Survey – NHANES). W raporcie czytamy, że ryzyko wystąpienia przewlekłej choroby nerek u osób spożywających wodę w dawce dziennej nie mniejszej niż 4,3 litra było 2,5 razy mniejsze w stosunku do tych, u których dzienny reżim spożycia wody plasował się na poziomie niższym niż dwa litry.

Mechanizm tego zjawiska najprawdopodobniej jest uwarunkowany obniżoną produkcją wazopresyny argininowej (AVP), która jest hormonem niekorzystnie działającym na hemodynamikę nerek i ciśnienie krwi. W opinii badaczy zwiększone spożycie wody działa supresyjnie na wydzielanie tej fizjologicznej substancji. Powyższe wnioski badawcze zostały opublikowane w roku 2013 również na łamach Amerykańskiego Magazynu Nefrologicznego („American Journal of Nephrology”) i wynika z nich, że uczestnicy projektów badawczych, którzy spożywali najmniejsze ilości wody, częściej zapadali na choroby układu sercowo-naczyniowego.

Podjęcie się trudu napisania, jak również zdecydowanie się na przeczytanie książki o wodzie wymaga niemałej pokory. Prawie każdy potrafi wyrecytować własne kredo dotyczące roli tego płynu w życiu, co jednak nie zmienia faktu, że w tej sferze mnoży się od utrwalonych kardynalnych nieporozumień. Krąży tak wiele sprzecznych prawd, że wprost trudno jednoznacznie wywnioskować, jakie parametry wyróżniają jedno lecznicze podejście do stosowania wody na tle innych praktyk (na przykład Japończycy są przekonani, że organizm należy obficie nawodnić zaraz po przebudzeniu).

Celem tej książki jest zaznajomienie czytelnika z najbardziej korzystnym dla zdrowia profilem chemicznym wody, ze sposobami przygotowania oraz metodologią spożywania wody, która dzięki tej wiedzy stanie się równie skuteczna co leki. Na kolejnych stronach pokusimy się o próbę zmodyfikowania definicji wody, która ma działanie terapeutyczne, wynikające przede wszystkim z poziomu zawartego w niej magnezu, wodorowęglanów i siarki.

Ilość i jakość spożywanej wody ma istotny wpływ na stan zdrowia organizmu. Podobnie jak pokarm stały, może ona wzmacniać lub zubażać układ odpornościowy, gdyż składniki odżywcze dostarczane są organizmowi również w wodzie. Nikt nie kwestionuje faktu, że to właśnie ona jest źródłem życia, zatem czas najwyższy, by otwarcie skonfrontować to przekonanie z naszym postępowaniem i zapytać, co stoi na przeszkodzie, by zmodyfikować podaż i jakość wody w naszej diecie w takim stopniu, by nabrała ona znaczenia profilaktycznego czy leczniczego. Jakkolwiek by było, w naszym organizmie nie ma komórki, dla której woda nie byłaby naturalnym źródłem energii. Nie mówiąc już o pracy całych układów, takich jak krwionośny czy oddechowy, które bez wody przestałyby funkcjonować.

W zestawie strategii leczniczych stosowanych w Naturalnej Medycynie Alopatycznej woda odgrywa jedną z fundamentalnych ról: nawadnia, remineralizuje, podnosi poziom tlenu, dwutlenku węgla, współczynnika pH oraz elektryczny potencjał komórki. Wiele osób ulega błędnemu przekonaniu, że odwodnienie to przypadłość, na którą narażeni są jedynie wędrowcy na pustyni, gdy wyczerpią się zapasy wody. Jednak należy pamiętać, że istnieje jeszcze przewlekła forma odwodnienia, która w przypadku większości pacjentów nie daje klinicznych objawów.

 

Modyfikacja różnicy potencjałów błony komórkowej komórek nowotworowych przy pomocy wodorowęglanu jest w stanie podnieść stopień skuteczności działania doksorubicyny (podniesienie współczynnika dysocjacji w kierunku zasadowości pKa = 7,6), która jest lekiem przeciwnowotworowym najczęściej stosowanym w terapii raka piersi.  /Dr Robert Giles/

Dr Robert Giles pisze na temat istotnej roli wodorowęglanu sodu, czyli sody oczyszczonej, stosowanej doustnie w postaci roztworu wodnego oraz w postaci wlewów dożylnych. Aż trudno sobie wyobrazić, jak radykalna może okazać się terapia przy pomocy roztworu wodnego sody aplikowanego na różne sposoby. 

Istnieją pewne substancje, które modyfikują charakter wody pitnej w stopniu pozwalającym na uznanie jej za płyn posiadający właściwości terapeutyczne. Nie ma w tym przesady, gdyż woda jest specyfikiem leczniczym, a odwodnienie stanowi poważne zagrożenie zdrowotne, szczególnie u małych dzieci. Każdy proces zachodzący w organizmie wymaga katalizującego albo bezpośredniego działania wody, a wpływ ten jest szczególnie korzystny, gdy zawiera ona wysoki poziom wodorowęglanów, magnezu i siarki.

Moje podejście lecznicze streszczające się w pojęciu Naturalnej Medycyny Alopatycznej rezygnuje ze stosowania syntetycznych środków farmakologicznych i leków wykorzystujących substancje na bazie olejów na korzyść leków wyprodukowanych na bazie wody. Takie specyfiki nie są trudne w przygotowaniu – począwszy od aptek szpitalnych a skończywszy na warunkach domowych. Dokładnie taki cel przyświecał idei wydawniczej, stanowiącej główny impuls do powstania tej książki.