Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Opowieści biblijne

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: fot. Sławomir Rusin
  • 16 stycznia 2014
  • komentarzy
  • 2 668 wyświetleń
  • lubi to!

Woda – powrót do raju

ks. Wojciech Pikor

Woda może być zarówno źródłem życia jak i przyczyną śmierci. W starożytności woda niejednokrotnie była postrzegana jako zasada wszystkich rzeczy.

Woda i symbol

Wspomnieć należy tu Talesa z Miletu (ok. 627-546 przed Chr.), założyciela jońskiej szkoły filozofii przyrody, który uznał wodę za pierwszą substancję (archē)[1]. Z niej „powstały wszystkie inne rzeczy, podczas gdy ona trwa”. Ten rodzaj myślenia archetypicznego najwyraźniej doszedł do głosu w mitach o początkach świata. W swojej treści pozostają one uwarunkowane kulturowo i religijnie, ale mimo różnorodnego ujęcia początków uznają one wodę za praelement i praźródło życia w świecie[2]. Opowiadania te oddają w sposób symboliczny rzeczywistość ludzkiej egzystencji, która w istotny sposób pozostawała i wciąż pozostaje zależna od wody. Równocześnie teksty te sygnalizują, iż woda przybierając kształt potopu ma zdolność unicestwiania. Symbolicznie to doświadczenie wyrażało przekonanie, iż wszelka forma życia, wywodząc się z wody, również do niej powraca[3].

Związek wody ze zdrowiem nie podlega tu dyskusji. Jednakże w przeszłości właściwości lecznicze wody bazowały na jej wartości symbolicznej. Będąc pierwotną substancją stworzenia, uważano, iż woda jest w stanie wchłonąć chorobę, by następnie rozpuścić ją w sobie[4]. Tak rozumiany proces leczenia w istocie był powrotem do aktu stworzenia, przywróceniem stanu pierwotnego. Podobny sens nadawano obmyciom, które były dokonywane w ramach kultu. Ich cel wykraczał poza zwykłe oczyszczenie z brudu cielesnego. Zanurzenie w wodzie symbolizowało powrót do pierwotnej formy istnienia, reintegrację w bezkształtną preegzystencję. Natomiast wynurzenie było powstaniem do nowego życia, absolutną regeneracją. Woda w tym kontekście była postrzegana jako medium przemiany, przejścia z jednego stanu bytu w drugi.

O symbolicznym wymiarze wody w starożytności stanowił również udział wody w sakralizacji świata. Dla jednych woda sama w sobie stanowiła emanację świętości[5]. Źródła i rzeki ze swej natury wyrażały siłę, życie i wieczne odradzanie się. Woda znajduje się w ruchu, przez co jest „żywa”. Posiada zatem pewną autonomię w świecie, sama stanowiąc źródło zdrowia, witalności i świętości. W opinii innych sakralny charakter wody byłby wtórny[6]. Cudowność jakiegoś źródła lub strumienia byłaby konsekwencją bliskości miejsca świętego, gdzie dokonała się manifestacja określonej formy sacrum (np. teofania lub widzenie), bądź też następowałaby poprzez zanurzenie w nich rzeczy uważanej za świętą (np. cząstkę ciała lub ubrania jakiegoś świętego). Sama będąc konsekrowaną, taka woda posiadałaby zdolność konsekracji, przez co wlanie jej do normalnej wody prowadziłoby również do jej uświęcenia.

Wartość symboliczna wody pozostaje wciąż do odkrycia, a jej zaakceptowanie jest niezbędne, by przyjąć wobec niej właściwą postawę. Woda, podobnie jak człowiek, ma status stworzenia. Jest ona dla człowieka darem, co wymaga szacunku, respektu i odpowiedzialności w korzystaniu z tego dobra. Jako dar ma swojego Dawcę. I obdarowanie ją człowieka jest wyrazem błogosławieństwa ze strony Dawcy. W kontekście biblijnym refleksja ta w sposób naturalny pozwala odnieść tę rzeczywistość daru do osoby Boga. Zatem zależność życia człowieka od wody jest ostatecznie jeszcze jedną formą doświadczenia relacji z Bogiem.

