Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Opowieści biblijne
źródło: Wikipedia: Godzinki księcia de Berry, XV w.
  • 30 czerwca 2016
  • komentarzy
  • 1 514 wyświetleń
  • lubi to!

Diabeł niejedno ma imię

Roman Zając

Wzmożona aktywność szatańska po przyjściu Chrystusa na świat znajduje odzwierciedlenie w mnogości określeń mówiących o Szatanie w księgach Nowego Testamentu. Oczywiście najważniejszymi z nich są znane już greckie słowa diabolos i satanas (por. Ap 12,9; 20,2), używane zamiennie, ale istnieje także wiele innych wyrażeń, które odzwierciedlają różnorakie doświadczenie zła, eksponują konkretny aspekt szatańskiej rzeczywistości.

Wrogowie Jezusa uważali, że dokonuje on cudów mocą Belzebuba (Mt 10,25; 12,24.27; Mk 3,22; Łk 11,15.18‒19), przy czym mówiąc o nim, mieli na myśli władcę złych duchów. Użycie słowa „Belzebub” w odniesieniu do Jezusa pojawia się u wszystkich synoptyków: „A uczeni w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy, mówili, że ma Belzebuba i że mocą księcia demonów wypędza demony” (Mk 3,22); „Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa jak pan jego. Jeśli pana domu przezwali Belzebubem, o ileż bardziej jego domowników tak nazwą” (Mt 10,25); „Lecz faryzeusze, słysząc to, mówili: On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. Jezus, znając ich myśli, rzekł do nich: Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, nie ostoi się. Jeśli szatan wyrzuca szatana, to sam ze sobą jest skłócony, jakże się więc ostoi jego królestwo? I jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie?” (Mt 12,24‒27, por. Łk 11,15 n.). Jezus, odpierając złośliwe, a zarazem niedorzeczne zarzuty faryzeuszy, że wyrzuca demony z chorych, korzystając z ochrony ich władcy, nie ustosunkowuje się wprost do faktu nazywania Belzebuba przywódcą demonów. Niemniej wydaje się, że w tym względzie podziela rozumienie Belzebuba, jakim wykazywali się Jego przeciwnicy. Na tej podstawie późniejsza tradycja chrześcijańska zgodnie uważała Belzebuba za synonimiczne określenie Szatana, któremu już literatura międzytestamentalna przypisała władzę nad wszystkimi złymi duchami.

Kolejne imię Szatana w Nowym Testamencie to Beliar (2 Kor 6,15), co jest jedną z wersji imienia Belial, używanego w Starym Testamencie dla scharakteryzowania ludzi szczególnie niegodziwych (pojawia się 24 razy, m.in. 1 Sm 1,16; 2,12; 10,27; 25,17; 2 Sm 16,7 itd.). Notabene łacińska Wulgata tłumaczy w tych miejscach słowo Belial jako diabolus. W Zwojach znad Morza Martwego Belial to synonim przeciwnika ludu Bożego i królestwa światłości (np. 1 QM XIII,12; 1 QS I,10; CD XII,2), a więc występuje w znaczeniu niemal identycznym z nowotestamentowym rozumieniem Szatana. Choć pochodzenie nazwy nie jest jasne, brane są pod uwagę takie znaczenia jak „bezużyteczność” i „nieprawość”.

W Apokalipsie św. Jana Szatan nazwany jest „Wężem starodawnym” i „Smokiem” (Ap 12,9; 20,2). Nazwa „Smok” (gr. drakon) odwołuje się do obecnych w wielu kulturach kosmogonicznych mitów o ujarzmianiu pierwotnych potworów reprezentujących chaos. W mezopotamskiej, hetyckiej, kananejskiej, egipskiej czy też greckiej mitologii przedstawiane są bitwy, które bogowie muszą toczyć z tego rodzaju monstrami (Marduk ujarzmił Tiamat, Baal – Yam itp.). Starotestamentalnym tłem mogą być wzmianki o Lewiatanie. Są to oczywiście obrazy przemawiające do wyobraźni poprzez symbolikę.

