Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Sennik biblijny

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Shutterstock
  • 7 lipca 2014
  • komentarzy
  • 1 937 wyświetleń
  • lubi to!

Zdawać się na sny?

Ks. Jacek Jurczyński SDB

Proces śnienia odbywa się bez udziału naszej woli oraz bez żadnego działania z naszej strony. A jednak mimo wszystko to, z czym w zjawisku snu mamy do czynienia, można nazwać pracą – cenną, konieczną i niezbędną pracą. We śnie przetwarzamy i „przerabiamy” wydarzenia minionego dnia, stresujące przeżycia, jak również treści archetypiczne oraz wrażenia pozazmysłowe.

Występujące we śnie „ja” podejmuje akcję i zostaje jej poddane, działa i poddaje się działaniu. Następuje to indywidualnie, w towarzystwie jednej osoby lub większej liczby osób, w grupie. Czasami jest się porwanym w nocną scenerię, czasami bywa się biernym widzem, czasami jest się aktorem i widzem jednocześnie. Śniący są zarazem autorami, producentami, kierownikami sceny, aktorami, scenografami, suflerami oraz publicznością, ponadto interesują się również interpretacją i wyjaśnieniem snu. Sny dają się ująć i zrozumieć jako działania imaginatywne, które za pomocą przypowieści i symbolu przetwarzają to, co zajmuje nieświadomość. We śnie podejmujemy działania podobnie jak na jawie: żadna relacja czy też podjęta akcja możliwe dla człowieka czuwającego nie są niemożliwe dla człowieka śniącego. Śniący są w stanie świadomie rozmyślać, kłamać, interpretować sny, budzić się, tworzyć dzieła artystyczne, wartościować moralnie, zastanawiać się nad własną śmiertelnością oraz odczuwać powołanie prorockie.

Filon z Aleksandrii rozróżnia tutaj trzy rodzaje snów pochodzących od Boga: takie, w których Bóg bezpośrednio zwraca się do człowieka śniącego; takie, które przekazywane są poprzez dusze nieśmiertelne w przestrzeni (symbolizowane przez sięgającą do nieba drabinę – Rdz 28,12nn); oraz takie, które pochodzą z własnej mocy duszy. Do pierwszej grupy zaliczyć można sny Józefa z Ewangelii św. Mateusza, zresztą w całym Nowym Testamencie wspomina się wyłącznie o snach z tej właśnie kategorii. Do trzeciej grupy Filon zalicza sny podczaszego, piekarza oraz samego faraona (Rdz 40; 41). To te właśnie sny są wyjątkowo niejasne i potrzebują wyjaśnienia oraz interpretacji. Dlatego też interpretatorzy snów jako oznajmiający słowo Boże cieszą się szczególnym autorytetem, ale też ciąży na nich wielka odpowiedzialność.

Niektóre sny dają się ująć i zrozumieć jako działania próbne, w których poszukuje się możliwości bez konieczności konfrontacji z ich konkretnymi konsekwencjami. Działania te są metaforyczne, niemniej jednak sny właściwie zrozumiane mogą wyjaśniać i umacniać cele podejmowanych aktywności. Sny stają się niejako przypowieścią na temat tego, co czynimy i czego doświadczamy na jawie; we śnie, tak jak i w przypowieści, „ja” przeżywa coś innego niż w świetle dnia, a mianowicie możliwość bycia innym. I z tej różnicy wynikają nowe możliwości dla życia i wiary. Trzeba też zaznaczyć, że to, co śnimy, czyli treść naszego snu, nie podlega sferze naszych wpływów. Już św. Augustyn dziękował Bogu za to, że nie jest odpowiedzialny za swoje sny.