 Woda i jej bogowie

W religiach starożytnego Bliskiego Wschodu woda pozostawała w ścisłym związku ze światem boskim. Cywilizacja Egiptu była całkowicie uzależniona w swojej egzystencji od regularnych, corocznych wylewów Nilu, przez co Herodot określił Egipt mianem „daru Nilu”[7]. Woda tej rzeki była jednak czymś więcej niż tylko fenomenem hydrologicznym, gdyż w świetle egipskich koncepcji kosmologicznych uczestniczyła ona w praoceanie Nun – materii, z której powstał świat. Boska cześć oddawana Nilowi przekładała się na szereg lokalnych bóstw, z których wybija się Hapi. Rozwój historyczny doprowadził w czasach perskich do ostatecznego związania Nilu z postacią Ozyrysa, który urósł do rangi głównego bóstwa kosmicznego. Tym samym Nil znalazł się w centrum wierzeń religijnych Egipcjan, detronizując w jakimś sensie słońce łączone z bogiem Re. Boska natura Nilu była decydująca dla kultowego zastosowania wody. Rozliczne rytuały puryfikacyjne i libacyjne wykorzystujące wodę bazowały w swej istocie na jej właściwościach rewitalizujących, co znalazło swój najpełniejszy wyraz w kulcie zmarłych. Odradzające wody Nilu wkroczyły w życie pośmiertne Egipcjan.

Również podstawę egzystencji Mezopotamii stanowiły rzeki. Grecka nazwa Mezopotamii ‒ Międzyrzecze wskazuje na równinę rozciągająca się między Półwyspem Arabskim i górami Zagrosu, wydzieloną biegiem bliźniaczych rzek. Nieregularność wylewów rzek zależna od opadów śniegu i deszczu w górach Armenii, ukształtowanie terenu, brak korelacji czasowej między wylewami i kalendarzem rolniczym, szybkie wyparowywanie wody prowadzące do zasalania gleby czyniły obecność rzek w Mezopotamii ambiwalentną. W zależności od rozmiaru wylewu rzeki przynosiły urodzaj, zniszczenie albo głód. Stąd wprzęgnięcie ich w gospodarkę wymagało olbrzymiego nakładu środków w budowę systemu irygacyjnego. Woda była postrzegana jako rzeczywistość związana ze światem boskim, sama jednak nie miała natury boskiej. Zależna była od bóstw, które sprawowały nad nimi władzę: Enkiego i Marduka.

Położenie Syrii w porównaniu z Egiptem i Mezopotamią było całkowicie odmienne. Brak wielkich rzek i związanych z nimi życiodajnych wylewów sprawił, że egzystencja ludów zamieszkujących te tereny była uzależniona od opadów deszczu. Nie dziwi zatem, iż w wierzeniach ludów starożytnej Syrii dominującą pozycje zajmowali bogowie zjawisk atmosferycznych, deszczu i burzy. Wśród nich należy wymienić Dagona, Hadada i Baala.

Pojawiają się głosy, iż Izraelici, adaptując pewne elementy religii starożytnego Wschodu dla wyrażenia swojej wiary w Jahwe, w istocie kompensowali występujący w Palestynie chroniczny brak wody. Te dziedziny życia, które dla rdzennej ludności Kanaanu podlegały wpływom bóstw kananejskich, szczególnie Baala, przez Hebrajczyków były odkrywane jako zależne od Jahwe. Fenomeny atmosferyczne łączono z Jahwe, również w warstwie semantycznej, gdy chodzi o opisy teofanii, jednak Jahwe był zupełnie kimś innymi niż kananejscy bogowie przyrody, którzy byli słabi i umierający.

Rzeki wypływające ze Świątyni

Źródło Gichon stanowiło jedyne stałe źródło wody dla Jerozolimy. Leżało w Dolinie Cedronu od południowej strony Ofelu i miało wydajność 73 tys. m3 rocznie[8]. Pozostałe zbiorniki wodne (kanały, sadzawki, cysterny) były zasilane przez owe źródło, jak również przez opady deszczu. Tymczasem lektura tekstów związanych z teologią Syjonu zdaje się kreślić obraz niemal utopii, co najwyraźniej widać w Ps 46,5 (Odnogi rzeki rozweselają miasto Boże). Właściwe zrozumienie tego obrazu następuje dopiero poprzez interpretację historiozbawczą obecną w tekstach prorockich.

