Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Opowieści biblijne
źródło: Gustave Dore, Eliasz wstępuje do Nieba, XIX w
  • 17 sierpnia 2014
  • komentarzy
  • 4 278 wyświetleń
  • lubi to!

Wniebowzięci

Roman Zając

Tytuł „Wniebowzięci” kojarzyć się może z komedią z Himilsbachem i Maklakiewiczem o dwóch menelach, którzy całą wygraną w toto-lotka przeznaczyli na latanie samolotem. Niniejszy artykuł nie będzie jednak o nich, będzie o postaciach ze Starego Testamentu, którzy według Biblii zostali wzięci (duszą i ciałem) do Nieba, na długo zanim spotkało to Najświętszą Maryję Pannę. Matka Jezusa, wcale nie była pierwszą wniebowziętą osobą. Chodzi tu o tę wyjątkową sytuację, w której ktoś zostaje duszą i ciałem przeniesiony do rzeczywistości Nieba na zakończenie swego ziemskiego życia.

Henoch i awans na Metatrona
Najwcześniejsza wzmianka o wniebowzięciu znajduje się w Księdze Rodzaju, która przy okazji opisywania potomków Adama, jako szóstego z kolei wymienia Henocha. Przy każdym wspomniane jest, kiedy się narodził, kiedy urodził pierworodnego syna i kiedy umarł. Koniec życia poprzedników Henocha jest wyraźnie zaznaczony słowem „umarł”. W przypadku Henocha jednak mamy jedynie informację, że znikł, bo zabrał go Bóg (Rdz 5, 24). Jak to rozumiano, wyjaśnia Jezus syn Syracha: Henoch podobał się Panu i został przeniesiony (Syr 44, 16); nie było drugiego spośród stworzonych na ziemi jak Henoch, on bowiem z ziemi został uniesiony (Syr 49, 14). List do Hebrajczyków nie pozostawia już żadnych wątpliwości stwierdzając, że Henoch w ogóle nie umarł: Przez wiarę Henoch został przeniesiony, aby nie oglądał śmierci (Hbr 11, 5).

Zważywszy na fakt, że średnia biblijna długość życia przedpotopowych poprzedników (i następców) Henocha wynosiła 920 lat, został on wzięty do Nieba w stosunkowo młodym wieku (miał tylko 365 lat). Zdumiewające jest, że o kimś tak wyróżnionym przez Boga, pojawia się w Księdze Rodzaju tylko krótka wzmianka, ale zostało to zrekompensowane w apokryfach. Tajemnicza postać Henocha fascynowała Żydów. Uważali, że skoro był tak bliskim przyjacielem Boga, znał wiele Jego tajemnic. Nic zatem dziwnego, że uczyniono go rzekomym autorem tajemnych ksiąg, zawierających Boskie tajemnice.

Istnieją trzy księgi apokryficzne przypisywane Henochowi. Niewątpliwie najpopularniejsza i najczęściej cytowana jest Księga Henocha etiopska (HenEt), powstała między 170 r. p.n.e. i końcem I w. po . W tłumaczeniu starocerkiewnosłowiańskim zachowała się księga zwana Księgą Henocha słowiańską (HenSłow), pochodząca prawdopodobnie z I w. po Chrystusie. Księga Henocha hebrajska powstała natomiast w środowisku rabinistycznym i datowana jest na przełom III i IV w. po Chrystusie. Księgi te mają niewiele wspólnego z HenEt i dotyczą zupełnie innej tematyki.

