Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Sennik biblijny

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Drabina Jakubowa, katakumby przy via Latina, Rzym
  • 25 lutego 2014
  • komentarzy
  • 4 604 wyświetleń
  • lubi to!

Sen Jakuba cz.1

Ks. Jacek Jurczyński SDB

Jakub jest jedną z największych postaci, które Pismo Święte wymienia jako „miewające sny”. Właśnie podczas snu Jakub przeżył decydujące doświadczenie Boga.

Kiedy Jakub wyszedłszy z Beer-Szeby wędrował do Charanu, trafi ł na jakieś miejsce i tam się zatrzymał na nocleg, gdyż słońce już zaszło. Wziął więc z tego miejsca kamień i podłożył go sobie pod głowę, układając się do snu na tym właśnie miejscu. We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili w dół. A oto Pan stał na jej szczycie i mówił: „Ja jestem Pan, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję”.
Gdy Jakub zbudził się ze snu, pomyślał: „Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem”. I zdjęty trwogą rzekł: „O jakże miejsce to przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama do nieba!” Wstawszy więc rano, wziął ów kamień, który podłożył sobie pod głowę, postawił jako stelę i rozlał na jego wierzchu oliwę. I dał temu miejscu nazwę Betel. – Natomiast pierwotna nazwa tego miejsca była Luz. – Po czym złożył taki ślub: „Jeżeli Pan Bóg będzie ze mną, strzegąc mnie w drodze, w którą wyruszyłem, jeżeli da mi chleb do jedzenia i ubranie do okrycia się i jeżeli wrócę szczęśliwie do domu ojca mojego, Pan będzie moim Bogiem. Ten zaś kamień, który postawiłem jako stelę, będzie domem Boga. Ze wszystkiego, co mi dasz, będę Ci składał w ofierze dziesięcinę” 

(Rdz 28,10-22).

 Struktura snu Jakuba

Pomimo znakomitej narracji historia związana z Betel zawiera w swojej strukturze wyraźne niespójności. Jej początek przedstawia Jakuba podczas ucieczki do Charanu. Z powodu podstępnego wyłudzenia błogosławieństwa musi on uciekać przed swoim bratem Ezawem. Ojciec Izaak wysyła go w drogę. Opowiadanie związane ze snem rozpoczyna się w chwili, kiedy samotny wędrowiec odpoczywa w miejscu, które jest całkowicie przypadkowe, nie zostało wybrane celowo. Słońce już zaszło, wędrowiec jest zmuszony zatrzymać się na nocleg. Jakub przygotowuje posłanie – bierze z tego miejsca kamień i podkłada go sobie pod głowę. Nic nie wskazuje na to, że miejsce to jest święte. Dopiero sen objawia ten fakt Jakubowi. Późniejsze miejsce pielgrzymek jest jeszcze pustkowiem, bez żadnych ludzkich osiedli, bez świątyni.

Właściwy sen – prawie że nie do wyodrębnienia z całości tekstu – jest mistrzowską kombinacją dwóch nocnych objawień: „drabiny sięgającej do nieba” (w. 12) i manifestacji Boga (w. 13-15). Dalej wiersze 15 i 17 rozwijają się paralelnie, podobnie jak wiersze 19a i 22a, przy czym Jakub rozpoznaje miejsce swojego noclegu raz jako mieszkanie Boga, a raz określa je jako miejsce, w którym w przyszłości powstanie dom Boży. Nie da się również odrzucić argumentu, że ślub Jakuba (w. 20) nie bardzo da się pogodzić z obietnicami Boga z wierszy 13-15. Tak więc należy przypuszczać, że egzegeza biblijna ma rację, diagnozując w tym miejscu zespolenie się elementów elohistycznych i jahwistycznych. Wersety 10-12.17-22, a więc sen o drabinie czy też rampie, jak również następujący po nim ślub przypisuje się redakcji elohistycznej, natomiast tekst Rdz 28,13-16.19, gdzie Bóg zwraca się do Jakuba z przyrzeczeniem oddania mu ziemi oraz obdarowania go licznym potomstwem – redakcji jahwistycznej. Ten podział wydaje się słuszny. Podczas gdy redaktor jahwistyczny stawia w centrum uwagi obietnicę Boga, redaktor elohistyczny pozwala nam wejrzeć w subiektywny świat przeżyć Jakuba. Dzieje się to w szczególny sposób we śnie.

Sen Jakuba jest bardzo krótki, zawiera się w dwóch zdaniach i składa z jednego obrazu. Przedstawia pewien stan, nie opisuje czegoś dynamicznego, w działaniu albo czegoś, co się dopiero staje. Do tego doskonale pasuje reakcja Jakuba po obudzeniu – sen ukazał mu, że miejsce to jest święte. W trzeciej „fazie” snu pojawia się punkt kulminacyjny – symbol „drabiny”. To, co Jakub dostrzega we śnie, nazywa potem (w. 17) „bramą do nieba”. Punktem jej podparcia jest miejsce, na którym śpi, przez co miejsce to zostaje rozpoznane jako święte. W tym też miejscu, bardzo zresztą niewielkim obszarowo, według obrazu świata patriarchów odbywała się komunikacja pomiędzy ziemią i niebem. Aniołowie, „posłańcy Boży”, wstępują do nieba i zstępują na ziemię, ale nie po to, aby zanosić modlitwy przed oblicze Boga, lecz aby wykonywać Boże polecenia lub też aby strzec ziemi.

