Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Sennik biblijny

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: fot. Jan Paluch
  • 26 maja 2014
  • komentarzy
  • 2 264 wyświetleń
  • lubi to!

Sny Józefa cz.2

Ks. Jacek Jurczyński SDB

Józef udzielał się w Egipcie jako wróżbita – interpretator snów. Jest to druga para snów z historii Józefa. W więzieniu podczaszy i piekarz poprosili go o wytłumaczenie swoich snów. Na to Józef odpowiedział: „Wytłumaczenia należą do Boga” (Rdz 30,8).

Wtedy główny podczaszy tak opowiedział Józefowi swój sen: „Widziałem we śnie krzew winny, który rósł przede mną. Na tym zaś krzewie były trzy gałązki. Krzew wypuścił pączki i zakwitł, a potem jego grona wydały dojrzałe jagody. W moim ręku był puchar faraona. Zerwałem te jagody, wycisnąłem je do pucharu faraona i wręczyłem puchar faraonowi”. Józef rzekł do niego: „Znaczenie snu jest takie: trzy gałązki są to trzy dni. Po upływie trzech dni faraon wyświadczy ci łaskę i przywróci cię na twój dawny urząd. Będziesz podawał faraonowi puchar tak samo jak przedtem, gdy byłeś jego podczaszym. Jeśli nie zapomnisz o mnie, kiedy będzie ci się dobrze działo, okaż mi życzliwość, wspomnij o mnie faraonowi, aby mnie uwolnił z tego miejsca. Bo przemocą zostałem uprowadzony z kraju Hebrajczyków, a i tu również nie popełniłem nic takiego, za co należałoby mnie wtrącić do tego lochu”. Przełożony nadwornych piekarzy, wiedząc, że Józef dobrze sen wytłumaczył, rzekł do niego: „Ja zaś miałem taki sen: Trzymałem na głowie trzy kosze białego pieczywa. W koszu, który był na wierzchu, znajdowało się wszelkie pieczywo, jakie wyrabia piekarz dla faraona. A ptactwo wydziobywało je z tego kosza, który był na mojej głowie”. Józef tak odpowiedział: „Znaczenie snu jest takie: trzy kosze – to trzy dni. Za trzy dni faraon rozkaże ściąć ci głowę i powiesić twe ciało na drzewie. Wtedy ptaki będą rozdziobywały twe ciało”
(Rdz 40,9-19).

To, że Józef był w stanie interpretować sny, wynika z tego, że postrzegał siebie jako pośrednika przekazującego ich tłumaczenie dane przez Boga. To, co przepowiadał na podstawie snu, następowało także w rzeczywistości. Być może jednak wcale nie należy się dziwić, że wielki „miewający sny” potrafił je także wykładać. W języku psychologii głębi powiedzielibyśmy: kto zwraca uwagę na własną nieświadomość, zdoła również pojąć sny innych i odczytać nastroje przez nie spowodowane.

Sny mają dwa zadania: z jednej strony zapowiadają przyszłość, a z drugiej torują jej drogę. Gdyby Józef nie opowiedział braciom swojego snu, nigdy nie znalazłby się w Egipcie. Wyjaśnienie snów podczaszego i piekarza zapoznaje ich z przyszłością, Józefowi zaś przyszłość tę umożliwia. Bóg zsyła sny nie tylko po to, aby poznano przyszłość, lecz aby przyczynić się do jej wykreowania.

Józef wie doskonale, że sen i jego wyjaśnienie służą tajemnemu planowi samego Boga. Obaj winowajcy, podczaszy i piekarz, znajdują się w więzieniu i toczy się przeciw nim śledztwo. Tak więc możemy się domyślać, że faraon nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do ich losów. Z pewnością zdawali sobie sprawę z tego, że ich sny zawierają przepowiednie związane z ich przyszłością. Na wolności mogliby się zwrócić do kogoś, kto wyjaśniłby im treść snów. Interpretacja snów była wtedy gałęzią nauki, więc w Egipcie nie brakowało ludzi, którzy opanowali technikę ich interpretowania, nie brakowało też literatury na ten temat. Ale siedząc w więzieniu, nie mieli takiej możliwości. To ich ponure miny zwróciły uwagę Józefa, który spytał dostojnych więźniów o przyczynę ich troski. Opowiedzieli mu swoje sny. Józef swoją odpowiedzią: „wyjaśnienie snów należy do Boga” wykazuje absurdalność wspomnianych wyżej analiz naukowych Egipcjan. To nie nauka, nie technika interpretacji, której można się nauczyć, stanowi o właściwym interpretowaniu snów, lecz pochodzący od Boga charyzmat. Stanowisko to w zupełności odpowiadało wierze starego Izraela – przyszłość leży w rękach Jahwe i tylko ten, któremu została ona objawiona, jest w stanie ją wyjaśnić. Stąd też nie ma wśród nich profesjonalnych, zawodowych interpretatorów snu.