Zwykle przywołuje się tu eschatologiczny obraz Jerozolimy obfitującej w wodę, która wypływając ze Świątyni, przekształca w ogród rajski nawadniane ziemie. Obraz ten jest znany przede wszystkim w wizji Ezechiela w 47,1-12, podjętej później przez Za 14,8 i Jl 4,18. Należy odnieść się także do dwóch tekstów z Księgi Izajasza: Iz 12,3, gdzie czytamy o zdrojach zbawienia na Syjonie i Iz 33,20-21 – o zbawczej obecności tam Jahwe.

Zamieszczona u Ezechiela wizja wody wypływającej spod progu Świątyni, rozlewającej się w kierunku Morza Martwego i przemieniającej po drodze ziemię w ogród rajski, zaś słone wody morza w akwen wód słodkich, stanowi część widzenia zapowiadającego odrodzenia Izraela po niewoli babilońskiej. Punktem zwrotnym jest powrót chwały Jahwe do Świątyni w Ez 43,1-9, dzięki czemu nazwa Jerozolimy będzie odtąd brzmieć: „Jahwe jest tam” (Ez 48,35). Zbawcza obecność Boga w Świątyni na Syjonie promieniuje na cały kraj, który powraca do rzeczywistości właściwej czasom rajskim. Symbolika wody w sposób oczywisty bazuje tu na jej życiodajnych i oczyszczających walorach. Szczegóły wizji służą jednak podkreśleniu zbawczego działania Boga, który dokonuje nowego aktu stworzenia. Stopniowe mierzenie wypływającego strumienia ze Świątyni, który na przestrzeni dwóch kilometrów (cztery tysiące łokci) staje się rzeką nie do przejścia (por. Ez 47,3-5), służy z jednej strony podkreśleniu łagodności i delikatności działania Boga względem człowieka, z drugiej zaś strony akcentuje obfitość i bezustanne działanie Bożego błogosławieństwa. Życiodajna siła Bożej obecności jest w stanie przywrócić do życia to, co jest znakiem śmierci, co dokonuje się poprzez przekształcenie słonych wód Morza Martwego w wody słodkie (por. Ez 47,9). Jest to powrót do warunków rajskich. Woda wypływająca ze Świątyni przywołuje rzeki Edenu, dzięki którym rosły w nim wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące, oraz drzewo życia, oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła (Rdz 2,9). Pustynia zamienia się w ogród (por. Ez 47,8), nad brzegami rzeki wyrastają wszelkie gatunki drzew (por. kôl ‘ēṣ w Ez 47,10), rzeka wypełnia się niezliczoną ilością ryb (por. Ez 47,9.10). Jednak ten nowy Eden przekracza warunki istniejące w raju. Oto bowiem dzięki wodzie przychodzącej z przybytku liście drzew nigdy nie więdną, owoce się nie wyczerpują (Ez 47,12). Co więcej, bez żadnej specyfikacji gatunkowej zostaje podkreślone, iż owoce służą za pokarm, zaś liście mają właściwości lecznicze (Ez 47,12).

Spragniony niech pije

Pascha Chrystusa wyznacza absolutny przełom w historii zbawienia, co dotyczy również biblijnej symboliki wody. Nakreślony związek wody ze Syjonem pozostaje w Starym Testamencie w jakimś sensie niezrealizowany, jeśli nie spojrzy się na niego z perspektywy Nowego Testamentu. Nie znaczy to, że wizja starotestamentalna jest utopijna. Jest bardziej prorocka, a w tym sensie otwarta na przyszłą realizację. Starotestamentalne proroctwa eksponujące Syjon i zlokalizowaną na nim Świątynię jako źródło definitywnego odrodzenia i oczyszczenia, zaś wypływającą stamtąd wodę jako manifestację zbawczego działania Boga, znajdują swoje przedłużenie w słowach, które wypowiedział Jezus w ostatni dzień Święta Namiotów: Jeśli kto jest spragniony, niech przyjdzie do Mnie i pije, kto wierzy we Mnie. Jak jest napisane: Rzeki wody żywej popłyną z jego wnętrza. Powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego. Duch bowiem nie był jeszcze dany, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony (J 7,37-39).

