Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Wprowadzenie do Biblii

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Wikipedia: fresk z bazyliki w Ottobeuren, Bawaria, Niemcy
  • 16 lipca 2014
  • komentarzy
  • 3 123 wyświetleń
  • lubi to!

Faryzeusze i celnicy

Anna Świderkówna

Opowiedział też niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść. Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: Boże, miej litość dla mnie grzesznika. Powiadam wam, ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten, każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.

Zaskakujące zakończenie. Wydaje mi się, że trzeba tu zacząć od wyjaśnienia, kto to był faryzeusz, kto to był celnik. Jeżeli chodzi o faryzeusza, to była to duża grupa ludzi, którzy naprawdę uczciwie dbali o zachowanie tajemnic Pisma Świętego, przede wszystkim Pięcioksięgu, bo Pięcioksiąg Mojżeszowy jest zawsze najświętszy dla każdego z Żydów i niesłychanie czymś ważnym dla wszystkich chrześcijan. Ktoś powiedział, że faryzeusze otoczyli Prawo płotem różnych drobnych poleceń, nawet bardzo pożytecznych, że należy umyć ręce przed jedzeniem. W Talmudzie babilońskim, powstałym w V wieku po Chrystusie, czytamy, że faryzeusze to było ugrupowanie, w którym było pięć czy sześć grup. I Talmud stwierdza, że tylko jedna z tych grup to prawdziwi faryzeusze i nazywa ich faryzeuszami miłości, a o pozostałych mówi mniej więcej tak, jak Jezus mówił, zwłaszcza w Ewangelii św. Mateusza, oceniając ich bardzo ostro. Czyli wśród nich były również takie osoby, wręcz grupy osób, które były godne pochwały, i to najwyższej pochwały. Cieszyli się oni bardzo dużym uznaniem wśród prostego ludu. Uważali, że ludzie, których nie stać na to, żeby poświęcić się badaniu Pisma Świętego, żeby wejść w te tajemnice, modlić się itd., nie są w stanie być naprawdę czystymi. Faryzeusze jednocześnie chcieli ten lud jakoś do Boga doprowadzić, ale nie umieli znaleźć do tego właściwej drogi. Poza tym to, że w ogóle judaizm przeżył, po zburzeniu Jerozolimy i świątyni przez Rzymian, to zasługa przede wszystkim faryzeuszów. Około roku 70 zebrali się w miejscowości Jamnia i tam podjęli trud ratowania judaizmu. Między innymi polegało to na skodyfikowaniu ksiąg biblijnych.

Celnicy (mamy tu złe tłumaczenie, ale nie mamy innego) to byli po prostu poborcy podatkowi, którzy nie byli urzędnikami państwowymi, a raczej ajentami, którzy pracowali na rzecz jakiegoś wielkiego celnika, bogatego, typu Zacheusz. Natomiast ci bogaci zawierali umowę z państwem, że dostarczą określoną sumę pieniędzy, a potem posługiwali się tymi małymi celnikami do zbierania danin i opłat, których było bardzo wiele. Mniejsi celnicy na to, żeby w ogóle mogli żyć, musieli brać więcej. Gdy pytali Jana Chrzciciela, co mają robić, usłyszeli w odpowiedzi, by nie brali więcej, niż muszą, żeby konieczność przeżycia nie przerodziła się w pazerność. W rzeczywistości jednak większość celników brała dużo za dużo.

Tak oto mamy w świątyni dwóch ludzi, jednego porządnego, drugiego zapewne nieuczciwego. Ten porządny w pewnym sensie chwali się Panu Bogu, że zachowuje post dwa razy w tygodniu, że daje dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywa. Jednym słowem, jest pewny siebie. Natomiast celnik umie tylko powiedzieć: Boże, zmiłuj się nade mną grzesznikiem. To jest wszystko i nawet nie zbliża się do Świętego świętych, stoi pokornie i bije się w piersi. Na tym polegała wina faryzeusza, że on był tak zadufany i że porównywał się z tym celnikiem: „Dziękuję Ci, Boże, że nie jestem jak ten celnik”. To jest klasyczny przykład, który znajdziemy również w naszej codzienności: „Dziękuję Ci, Boże, że nie jestem jak ten żebrak, którego spotykam, że nie jestem jak ten urzędnik, który mi zalazł za skórę”. Tutaj faryzeusz zdecydowanie pokazuje małoduszność, natomiast celnikowi dodałabym trochę nadziei i ewentualnie jakiejś motywacji, chłopie, zrób coś z tym. Celnik został usprawiedli- wiony ze względu na prawdę jego punktu wyjścia. Punkt wyjścia celnika jest zdrowy, punkt wyjścia faryzeusza jest chory. Dobrze by było, byśmy obu punktów nie nazwali punktem dojścia.

Anna Świderkówna, O przypowieściach, św. Pawle i Apokalipsie, Wydawnictwo M, Kraków 2014, s. 33-36


więcej tekstów autora

Anna Świderkówna

ur. 5 grudnia 1925 w Warszawie, zm. 16 sierpnia 2008 tamże – polska historyk literatury, filolog klasyczny, papirolog, biblistka, tłumaczka; profesor Uniwersytetu Warszawskiego, popularyzatorka wiedzy o antyku i Biblii

Polecamy

Wieczernik

Fernando Perfetti

Bezżenni dla Królestwa

Elżbieta Wiater

Wróżenie z Biblii?

Roman Zając

partnerzy