Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Słowa, które leczą
źródło: Shutterstock
  • 14 września 2016
  • komentarzy
  • 1 037 wyświetleń
  • lubi to!

Słowo Boże dla przygnębionych

Tomasz Maria Dąbek OSB

Po przedstawieniu nauki Pisma Świętego o leczącej mocy Bożego słowa i sposobów właściwego odczytywania sensu świętych tekstów postaramy się zestawić cytaty biblijne stanowiące lekarstwo na konkretne duchowe trudności współczesnego człowieka.

Obecnie bardzo wiele spraw i sytuacji może powodować przygnębienie. Trudności współczesnego życia, zalew powierzchownych informacji, tempo ludzkich spotkań, osobiste niepowodzenia i nieszczęścia, jakie dotykają innych ludzi na całym świecie. Nieuczciwość i  niekompetencja sprawujących władzę, zalew biurokratycznych przepisów utrudniających wiele dziedzin ludzkiej działalności. Wszystko to może powodować, że człowiek traci ochotę do życia, do podejmowania nowych wysiłków, które wydają się skazane na niepowodzenie. Wielu przeżywa ogólne poczucie niskiej wartości, traci świadomość sensu życia. Nastawienie to powiększają osobiste klęski, niepowodzenia, psychiczne urazy.

Jednak podobnie było na świecie od upadku Adama i Ewy. Dlatego trzeba pamiętać, że Pismo Święte zawiera wiele wypowiedzi ludzi, którzy przeżywali podobne trudności, oraz skierowane do nich słowo Boga, który stworzył wszystko z miłości i pragnie dobra całego stworzenia, a zwłaszcza człowieka – istoty rozumnej, wolnej, stworzonej na Jego obraz i podobieństwo, zdolnej do miłości – od którego oczekuje odwzajemnienia za swoją nieskończoną miłość i dobroć.

Nasze zestawienie biblijnych pouczeń możemy rozpocząć od tekstów o szczególnej miłości Boga do człowieka w ogóle i do konkretnych ludzi, Wybranego Narodu, który był zapowiedzią odkupionego ludu Nowego Przymierza:

„czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym syn człowieczy, że się nim zajmujesz? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od istot niebieskich, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich; złożyłeś wszystko pod jego stopy: owce i bydło wszelakie, a nadto i polne stada, ptactwo powietrzne oraz ryby morskie, wszystko, co szlaki mórz przemierza” (Ps 8,5-9);

„w Mądrości swojej ukształtowałeś człowieka, by panował nad stworzeniami, co przez Ciebie się stały” (Mdr 9,2).

Bóg mówi do Izraela i do każdego człowieka:

„Bądź mężny i mocny, nie lękaj się, nie bój się ich, gdyż Pan, Bóg twój, idzie z tobą, nie opuści cię i nie porzuci. […] Sam Pan […] pójdzie przed tobą, On będzie z tobą, nie opuści cię i nie porzuci. Nie lękaj się i nie drżyj!” (Pwt 31,6.8).

Do Jozuego i Gedeona i do każdego powołanego do szczególnej misji, którą może być np. znoszenie trudnej sytuacji, niepełnosprawności, niezrozumienia ze strony innych, nawet bliskich ludzi, Bóg kieruje słowa: „Nie bój się i nie drżyj, bo z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz” (Joz 1,9); „Pan jest z tobą […] dzielny wojowniku!” (Sdz 6,12).

Kiedy sługa proroka Elizeusza przeraził się, gdy byli otoczeni przez nieprzyjacielskie wojska, prorok powiedział mu: „«Nie lękaj się, bo liczniejsi są ci, co są z nami, aniżeli ci, którzy są z nimi». Potem Elizeusz modlił się tymi słowami: «Panie! Racz otworzyć jego oczy, aby widział». Pan otworzył oczy sługi, a on zobaczył: oto góra pełna była ognistych rumaków i rydwanów otaczających Elizeusza” (2 Krl 6,16n). Często jesteśmy jak ten sługa przerażeni przeciwnościami, jakie nas otaczają, a nie dostrzegamy Bożej pomocy – niewidzialnej, ale skutecznej.