Cytat z Pisma czyniony przez Jezusa (J 7,38) nie jest przytoczeniem jakiegoś określonego tekstu biblijnego. Stanowi raczej typowe dla Jana odwołanie się do pewnego zbioru passusów starotestamentalnych prezentujących podobną myśl. Ta wiąże się ze Świętem Namiotów i związanym z nim obrzędem wody, o którym była mowa przy interpretacji Iz 12,3. Jest tu zatem nawiązanie do wątku wody wyprowadzonej ze skały na pustyni przez Mojżesza (por. Wj 17,1-7; Lb 20,1-13; 21,17-18), do obrazu wody wypływającej obficie ze Świątyni jerozolimskiej (por. Ez 47,1-12; Za 13,1; 14,8; Jl 4,18) i do starotestamentalnej Mądrości zapraszającej na ucztę (por. Prz 9,5; Syr 24,20.23-30). Uwzględniając kontekst święta, wypowiedź Jezusa nadaje nowy sens biblijnej symbolice wody wypływającej ze Syjonu. Jezus przedstawia się jako prawdziwa Świątynia eschatologiczna, z której wypływa woda definitywnego zbawienia, realizującego się w Jego objawieniu. On sam jest miejscem spotkania wszystkich dawnych obietnic. Już w J 2,13-33 Jezus ogłosił się prawdziwą świątynią Boga (w. 20: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo). Źródło wody żywej, zbawienie eschatologiczne, emanuje zatem z Jego Ciała-Świątyni, co zostanie podjęte w Ap 21,1. Z osoby Jezusa rzeczywiście wypływają strumienie wody żywej, potoki życia, zbawienia i łaski. Jego osoba jest żywym objawieniem Boga – objawia i komunikuje ze swego wnętrza miłość i życie Ojca. Jezus jest rzeczywistym źródłem zbawienia. W godzinie śmierci zostanie otwarty bok Jezusa, z które wypłyną krew i woda (J 19,34). Kto chce ugasić swoje pragnienie szczęścia i życia, powinien zaczerpnąć wody żywej z boku Ukrzyżowanego, napić się ze słowa Jezusa, pójść za Jego wołaniem.

 



[1] Por. W. Tatarkiewicz, Historia filozofii, t. 1, Warszawa 19717, s. 12-13.
[2] Nie znaczy to, że wszystkie mity przypisują wodzie preegzystencję i rozpoznają w niej tworzywo obdarzone właściwościami prokreacyjnymi i płodnością. Próbę usystematyzowania mitów początku w perspektywie roli, jaką odgrywa w nich woda, można znaleźć u J. Rudhardta, Water, w: M. Eliade (red.), The Encyclopedia of Religion, t. 15, New York 1987, s. 351-354.
[3] M. Eliade, Traktat o historii religii, s. 188.
[4]Ibidem, s. 194.
[5] Por. M. Eliade, Traktat o historii religii, s. 199.
[6] Por. S. Tonutti, Acqua e antropologia (Progetto editoriale „Acqua”), Bologna 2007, s. 50-51.
 [7] Herodot, Dzieje II 5, S. Hammer (tłum.), Warszawa 20023. Autorem tego określenia miał być w rzeczywistości Hekatajos z Miletu.
[8] Por. J. Wilkinson,
Ancient Jerusalem. Its Water Supply and Population, PEQ 106 (1974), s. 33


więcej tekstów autora

ks. Wojciech Pikor

dr hab., kapłan diecezji pelplińskiej. Kierownik Katedry Egzegezy Ksiąg Prorockich Starego Testamentu KUL. Prowadzi stronę: www.prorok.win.pl

Polecamy

partnerzy