Jak wiadomo w angelologii żydowskiej szczególne miejsce zajmował tajemniczy anioł o imieniu Metatron, przyporządkowany sefirze Keter, będący najwyższym rangą hierarchą niebiańskim. Otóż jedna z tradycji utożsamia go właśnie z biblijnym patriarchą Henochem, który wzięty do Nieba, przemieniony został w anioła pełniącego funkcję boskiego pisarza, to znaczy zapisującego ludzkie czyny (HenSłow 1-68). Hebrajska Księga Henocha opowiada o pobycie rabbiego Iszmaela w niebiańskich pałacach i jego spotkaniu z aniołem Metatronem, który objaśnia, że jest Henochem, zabranym przez Boga do Nieba i wywyższonym ponad wszystkie dobre duchy. W wywyższeniu Henocha jako Metatrona widziano archetyp przekształcenia człowieczeństwa i powrót do stanu sprzed grzechu Adama. Skutkiem przemiany w anioła miało być uzyskanie przez niego ogromnych rozmiarów oraz otrzymanie 72 skrzydeł (po 36 z każdego boku) i 365000 oczu. Metatron otrzymał także własny tron podobny do Tronu Boga, umieszczony u wejścia do siódmego pałacu (HenHbr 10, 1-6), oraz koronę, która zapewniała mu władzę nad pozostałymi aniołami (por. HenHbr 12,3; 13, 1-2; 14, 1-3). Podobną funkcję pełni przebranie Henocha w „szatę chwały” w Słowiańskiej Księdze Henocha (HenSłow 22, 8-10). Henoch przemieniony w anioła dołącza do bytów posiadających ogniste ciała: „W jednej chwili przemieniłem się w ciele w płomień – ścięgna moje w gorejące węgle janowca; powieki w blask błyskawicy; gałki oczne w ogniste pochodnie; włosy głowy w wybuchające płomienie; wszystkie moje kończyny w ogniste skrzydła gorejące; całość mego ciała w palący ogień” (HenHbr 15, 1-2).

Eliasz porwany ognistym rydwanem
Kolejny porwanym do Nieba jest Eliasz, niezwykły prorok, żyjący za rządów króla Achaba (874-853) i króla Ochozjasza (853-852). Eliasz nie zostawił po sobie żadnej księgi, ale za to rzucił wyzwanie kapłanom Baala i – z pomocą Boga – rozbił tę kapłańską mafię, przywracając w Izraelu kult Boga Jahwe. Jego historię znamy z obszernego opisu pierwszej i drugiej Księgi Królewskiej (1 Krl 17 – 2 Krl 1-13. ).Wersety te stanowią zapis dziejów człowieka Bożego, który pałał wielkim żarem miłości do Boga i który sprzeciwiał się jednoznacznie wszelkim formom idolatrii.

W przypadku Eliasza wniebowzięcie dokonało się przy świadku – Elizeuszu (uczniu proroka, który był – jak pamiętamy – wyjątkowo drażliwy na punkcie swej łysiny). Mamy więc szczegółowy opis porwania do Nieba, który dla ludzi pokroju Ericha von Daenikena jest świadectwem, że Eliasz po prostu został porwany przez… kosmitów: Podczas gdy oni szli i rozmawiali, oto [zjawił się] wóz ognisty wraz z rumakami ognistymi i rozdzielił obydwóch: a Eliasz wśród wichru wstąpił do niebios. Elizeusz zaś patrzył i wołał: „Ojcze mój! Ojcze mój! Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze!. I już go więcej nie ujrzał. Ująwszy następnie szaty swoje, Elizeusz rozdarł je na dwie części i podniósł płaszcz Eliasza, który spadł z góry od niego (2 Krl 2, 11).

Choć nie można mówić o takich samych okolicznościach wzięcia do Nieba Henocha oraz Eliasza, to można wskazać daleką analogię. Obydwaj są przedstawieni przez autorów biblijnych jako pozostający w bardzo bliskiej zażyłości z Bogiem. W British Museum znajduje się manuskrypt przedstawiający Eliasza jedzącego, wraz z Henochem, owoce z rajskiego Drzewa Życia, tak jakby zostali zwolnieni z przekleństwa, jakie sprowadzili na siebie i swoje potomstwo Adam i Ewa.

Spór o ciało Mojżesza
Ze ST wiemy, że w czasach przed Chrystusem wniebowzięcia dostąpiło tylko tych dwóch ludzi – patriarcha Henoch i prorok Eliasz. Biblia nie wspomina nic o wniebowzięciu Mojżesza, choć dostąpił on wielkiego wyróżnienia przez Boga, otrzymawszy przywilej bezpośredniego rozmawiania z Panem, tak jak mówi przyjaciel ze swym przyjacielem. Dozwolone mu było także widzieć chwałę otaczającą Jahwe. Dlaczego więc Bóg nie postąpił z nim tak jak wiele wieków wcześniej z Henochem, czy później – z Eliaszem?

