Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Wprowadzenie do Biblii

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Wikipedia: Adam Elsheimer, Rafał i Tobiasz, XVII w.
  • 29 września 2014
  • komentarzy
  • 2 789 wyświetleń
  • lubi to!

Tobiasz, pies i anioł

Anna Świderkówna

Wyruszyli w drogę z… psem. Nam się zdaje, że to nic szczególnego, bo przywykliśmy, że pies jest naszym towarzyszem. Tymczasem w Biblii o psach się mówi bardzo rzadko, a raz tylko spotykamy psa, który towarzyszy swojemu panu. Dla ludzi biblijnych pies był bowiem raczej zwierzęciem nieczystym. Nie mieli przekonania do hodowania psów w domu, psy były zwierzętami użytecznymi. Wydaje się, że pies Tobiasza to jedna z oznak hellenizacji; jesteśmy tu w innym świecie, jakkolwiek jeżeli chodzi o samą historię Tobiaszów, ojca i syna, to rozgrywa się ona na przełomie VIII i VII wieku przed Chrystusem. Sama księga jednak była na pewno napisana już w okresie hellenistycznym. W księdze spotykamy scenę, kiedy to młodzieniec chciał wykąpać się w rzece Tygrys. Wtedy wynurzyła się z wody wielka ryba i chciała mu odgryźć nogę, na co anioł rzekł młodzieńcowi, by pochwycił rybę. Ten chwycił ją i wydobył z niej żółć, serce i wątrobę, które będą miały specjalne przeznaczenie. Żółć posłuży młodemu Tobiaszowi do uleczenia oczu ojca z bielma. Wiemy, że w starożytności leczono bielmo za pomocą żółci, podobno ma to uzasadnienie chemiczne czy lekarskie. Serce i wątrobę ryby Tobiasz ma spalić – na polecenie anioła – przed mężczyzną lub kobietą, którą opanował demon lub zły duch, a opętanie zniknie. Jesteśmy tu na krawędzi magii.

Rafał – anioł stróż i dobry doradca
W Ekbatanie, dokąd udawał się młody Tobiasz, mieszkał spokrewniony dosyć blisko ze starym Tobiaszem Raguel ze swoją córką Sarą. Sara przeżywała tragedię, ponieważ jakiś demon mordował wszystkich młodych ludzi, którzy pragnęli ją poślubić. Mordował ich w komnacie weselnej, nim mężczyzna zdążył się zbliżyć do Sary. Sara była w związku z tym wyśmiewana, a jej służąca uważała, że sama Sara dusi swoich niedoszłych mężów. Anioł powiedział młodemu Tobiaszowi, kiedy byli blisko Ekbatany, że najbliższą noc muszą spędzić u Raguela, którego jedynaczka jest najbliższą krewną Tobiasza. W związku z tym należy się ona Tobiaszowi i cały majątek jej ojca przypada mu jako dziedzictwo. Sara to dziewczyna rozsądna, mężna i bardzo piękna, a jej ojciec jest dobrym człowiekiem. Według Prawa Mojżeszowego, kiedy córka jest jedyną spadkobierczynią ojca, to ważne jest, żeby poślubił ją ktoś z bliskiego rodu. Tobiasz jednak miał pewne wątpliwości i powiedział do Rafała, że słyszał, iż wydawano ją za siedmiu mężów i że zmarli oni w komnatach małżeńskich tej nocy, której zbliżali się do niej. Zdawał sobie sprawę, że zabijał ich demon. Obawy Tobiasza były tym bardziej uzasadnione, że sam był jedynakiem i bał się o rodziców. Wolno nam przypuszczać, że Tobiasz przede wszystkim boi się o siebie, i to jest zupełnie zrozumiałe i ludzkie, ale on stara się przedstawić aniołowi, o którym nie wie, że jest aniołem, temu, którego nazywa Azariaszem, swoje obiekcje od strony szlachetniejszej – że boi się o swojego ojca i matkę. Natomiast anioł go uspokaja i mówi mu: Nie pamiętasz poleceń twego ojca, który ci nakazał wziąć żonę z dobrego domu, rodziny ojca twego, a więc posłuchaj mnie teraz, bracie, nie martw się o tego demona, ale bierz ją za żonę; jestem przekonany, że tej nocy otrzymasz ją jako żonę, a kiedy będziesz wstępował do komnaty małżeńskiej, zabierz część wątroby ryby i serce i połóż to na rozżarzone węgle. A gdy już będziesz miał się z nią złączyć, powstańcie najpierw oboje i módlcie się, i proście Pana nieba, aby okazał wam miłosierdzie. Nie bój się, ponieważ ona jest ci przeznaczona od wieków. Mówiliśmy wcześniej, że jesteśmy blisko magii, ale widzimy, że nie wszystko sprowadza się do magicznego zabiegu, najważniejsza jest modlitwa, prośba o pomoc samego Boga. Tobiasz usłuchał słów Rafała i zapłonął ku niej wielką miłością, a serce jego przylgnęło do niej, choć jeszcze jej nie widział. Sam prosił, by Azariasz zaprowadził go prosto do Raguela. Był więc gotowy na wszystko.

