Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Sennik biblijny

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Wikipedia
  • 23 grudnia 2013
  • komentarzy
  • 1 272 wyświetleń
  • lubi to!

Św. Mateusz i sny o Narodzinach

Ks. Jacek Jurczyński SDB

Mateusz nie wyobraża sobie historii dzieciństwa Jezusa bez snów, mają one bowiem dla niego funkcję wskazującą, wręcz wytyczającą Jego drogę. Krąg jego czytelników uważa też sen za uznany środek objawienia Boga. Ewangelista Mateusz jako jedyny dysponuje ową głębią wejrzenia, która do Boskiego planu zbawienia włączyła sen. Postrzega siebie jako zakorzenionego w tradycji Starego Testamentu.

Podobnie jak Jakub i jego syn Józef przeżywają we śnie fundamentalne, podstawowe doświadczenie Boga, tak i on opisuje Józefa jako „śniącego” i opiekuna Pana. Mieszkańcy Galilei żyli oczekiwaniem i nadzieją przyjścia obiecanego Pana. Analogicznie do znanego im opowiadania o Mojżeszu i wyjściu z Egiptu Mesjasz miał pójść tą samą drogą. Cały zbiór opowiadań historycznych związanych z narodzinami Jezusa ma dla Mateusza wielką rangę, którą dostrzegamy w przytoczonych cytatach z Pisma: dziecko-Mesjasz poprzez cały łańcuch Bożych zaleceń i obwieszczeń, korzystając z ludzkiej roztropności, a nawet zbrodniczych działań, jest wiedzione z Betlejem, przepowiedzianego miejsca Jego narodzin, poprzez Egipt, do Nazaretu w Galilei, skąd wyruszywszy, dorosły już Jezus wystąpi w końcu przed swoim ludem. Przewodnikiem i opiekunem Bożego Dziecka jest Józef, prosty człowiek całkowicie posłuszny Bogu. W postaci Józefa Mateusz widzi kogoś, kto we śnie pojmuje zamiary Boga.

Sam tekst zawiera dwa „nierówne” miejsca pozwalające wnioskować o korzystaniu z jednego źródła: po pierwsze, wyjaśnienie, że brzemienność Maryi pochodzi od Ducha Świętego, pojawia się za wcześnie. Uprzedza ono to, czego Józef dowiaduje się dopiero we śnie i w ten sposób niweczy wewnętrzne napięcie. Po drugie, cytuje on zapowiedź przyjścia Mesjasza z Księgi Izajasza (7,14); Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, i nazwą go imieniem Emmanuel. Tymczasem Emmanuel nie jest imieniem Jezusa ani też powszechnie używanym tytułem. Stąd to właśnie sformułowanie, podkreślone jeszcze przez tłumaczenie, zwraca szczególną uwagę.

Aluzje odnośnie do „bycia Boga z nami” przenikają całą Ewangelię św. Mateusza aż do ostatniego wersetu: Oto Ja jestem z wami aż do skończenia świata (Mt 28,20). Tym samym przełamany został wyłącznie historyczny wymiar przyjścia i samej Osoby Jezusa, ponieważ nie jest On kimś z przeszłości, lecz Tym, który towarzyszy i wspiera wspólnotę swojego ludu. Tradycyjnej historii nadania imienia Jezusowi Mateusz przypisał nowe znaczenie – dla niego najważniejsze jest to, że Jezus jest Emmanuelem.

Od samego początku wskazuje na to, że Ten, o którego narodzeniu się opowiada, Zmartwychwstały i Wywyższony, Ten, który na końcu Ewangelii mówi: „Ja jestem z wami”, to jedna i ta sama osoba.

To, co pod koniec Ewangelii zostaje obiecane wszystkim ludziom – „bycie Boga z nami” – na jej początku zawiera się w prostej formule, że Bóg może zjawić się we śnie. Wielki szacunek Mateusza oraz kręgu jego czytelników dla snu znajduje wyraz w tym, że imię Mesjasza, którego Izajasz nazywa jeszcze Emmanuelem, zostaje we śnie wskazane Józefowi: Maryja „porodzi Syna, któremu nada imię Jezus. On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (por. Mt 1,21). I dziecko otrzymuje „wyśnione” imię „Jezus”, a nie przepowiedziane przez proroków imię „Emmanuel”. Sen jest w stanie aktualizować i modernizować stare biblijne tradycje oraz imiona. Fakt, że Jezus jest dla Mateusza Mesjaszem, staje się widoczny już w wyjaśnieniu imienia „Jezus”: On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów. Mateusza w szczególny sposób interesuje właśnie przebaczenie grzechów, gdyż stwierdzenie, że Mesjasz będzie wybawcą swojego ludu, jest pośród Żydów powszechnie znanym poglądem. Tym wyjaśnieniem oraz podaniem Jego rodowodu Mateusz podkreśla, że Jezus jest Mesjaszem Izraela.

Dla Mateusza sen jest „medium” wyroczni Boga. Za pośrednictwem anioła Bóg wydaje we śnie polecenia. Również i Mędrcy ze Wschodu otrzymują we śnie nakaz, aby nie wracali do Heroda. Dla Mateusza oraz kręgu jego czytelników wydaje się zrozumiałe samo przez się, że wszyscy ludzie posiadają „antenę”, odbiornik do słuchania głosu Boga we śnie. Podobnie jak Józef, tak i Mędrcy poznają i rozumieją, że określony sen dotyczy właśnie ich. Zarówno wtajemniczeni, jak i prości ludzie pojmują przesłanie snu. Sen jest uniwersalnym językiem ludzkości.

Ten uniwersalny aspekt doświadczenia sennego wyraża się u Mateusza słowami: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody (…). A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,19-20). Sen jest wspólną sprawą wszystkich ludzi. Jak Jakub doświadczył we śnie obecności Boga, tak w Józefie i Mędrcach konkretyzuje się „bycie Boga z nami”.

Ks. Jacek Jurczyński SDB, Sennik biblijny, czyli objawienie Boga w snach, Wydawnictwo M, s. 62-65.


więcej tekstów autora
Polecamy

O Janie Chrzcicielu

Św. Jan Chryzostom

Niedziela, 27.07.2014

Jan Paweł II

partnerzy