Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Opowieści biblijne
źródło: Wikipedia, mozaika z synagogi w Enschede, ręce w geście błogosławieństwa kapłańskiego
  • 10 lipca 2015
  • komentarzy
  • 770 wyświetleń
  • lubi to!

Żony, nierządnice i kapłani

Bella Szwarcman-Czarnota

Jak i kiedy obchodzić szabat, święto Pesach, Szawuot, Dzień Pojednania, czyli Jom Kipur, dzień dęcia w szofar, czyli Rosz haSzana, i wreszcie święto Szałasów, czyli Sukot, oraz Szemini Aceret – to jest trzon dzisiejszego czytania. W odróżnieniu od innych miejsc w Torze, w których mowa jest o wymienionych świętach, tu podkreśla się przede wszystkim fakt, że w tych dniach nie wolno wykonywać pracy. Jest on jednak rozmaicie formułowany: w przypadku szabatu oraz Jom Kipur (23, 3 i 28) mowa jest o niewykonywaniu pracy, w innych zaś – o niewykonywaniu ciężkiej pracy (7, 8, 21, 25, 35, 36). Chodzi o to, że we wszystkie wymienione dni świąteczne wolno przygotowywać posiłki, ale nie w szabat (jedzenie musi być przygotowane zawczasu) i w Jom Kipur (kiedy to obowiązuje post). Nie ma wątpliwości, że dotyczy to również kobiet, że ten przepis – o obchodzeniu święta i zakazie pracy – obejmuje cały lud Izraela, mimo że wyrażony jest w drugiej osobie rodzaju męskiego. W Talmudzie kwestia ta była dyskutowana i przedstawiono różne poglądy co do szczegółowych rozporządzeń. Ze względu na to, że kobiety mają obowiązek respektowania wszystkich negatywnych przykazań („nie będziesz…”) i większości pozytywnych przykazań, w tym obchodzenia świąt i przestrzegania szabatu, z innych pozytywnych przykazań, związanych z konkretną porą dnia, są zaś zwolnione. Ustalono zatem, że kobiety nie mają na przykład obowiązku słuchać dźwięku szofaru w Rosz haSzana, a także nie muszą podczas święta Sukot przebywać w szałasie. Co ciekawe, istnieją przykazania związane z konkretną porą, do których Talmud jednak obliguje kobiety – na przykład zapalanie świec szabatowych i chanukowych, wysłuchanie Księgi Estery w Purim czy spożywanie macy w Pesach. Kobiety zobowiązane są też do przestrzegania wszystkich przepisanych postów wraz z mężczyznami.

W czytaniu Emor („Przemów”) znajdujemy nie tylko przepisy dla całego ludu Izraela, ale również obowiązujące jedynie kapłanów, potomków Aarona. Dowiadujemy się, iż z powodu swego szczególnego statusu nie mogą oni poślubić kobiety rozwiedzionej, wdowy ani porzuconej przez męża, ani też „zbezczeszczonej przez nierząd”. Z tego wynika, że kapłan nie może poślubić kobiety, która ma już doświadczenie seksualne, może poślubić jedynie dziewicę.

Kapłan nie może też stykać się ze zwłokami, z wyjątkiem ciała: „najbliższego krewnego, swojej matki i swojego ojca, swojego syna, swojej córki, swojego brata oraz swojej siostry, dziewicy, bliskiej mu, która nie należała jeszcze do żadnego mężczyzny” (21, 1–3). Łatwo zauważyć, że w tym spisie brakuje żony. Czy jest to przeoczenie? To raczej wykluczone – tradycja interpretacyjna nakazuje patrzeć na każde sformułowanie Tory jako na nieprzypadkowe.

Z drugiej strony wiemy przecież, że mężowie urządzali pochówek swoim żonom: Abraham pochował Sarę (Rdz 23), a Jakub Rachelę (Rdz 35). Jednak oni nie byli kapłanami.

Być może żona to ów „najbliższy krewny”. Może o żonie nie ma mowy, ponieważ kilkakrotnie w Torze powiada się, że mąż i żona stanowią jedno ciało.

A jeśli kapłanowi rzeczywiście nie wolno pochować żony? Wobec tego musiałby zmarłą pochować jej syn (wolno bowiem kapłanowi pochować matkę). Jeśli jednak nie ma syna, może to uczynić jakikolwiek mężczyzna czy jakakolwiek kobieta spokrewniona z nią.

Tuż po zakazie kontaktu ze zwłokami i pojmowania za żonę „kobiety nierządnej ani zbezczeszczonej” czytamy wstrząsający przepis: „Jeśli córka kapłana zbezcześci się przez nierząd, to bezcześci swojego ojca” (21, 9). Córka jest najwidoczniej traktowana niemal jak własność czy może nawet część osoby kapłana – jej bowiem uczynek powoduje jego desakralizację, a on musi być „święty dla swojego Boga” (21, 6), w przeciwnym razie nie może pełnić swojej funkcji. Ale jaki uczynek należy uznać za nierządny w tym przypadku? Może to być zarówno oddawanie się prostytucji, jak i dopuszczenie się niedozwolonych stosunków (przedmałżeńskich bądź wiarołomnych). Sama prostytucja zakazana nie była, jednak najbliższe otoczenie kapłana musiało stanowić wyjątek. Rzecz jasna nie ma tu mowy o rozwiązłości synów kapłana.

Nie dziwi zatem, że w tym samym czytaniu pojawia się opowieść (drugi i ostatni fragment „narracyjny” w Księdze Kapłańskiej) o bluźniercy, który określony jest jako „syn Izraelitki, ale męża Egipcjanina” (24, 10). Rzeczony człowiek „bluźnił imieniu Wiekuistego i przeklinał go”, nie poznajemy jednak tego przestępcy z imienia. Nie poznajemy też imienia jego ojca. Tylko imię jego matki przeszło do potomności: „Matka jego nazywała się Szelamit, a była córką Dibriego, z plemienia Dana” (24, 12). Być może chodziło pośrednio o potępienie plemienia Dana, które miało „konkurencyjną” świątynię. Ale dlaczego wobec tego Raszi powiada, że Pismo podaje jej imię zapewne z tego powodu, że ona sama była zona (nierządnicą)?


więcej tekstów autora

Bella Szwarcman-Czarnota

polska publicystka, redaktor, tłumacz, filozof. Znawczyni tematu kobiet żydowskich. Tłumaczy z języka francuskiego, rosyjskiego i jidysz. Wieloletnia redaktor Państwowego Wydawnictwa Naukowego oraz sekretarz redakcji Biuletynu Żydowskiego Instytutu Historycznego. Obecnie redaktorka i felietonistka Midrasza.

Polecamy

Niedziela, 16.02.2014

Jan Paweł II

Wyjdź z Ur i rusz w nieznane

Roman Brandstaetter

partnerzy