Szacunek dla Boskiego Prawa
W domu wszystko przebiega zgodnie z ówczesnymi zasadami savoir-vivre’u. Tobiasz i jego towarzysz zostają ugoszczeni, padają pytania o zdrowie ojca Tobiasza. Potem Raguel wyprawia wielką ucztę, najpierw im proponuje, żeby się wykąpali, umyli, i później siadają do uczty. Wtedy Tobiasz prosi anioła, żeby podjął inicjatywę małżeńską, bo on już jest gotowy do tego małżeństwa. Kiedy Raguel usłyszał te słowa, rzekł do młodzieńca, by jadł, pił i radował się tej nocy, bo oprócz niego nie ma żadnego człowieka, który by miał prawo wziąć jego córkę Sarę za żonę, ponieważ jest najbliższym krewnym. Od razu jednak pojawia się ostrzeżenie i wyjawienie prawdy o śmierci poprzednich kandydatów na męża. Nie można zarzucić Raguelowi, że próbował zwieść Tobiasza, przeciwnie – pragnął, by Prawo Mojżeszowe zostało zachowane. Raguel jednocześnie wyraził przekonanie, że Bóg będzie łaskawy dla obojga ze względu na respektowanie Jego Prawa. Raguel postanowił też dochować wymogów ówczesnego prawa i spisać kontrakt małżeński. W Biblii Tysiąclecia jest napisane, że Raguel polecił swej żonie, by przyniosła zwój, na którym miano ten kontrakt zapisać. Biblia Tysiąclecia dopuściła się tu jednak pewnej nieścisłości. Otóż historia Tobiasza i Sary rozgrywała się w państwie asyryjskim, a tam tego typu umowy spisywało się na tabliczce pismem klinowym.

Krótka historia zwojów
W świecie greckim spisywało się kontrakty na zwoju, w Egipcie zaś ludzie używali papirusu, bo papirus był tam najtańszy. On oczywiście nie był nigdy tani, ale był tańszy w Egipcie niż gdzie indziej. Natomiast w świecie żydowskim, zwłaszcza poza granicami Egiptu, pisano z zasady na zwojach, na przykład Pismo Święte było przepisywane przede wszystkim na zwojach. Zresztą do dzisiejszego dnia w każdej czynnej synagodze mamy Torę spisywaną na zwojach. Nawet kiedy w świecie chrześcijańskim zwyciężyła ostatecznie książka w naszej formie, to w świecie żydowskim była pielęgnowana forma zwoju. Tyle tylko że zwoje, którymi się posługiwano w Mezopotamii, to z zasady nie były zwoje papirusowe, ale najczęściej pergaminowe, a wcześniej skórzane. Takie były na przykład zwoje odkryte w Qumran nad Morzem Martwym. Zasadniczo nie ma tej tradycji zwojów papirusowych w świecie żydowskim.

 Anna Świderkówna, Sens ksiąg biblijnych, Wydawnictwo M, Kraków 2014, s.23-27


więcej tekstów autora

Anna Świderkówna

ur. 5 grudnia 1925 w Warszawie, zm. 16 sierpnia 2008 tamże – polska historyk literatury, filolog klasyczny, papirolog, biblistka, tłumaczka; profesor Uniwersytetu Warszawskiego, popularyzatorka wiedzy o antyku i Biblii

Polecamy

partnerzy