Mówiąc o tym, co nazywamy „drabiną sięgającą do nieba”, nie możemy myśleć tutaj o zwykłej drabinie – po takiej nie mógłby się odbywać jednocześnie ruch aniołów w górę i w dół. Hebrajskie słowo sullam – wywodzące się od salal, co znaczy „usypywać” – każe raczej myśleć o swego rodzaju rampie, a w najlepszym wypadku o czymś na podobieństwo schodów. Pod obrazem drabiny możemy więc rozpoznać babilońską wieżę świątynną, która swoją górną częścią symbolizuje mieszkanie bóstwa, podczas gdy w jej dolnej części znajduje się pomieszczenie świątynne, w którym odbywają się objawienia. Długa rampa (czy też pochyłe schody) – cecha charakterystyczna świętych budowli – łączy oba miejsca, umożliwiając kontakt pomiędzy światem ziemskim i niebiańskim. Wraz z tym symbolem zawierającym w sobie owe przeciwieństwa, według psychologii snu redaktora elohistycznego, pojawia się możliwość doświadczenia Boga. Dzieło elohisty kończy się wierszem 12. Był to więc cichy, uroczysty obraz senny, który w zupełności wystarczył, aby dać Jakubowi pewność, że znalazł się u „bram” wiodących do nieba.

To, co zostało dostrzeżone w obrazach snu, jeszcze wyraźniej ujmuje redaktor jahwistyczny w opisie teofanii i mowy Boga. Fakt, że Jahwe stoi u szczytu owej drabiny, wynika dopiero z kombinacji redakcji elohistycznej i jahwistycznej. Również tutaj Bóg prezentuje siebie jako „Boga Ojców, Abrahama i Izaaka”, przyrzekając Jakubowi ziemię i potomstwo (czyli wartości stanowiące treść i przedmiot błogosławieństwa patriarchów), jak również obronę oraz powrót do kraju (co odnosi się do szczególnej sytuacji Jakuba). Zakończenie snu stanowi przesłanie zawierające obietnicę licznego potomstwa oraz nadania ziemi. Podwójna obietnica podkreśla, że kryją się w niej treści (przekazy) jeszcze z okresu wiary „przedmojżeszowej” przodków Izraela (Jakuba), gdyż ziemia do osiedlenia oraz liczne potomstwo miały stać się udziałem starych nomadów. Również i błogosławieństwo, które otrzymał Abraham („Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi” (Rdz 12,3)), przechodzi na Jakuba („Wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków” (Rdz 28,14)). Jest ono ściśle związane z przekazaniem słów błogosławieństwa samego Boga, a jego treść w Starym Testamencie w przeważającej mierze jest przedstawiana jako podniesienie stopy życiowej w sensie materialnym, ale także w odniesieniu do licznego potomstwa.

Obietnica z wiersza 15 odróżnia się od tej z wierszy 13–14 tym, że z jednej strony zostaje ona spełniona za jego życia, z drugiej zaś strony doskonale pasuje do sytuacji uciekającego Jakuba. Podobnie jak obietnica licznego potomstwa przynależy do Abrahama, tak i obietnica obecności jest charakterystyczna dla kręgu Jakub-Ezaw. „Ja jestem z tobą!” – to zapewnienie na drogę. Jego kontekst życiowy (Sitz im Leben) to wyruszenie w podróż, wędrówka itd. W szczególny zaś sposób przynależy ona do życia nomadycznego.

Przeżycie snu jest czymś więcej niż tylko wydarzeniem wewnętrznym, duchowym. To objawienie Boga, które realizuje się w dalszej historii życia Jakuba. Poza tym obecność Boga oraz obiecane Jakubowi Boże przewodnictwo są niejako zapowiedzią późniejszych doświadczeń narodu izraelskiego. W osobie Jakuba i jego losach naród wybrany może dostrzec to, co spotka i jego samego. W psychologii snu starego Izraela wiedza na temat snu rozwija się jako fenomen całościowy. W tym kontekście słowa Jakuba po przebudzeniu są nie tylko echem duchowego przeżycia, lecz także realistycznym stwierdzeniem: tutaj jest obecny Bóg. Przebudzony Jakub jest przerażony swoim snem. Podnosi kamień, namaszcza go i stwierdza: prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem. Rozpoznaje on miejsce swojego spoczynku jako miejsce, gdzie niebo spotyka się z ziemią, i wznosi na nim „pomnik”, który poprzez namaszczenie czyni obiektem sakralnym.

Nie widać natomiast jego reakcji na obietnice z wierszy 13-15. Do starego przekazu na temat odkrycia miejsca świętego nie przynależy pierwotnie żadna obietnica. Jest przerażony tym, co zobaczył. Tym, co jest tutaj opisywane, jest fenomen religii jako całości, element świętości.

ks. Jacek Jurczyński SDB, Sennik biblijny, czyli objawienie Boga w snach, Wydawnictwo M, Kraków 2013, s. 32-38


więcej tekstów autora
Polecamy

Trójjedyny w Biblii? cz.1

Anna Świderkówna

Maryja - Matka Kościoła

Sławomir Zatwardnicki

Zwyczajna jak my?

Anna Dąbrowska

partnerzy