Księga Powtórzonego Prawa, kończąca Pięcioksiąg, zawiera informację o jego śmierci, ale zarazem podkreśla, że nikt nie zna miejsca złożenia jego ciała: I umarł tam Mojżesz, sługa Pana, w ziemi moabskiej, zgodnie ze słowem Pana. I pogrzebał go w dolinie, w ziemi moabskiej naprzeciw Bet-Peor; a nikt nie zna po dziś dzień jego grobu (Pwt 34, 5-6 BW). Żydowskie midrasze mówią, że to sam Bóg pogrzebał Mojżesza w tajemniczym miejscu, aby jego grób nie stał się miejscem kultu. Św. Juda Tadeusz nawiązał w swoim liście do tajemniczego sporu (dotyczącego ciała Mojżesza) jaki miał miejsce między Michałem i diabłem: Gdy zaś archanioł Michał tocząc rozprawę z diabłem, spierał się o ciało Mojżesza, nie odważył się rzucić wyroku bluźnierczego, ale powiedział: „Pan niech cię skarci!” (Jud 9). Z innych ksiąg biblijnych nic o tym sporze nie wiemy, zatem najbardziej prawdopodobnym źródłem jest żydowska tradycja ustna.

Według jednej z interpretacji Szatan rościł sobie prawa do ciała Mojżesza po jego śmierci, sprzeciwiając się właśnie zabraniu tego ciała do Nieba. Niektórzy, w nawiązaniu do apokryfu noszącego tytuł „Wniebowzięcie Mojżesza” (zwanego też „Testamentem Mojżesza”), wysnuwają hipotezę, że już w czasach bliskich chrześcijaństwu, istniała jakaś ludowa opowieść, według której po śmierci Mojżesza zstąpił z Nieba Michał i przywrócił mu życie, zanim jego ciało doznało skażenia, natomiast Szatan usiłował powstrzymać Michała, wysuwając roszczenia, iż ciało Mojżesza należy do niego, ponieważ Mojżesz zabił w młodości Egipcjanina, a więc był mordercą. Niewykluczone, że właśnie do tej hipotetycznej legendy uczynił aluzję św. Juda Tadeusz. Warto pamiętać, że podczas Przemienienia na górze Tabor Jezus ukazał się w towarzystwie Eliasza i (co ciekawe) właśnie Mojżesza, co sugerować może, że Mojżesz został również (tak jak Eliasz) cieleśnie wzięty do Nieba. Jednakże opinia, że werset z Listu Judy mógłby być wyrazem wiary w domniemane wniebowzięcie Mojżesza, jest raczej nadinterpretacją. Co więcej pogrzeb Mojżesza został wyraźnie potwierdzony w Biblii, a o jego wniebowzięciu mówią jedynie apokryfy, które nie mają dla nas wartości normatywnej.

Należy zatem uznać, że Biblia wprost wymienia tylko dwie osoby, które doświadczyły końca ziemskiego życia poprzez wniebowzięcie. Prawda o wzięciu najbardziej wyjątkowych postaci Starego i Nowego Testamentu do Nieba jest odzwierciedleniem przekonania o tym, że tak jak całe życie tych osób było zakorzenione w Bogu, tak też ich śmierć, jest przejściem do życia razem z Bogiem, bez konieczności wcześniejszego doświadczenia rzeczywistości Szeolu.

 


więcej tekstów autora

Roman Zając

biblista, demonolog, absolwent KUL. Autor książek "Szatan w Starym Testamencie", "Przewodnik po Niebie, Piekle i ich mieszkańcach".

Polecamy

Narodziny radości świata

Św. Jan Damasceński

Izaak

Marcin Majewski

Jezus cz.3

Marcin Majewski

partnerzy