We śnie jesteśmy absolutnie prawdziwi. Sny są historiami o konkretnym znaczeniu, całkowicie indywidualnymi i osobistymi przypowieściami, w których ich podmiot próbuje zrozumieć siebie i na nowo przeorientować. Są one historiami odrzuconych, stłumionych możliwości, nieodreagowanych emocji, nieurzeczywistnionych relacji. Śniący, w jedynej w swoim rodzaju koncentracji własnego świata, skupieni są na jednym fundamentalnym usposobieniu i w konkretny świat snu zostają włączone tylko te rzeczy i osoby, których istota, rodzaj istnienia oraz sposób zachowania odpowiadają temu, co porusza śniącego w tym właśnie konkretnym usposobieniu. W tym też zakresie śniący może stawać się jasnowidzący. To nieświadomość zawiera i odkrywa najgłębszą prawdę i mądrość o człowieku. W tym też punkcie, mimo wszelkich różnic, zgadzają się ze sobą psychoanalityczna nauka o śnie oraz doświadczenie duszpasterskie, bezlitośnie i prawdziwie odsłaniając duszę człowieka z wszystkimi jej usterkami i wadami. I taka prawda „czyni wolnym” (por. J 8,32). Kto potrafi  zrozumieć język własnych snów, ten może zdobyć za ich sprawą użyteczne wskazówki, a także rozpoznać ich konsekwencje, tak jak to wynika z cytowanych biblijnych przykładów: Józef (Rdz 37) wywołuje przez swoje sny, to znaczy opowiadając o nich, wydarzenia, które w rzeczywistości zapoczątkowują spełnienie się tego, co zapowiadały. Co więcej, snów podczaszego, piekarza, a przede wszystkim faraona, które Józef interpretuje i wyjaśnia, nie należy po prostu postrzegać jako zapowiedzi odnoszącej się do przyszłości, lecz należy widzieć w nich aspekt przygotowania. Klęska głodu (siedem lat chudych) zostaje zapowiedziana w określonym celu – aby można było na czas zgromadzić konieczne zapasy. Bóg posługuje się snami, kiedy chce objawić swoją wolę człowiekowi. Jeśli zaś sny potrzebują wyjaśnienia, to nie jest ono ludzką umiejętnością ani nauką, gdyż to Bóg właśnie udziela tego daru, komu chce. Sny, które napotykamy w Starym Testamencie, nie są celem samym w sobie, lecz stanowią integralną część łań- cucha historii Ludu Bożego. Nawet sny piekarza i podczaszego (por. Rdz 40) nie zostają opowiedziane dla nich samych, lecz przez wzgląd na ojców Ludu Bożego Izraela jako część historii zbawienia w najszerszym tego słowa znaczeniu. Snów nie należy wszakże zawsze postrzegać i rozumieć jako objawienie się Boga, w tym punkcie Stary Testament jest bardzo krytyczny. Nie ulega jednak wątpliwości, że Bóg, gdy chce, może się posłużyć nimi jako środkiem, aby w ten sposób zwrócić się do człowieka. Nie wszystkie sny trzeba też interpretować i wyjaśniać. Niektóre daje się po prostu natychmiast zrozumieć. Jeśli jednak potrzebują one wyjaśnienia, to umiejętność ta nie jest dostępna każdemu. Dar ten nie jest również udziałem tylko niektórych wybranych ludzi ani nie jest ofiarowany raz na zawsze. Zdolność wyjaśniania snów jest łaską, którą Bóg wciąż na nowo daje tym, którym chce. Wszystko, czego na temat interpretacji snów dowiadujemy się z kart Starego Testamentu, nacechowane jest pewną osobliwością biblijnej wiary w Boga. W tym kontekście odwołajmy się krótko do prorockiej krytyki snów – potwierdzeniem objawienia się Boga, jego probierzem, nie są cuda i znaki, nawet jeśli one mają miejsce, lecz kryterium prawdziwości jest w tym wypadku to, że poprzez nie (objawienie) następuje umocnienie wierności względem Boga, który wyzwala człowieka. Tym samym objawienie poprzez sen nie może obalić ani zastąpić słowa Bożego, gdyż objawienie samego słowa Bożego jest znacznie bardziej wiążące. Biorąc pod uwagę powyższe ograniczenia, stanowisko Starego Testamentu w odniesieniu do snów można określić jako całkowicie pozytywne – nie jest czymś wyjątkowym, gdy żyjący Bóg objawia się ludziom we śnie.

Czy jest to głos Boga, czy też głos nieświadomości, to z kolei w znacznej mierze zależy od światopoglądu oraz zasobu słownictwa, jakim dysponuje śniący. Niezależnie jednak od tego możemy stwierdzić, że sny są przesłaniami wyrażonymi w dawno zapomnianym, zapoznanym języku duszy. Musimy się ich ponownie nauczyć, by zachować własną duszę w stanie zdrowia. Aby się tak stało, powinniśmy traktować nasze sny poważnie, zachowywać je i się nad nimi zastanawiać, ich obrazy zaś interpretować. Im bardziej oddaliliśmy się natomiast od języka naszej duszy, tym mniej będziemy w stanie pojąć obrazy z jej snów. Całość zagadnienia nie jest wcale łatwa do ogarnięcia, gdyż nasze sny odbijają nasze cienie, które mogą być nam jeszcze mniej znane. Psychoanaliza potwierdza wypowiedź Jezusa: Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa (Mt 15,19). We śnie do głosu dochodzi również kwestia winy – winy, która pragnie obudzić sumienie. Jeśli chce się w pełni poznać prawdę o człowieku, ważne jest nie tylko psychologiczne rozumienie snów, istotne są także ukryte (niejednokrotnie „nieświadome”) religijne pragnienia i przeżycia śniących.

Ks. Jacek Jurczyński SDB, Sennik biblijny, czyli objawienie Boga w snach, Wydawnictwo M, Kraków 2013, s. 79-84


więcej tekstów autora
Polecamy

Jezus cz.3

Marcin Majewski

Tobiasz

Marcin Majewski

Jak nie czytać Biblii

Bp Kazimierz Romaniuk

partnerzy