Psalmista, a potem sam Bóg, pociesza uciskanego Izraelitę:

„Ty ujrzysz na własne oczy, będziesz widział odpłatę daną grzesznikom. Albowiem Pan jest twoją ucieczką, za obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego. Niedola nie przystąpi do ciebie, a plaga się nie przybliży do twojego namiotu, bo swoim aniołom nakazał w twej sprawie, aby się strzegli na wszystkich twych drogach. Na rękach będą cię nosili, abyś nie uraził swej stopy o kamień. Będziesz stąpał po wężach i żmijach, a lwa i smoka będziesz mógł podeptać. Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie; osłonię go, bo uznał moje imię. Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham i będę z nim w utrapieniu, wyzwolę go i sławą obdarzę. Nasycę go długim życiem i ukażę mu moje zbawienie” (Ps 91,8-16); „dobrze znasz moją duszę, nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawałem, utkany w głębi ziemi. Mnie w zalążku widziały Twoje oczy i w Twojej księdze zostały spisane wszystkie dni, które zostały przeznaczone, chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał” (Ps 139,14-16);

„O Panie, czym jest człowiek, że masz nad nim pieczę, czym syn człowieczy, że Ty o nim myślisz?” (Ps 144,3).

Przypomina wysłuchane modlitwy cierpiących:

„W swoim ucisku wołali do Pana, a On ich uwolnił od trwogi. Posłał swe słowo, aby ich uleczyć i uchronić ich życie od jamy dla nich przeznaczonej” (Ps 107,19n).

Lamentacje przypominają, że ciężkie doświadczenia są tylko pewnym etapem na drodze naszego życia:

„Bo nie jest zamiarem Pana odtrącić na wieki. Gdy udręczył, znów się lituje w dobroci swej niezmiernej; niechętnie przecież poniża i uciska synów ludzkich” (Lm 3,31-33 – VIII,49 – numeracja według dzieła Ewagriusza z Pontu: O sporze z myślami [Antirrheticus]).

Mojżesz poucza Izraelitów: „Polecenie to bowiem, które ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem. Nie jest w niebiosach, by można było powiedzieć: Któż dla nas wstąpi do nieba i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je. I nie jest za morzem, aby można było powiedzieć: Któż dla nas uda się za morze i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je. Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić” (Pwt 30,11-14).

Bóg nas zna lepiej niż my znamy samych siebie, jak uczy Księga Przysłów:

„Pan kieruje krokami człowieka. Jakżeby człowiek pojął swe czyny?” (Prz 20,24).

W Pierwszej Księdze Kronik wśród wielu imion przedstawicieli poszczególnych pokoleń Izraelitów jest też wzmianka o wysłuchanej ufnej modlitwie cierpiącego:

„Jabes był bardziej poważany niż jego bracia. Matka jego dała mu imię Jabes, mówiąc: «Ponieważ w bólu urodziłam». A wzywał Jabes Boga Izraela, mówiąc: «Obyś skutecznie mi błogosławił i rozszerzył granice moje, a ręka Twoja była ze mną, i obyś zachował mnie od złego, a utrapienie moje się skończy!» I sprawił Bóg to, o co on prosił” (1 Krn 4,9n).

Nie jest podane dokładnie, na czym polegało to utrapienie, które się skończyło. Imię proszącego nadane przez matkę po bolesnym porodzie kojarzy się z bólem – podobnie jak imię nadane Beniaminowi, najmłodszemu synowi patriarchy Jakuba, przez umierającą przy porodzie matkę (Rdz 35,18). Ludzie starożytnego Wschodu wierzyli, że imię wyznacza los człowieka i zapewne Jabes doświadczył w swoim życiu wiele cierpień. Mimo to nie dążył do zmiany imienia, jak uczynił Jakub, nazywając syna zamiast Benoni – „syn mojej Boleści” – Beniamin, „syn Prawicy”, czyli pomyślności (Szczęsny), ale ufnie prosił Boga i został wysłuchany.

 

Jest to fragment książki pt: „Biblia leczy. Pokonywanie złych myśli


więcej tekstów autora
Polecamy

O Boskich pocieszeniach

Mistrz Eckhart

Niedziela, 23.03.2014

Jan Paweł II

Faryzeusze i celnicy

Anna Świderkówna

partnerzy