Przedstawione sny mają niewiele wspólnego z rozproszoną, niejasną strukturą, jaka jest właściwa dla prawdziwych snów. Są to sny, powiedzielibyśmy, sztuczne, w których mamy do czynienia z silną kondensacją akcji i stylizacją. We śnie podczaszego ściśnięto wąską klamrą czasu wiele czynności, których nie da się wykonać w tak krótkim okresie: jest oczywiste, że z winnych gron nie tryska wino, które zwykł pijać faraon, i nie otrzymuje on do picia niesfermentowanego soku. Sen piekarza jest również krótki, jasny i przejrzysty. Jako zdarzenie wyrwane z życia codziennego nie wzbudza zaciekawienia. Dopiero jako sen zachęca do interpretacji. Józef wyjaśnia suwerennie: wybiera tylko niektóre fragmenty snu i je interpretuje.

W pojmowaniu istoty rzeczy, jej wyjawianiu, jak i w pomijaniu spraw drugoplanowych widać charyzmat jego „pełnomocnictwa”. W swoim wyjaśnieniu Józef intuicyjnie porusza kwestię symbolicznych obrazów sennych. W swobodnej alegorii przedstawia trzy gałązki oraz trzy kosze jako trzy dni. Nie da się bliżej wyjaśnić, jak do tego dochodzi. W tym momencie mamy do czynienia z elementami wolności i tajemnicy, w których potwierdzają się władza i natchnienie dane przez Boga. Józef bardzo ostrożnie podchodzi do interpretacji snów.

Piekarz opowiada swój sen, ponieważ Józef trafnie wyłożył sens snu podczaszego. Niestety, sen piekarza ma znaczenie tragiczne. Wyjaśnienie Józefa może z początku wydawać się arbitralne, ale w staroegipskiej tradycji dotyczącej symboli, która musiała mu być znana, kosz oznacza „trud i boleść”. Z dalszej części opowiadania dowiadujemy się, że interpretacja była właściwa. Dzięki temu, że Józef przepowiedział piekarzowi czekającą go przyszłość, może on przygotować się na to, co ma go spotkać. Tym samym Józef wyświadcza mu istotną, powiedzielibyśmy, posługę duszpasterską. Nie ulega wątpliwości, że jednym z najtrudniejszych zadań interpretatora snów jest takie przedstawienie negatywnych treści, aby ten, którego one dotyczą, był w stanie je zaakceptować. Krytyka fałszywych interpretatorów wynika z tego, że najczęściej starają się oni wszystko obrócić na dobre i wyjaśnić na korzyść śniącego. Z akcji dwóch streszczonych snów Józef wnioskuje o korzystnym i niekorzystnym zakończeniu sprawy. Po trzech dniach podczaszy zostaje uwolniony i przywrócony na urząd, natomiast piekarz zostaje powieszony.

Umiejętność interpretacji snów Józefa osiąga swoje apogeum w odniesieniu do snów faraona. Oto egipski władca ma sen, który wprawia go w zaniepokojenie. Nakazuje więc zwołać wszystkich wróżbitów i mędrców, lecz żaden nie jest w stanie wyjaśnić jego snu (por. Rdz 41,8). Wówczas faraon nakazuje wezwać Józefa, aby wyłożył mu jego sen. Faraon rzekł do Józefa: „Miałem sen, którego nikt nie umie wytłumaczyć. Ja zaś słyszałem, jak mówiono o tobie, że skoro usłyszysz sen, zaraz go wytłumaczysz”. Józef odpowiedział faraonowi: „Nie ja, lecz Bóg da pomyślną odpowiedź tobie, o faraonie”. Faraon zaczął więc opowiadać Józefowi: „Śniło mi się, że stałem nad brzegiem Nilu. I nagle z Nilu wyszło siedem krów tłustych i pięknych, które zaczęły się paść wśród sitowia. A oto siedem krów innych wyszło za nimi, chudych i tak brzydkich, że podobnie brzydkich nie widziałem w całym Egipcie. Krowy chude i brzydkie pożarły owych siedem krów pierwszych, tłustych. Gdy te znalazły się w ich brzuchach, nie było wcale znać, że tam weszły; te, które je pożarły, były nadal tak samo chude jak poprzednio. I ocknąłem się. A potem zobaczyłem we śnie siedem kłosów wyrastających z jednej łodygi, zdrowych i pięknych. Lecz oto siedem kłosów zeschniętych, pustych, zniszczonych wiatrem wschodnim wyrosło po nich. I te puste kłosy pochłonęły owych siedem kłosów pięknych. A gdy to opowiedziałem wróżbitom, żaden nie potrafi ł mi wytłumaczyć”. Józef rzekł do faraona: „Sen twój, o faraonie, jest jeden. To, co Bóg zamierza uczynić, zapowiedział tobie, faraonie. Siedem krów pięknych – to siedem lat, i siedem kłosów pięknych – to też siedem lat; jest to bowiem sen jeden. Siedem zaś krów chudych i brzydkich, które wyszły za tamtymi, i siedem kłosów pustych i zniszczonych wiatrem wschodnim – to też siedem lat – głodu. To, o czym mówię faraonowi, Bóg uczyni tak, jak pokazał faraonowi. Bo nadejdzie siedem lat obfitości wielkiej w całym Egipcie. A po nich nastanie siedem lat głodu; i pójdzie w niepamięć cała ta obfitość w Egipcie, gdy głód będzie niszczył kraj. Nie będą już widzieli obfitości w tym kraju wskutek głodu, który potem nadejdzie, bo będzie to głód bardzo ciężki. Ponieważ ten sen powtórzył się dwukrotnie, faraonie, Bóg to już postanowił i Bóg niebawem to uczyni. Teraz więc niech faraon upatrzy sobie kogoś roztropnego i mądrego i ustanowi go zarządcą Egiptu. Niech faraon tak ustanowi nadzorców, by zebrać piątą część urodzajów w Egipcie podczas siedmiu lat obfitości. Niechaj oni nagromadzą wszelką żywność podczas tych lat pomyślnych, które nadejdą. Niechaj gromadzą zboże do rozporządzenia faraona jako zaopatrzenie dla miast i niechaj go strzegą. A będzie ta żywność zachowana dla kraju na siedem lat głodu, które nastaną w Egipcie. Tak więc nie wyginie ludność tego kraju z głodu” (Rdz 41,15-36).

To biblijne opowiadanie poświadcza, że sen uważano za wizję objawioną ludziom przez Boga. Patrząc od strony psychologicznej, faraon mógł znać niektóre czynniki i okoliczności, które ewentualnie mogłyby wpłynąć na urodzajność ziemi przez następne czternaście lat. Jednak ta intuicyjna wiedza być może była mu dostępna jedynie we śnie. Wspomniany fragment ukazuje, że we śnie postrzegano coś, co nie pochodziło od człowieka. Rozpoznano w nim raczej przesłanie Boga.

Warto zauważyć, że mędrcy i wróżbici faraona nie umieli wyjaśnić jego snu, tymczasem interpretacja Józefa spotkała się z natychmiastową akceptacją. W tamtych czasach interpretatorzy snów w Egipcie posługiwali się sennikiem, który dzielił ludzi na podlegających Horusowi i Setowi. Dziś powiedzielibyśmy, że sny mogły oznaczać dobro lub zło. Pojawiający się tutaj dualizm warunkował światopogląd i religię Egipcjan, co znajdowało swój wyraz również w symbolice snów oraz ich wykładni. Egipcjanin przeżywał „podwójność” jako swego rodzaju uzupełnienie, jako rozwinięcie jedności. Zbierając symbole senne i układając je w zbiory, wróżbici i mędrcy egipscy podnieśli interpretację snów do rangi nauki, a jednak korzystając z tych zbiorów, nie byli w stanie udzielić faraonowi żadnej odpowiedzi.

Pomijając oczywistą ingerencję Boga, udana interpretacja Józefa okazuje się lepsza, gdyż nie stosuje on schematycznie zapisanych mądrości, lecz odnosząc się do własnych doświadczeń, jest otwarty na stwórcze procesy symboliczne zawarte w snach. Symbole są otwartymi systemami, do których śniący może włączyć także siebie. W snach rządzi wielowarstwowa organizacja i informacja, co wręcz genialnie zdaje się pojmować Józef.  Podczas gdy mędrcy egipscy interpretują sny faraona za pomocą sztywnych symboli zebranych w senniku, Józef ujmuje konteksty dynamicznie. Jest w stanie rozpoznać aktualność i symbolikę, dostrzega, że wzburzone są duch i zmysły faraona i że chodzi w tym wypadku o sny archetypiczne.

Ze względu na umiejętność interpretacji snów Józef dostaje się przed oblicze faraona, a następnie zostaje mianowany jego ministrem. Do wykładni snu dochodzi również aspekt rady. W tym wypadku potwierdza się mądrość Józefa jako gospodarza (rządcy), kiedy to przezornie gromadząc zapasy, potrafi uniknąć klęski głodu, gdy po latach nadprodukcji rolnej przyjdą lata nieurodzaju.

Nil regularnie użyźniał egipskie pola, zapewniając krajowi podstawy egzystencji. W staroegipskich mitach wody Nilu przedstawione są jako uosobiony dar. Krowy występujące we śnie także wyszły z tego żywiołu. Podobnie jak Nil, również i one są niezbędne do życia. Tocząca się w obu snach akcja jest podobna, dlatego też Józef może powiedzieć, że to jeden i ten sam sen. Oba symbole wskazują na rolnictwo i hodowlę bydła, które to gałęzie gospodarki w równej mierze zależą od wylewów rzeki.

Po paralelności tłustych i chudych zwierząt mamy do czynienia z ich przeciwstawieniem – chude krowy pożerają tłuste. I ta sprawa nie daje spokoju egipskiemu władcy – oto dominuje siedem brzydkich, chudych krów. Już sama relacja snu przez faraona zawiera zalążki interpretacji: przeczuwa on zagrożenie zapowiadane we śnie. Wyjaśnienie Józefa potwierdza przeczucie faraona, w przeciwieństwie do wyjaśnień wróżbitów i mędrców egipskich. Chociaż Józef stwierdza: „Bóg da pomyślną odpowiedź tobie, o faraonie”, to jednak jego interpretacja zapowiada zgoła niepomyślną przyszłość. W swojej wypowiedzi ujmuje to, co istotne, i wyjaśnia, że siedem krów tłustych i siedem krów chudych to za każdym razem siedem lat – najpierw lat pomyślności, a następnie głodu. Tym wyjaśnieniem może też zakończyć swoją interpretację, siłą rzeczy wszystko inne staje się jasne. Pozostała część jego interpretacji nie jest już zatem wyjaśnieniem, lecz zapowiedzią tego, co Bóg chce przekazać faraonowi, i konkretną radą, jak można zapobiec grożącej klęsce głodu. I ze względu na tę końcową radę niepomyślna przepowiednia okazuje się „dobrem”, ponieważ dzięki objawieniu faraonowi we śnie grożącego niebezpieczeństwa można przedsięwziąć niezbędne środki, aby uniknąć nieszczęścia i uratować ludzi.

To, że Bóg ratuje ludzi od głodu, nie dzieje się dzięki bezpośredniej interwencji Boga (cud), lecz dzięki mądrości, której Bóg udziela Józefowi. Dopiero Józef planuje i wprowadza plany w czyn.

ks. Jacek Jurczyński SDB, Sennik biblijny, czyli objawienie Boga w snach, Wydawnictwo M, Kraków 2013, s. 49-56


więcej tekstów autora
Polecamy

Wzruszenie Boga

Joachim Badeni OP

Niedziela, 09.03.2014

Jan Paweł II

Niedziela, 06.04.2014

Jan Paweł II

partnerzy