Nazwa „Wąż starodawny” (ho ofi s ho archaios) to z  kolei oczywiste nawiązanie do węża z Księgi Rodzaju (hebr. hannachasz), będącego pierwszą manifestacją osobowego zła o ukrytej początkowo tożsamości. Utożsamienie węża‒kusiciela z Szatanem jest obecne już na kartach Starego (Mdr 2,24), ale także Nowego (np. J 8,44) Testamentu. Apokalipsa zakłada je jako oczywiste, a przymiotnik „starodawny” pełni rolę dodatkowego identyfi katora.

W Modlitwie Pańskiej (Mt 6,13) znalazł się zwrot „zbaw nas ode Złego” (apo tou ponerou). Słowo „zły” (gr. poneros) może oznaczać zarówno jakieś konkretne zło moralne (grzech) czy fizyczne, jak i Złego, czyli Szatana. Katechizm Kościoła Katolickiego kładzie akcent na to drugie znaczenie: „Zło, o którym mówi ta prośba, nie jest jakąś abstrakcją, lecz oznacza osobę, Szatana, Złego, anioła, który sprzeciwił się Bogu” (KKK 2851). A zatem „zbaw nas ode złego” to raczej: „zbaw nas od tego, który jest Zły”. Jezus nazywał tak Szatana choćby w przypowieści o siewcy (Mt 13,19).
Podobnie czynił św. Jan (1 J 5,18‒19). Chodzi tu nie tyle o kogoś, kto jest zły, ale przede wszystkim o kogoś, kto „wydaje” z siebie zło. Grecki termin wskazuje wyraźnie na zamiar uczynienia złymi innych. Stąd poneros można tłumaczyć także jako niegodziwy, podły, winny, chory u podstaw, zepsuty, prowadzący do zła, deprawujący. Jest to swoisty „promotor” zła, jego krzewiciel.

Często nowotestamentowe określenia Szatana, wskazując na uzurpowaną przez niego władzę, nazywają go ironicznie „władcą tego świata” (J 12,31; 14,30; 16,11; por. 1 J 5,19), „bogiem tego świata” (2 Kor 4,4; por. Dz 26,18), „władcą mocarstw powietrza” ( Ef 2,2) i „władcą demonów” (Mt 12,24; Łk 11,15). Szatan nazwany jest także „nieprzyjacielem” (Mt 13,39), „przeciwnikiem” (1 P 5,8), „kusicielem” (Mt 4,3; 1 Tes 3,5), „kłamcą” i „ojcem kłamstwa” (J 8,44), „zabójcą” (J 8,44; por. 1 J 3,12), „władcą ciemności” (Kol 1,13; 2,13‒14; 1 J 3,12; 1 J 5,18‒19) itp. Za każdym razem święte teksty, używając tych określeń, uwypuklają złowrogą działalność Szatana i wskazują, że chodzi o „kogoś”, kto zwodzi człowieka z drogi sprawiedliwości i stara się go zniszczyć, używając wszelkich możliwych środków.

Pokonany agresor
Diabeł faktycznie istnieje i działa. Tego faktu nie wolno bagatelizować i dlatego św. Piotr przestrzegał, że nasz Przeciwnik krąży jak lew ryczący, czyhając, kogo mógłby pożreć (1 P 5,8‒9).

Taktyką Szatana są podstępy, zasadzki, oszustwa i krętactwa (2 Kor 2,11; Ef 6,11; 1 Tm 3,7; 6,9) oraz przybieranie postaci anioła światłości (2 Kor 11,14). Istnieje jednak eschatologiczna pewność zwycięstwa chrześcijan nad Szatanem (Rz 16,20). Jezus wyraźnie pokazywał, że to zwycięstwo będzie miało związek z Jego śmiercią na krzyżu: „Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12,31‒32; por. J 16,11). Ewangelia to Dobra Nowina, mówiąca o tym, że Szatan został JUŻ defi nitywnie pokonany! Warto przypomnieć kluczową scenę z Pasji Mela Gibsona, gdy Jezus umiera na krzyżu. Widzimy wtedy przez krótką chwilę Szatana klęczącego na spieczonej, popękanej ziemi i wydającego rozdzierający krzyk w stronę nieba. Jest to krzyk po konanego, bo Szatan ma świadomość, że właśnie poniósł klęskę. Wydaje się , że właśnie ten moment przedstawia Apokalipsa, posługując się jednak językiem symbolicznym i wspominając o walce rozegranej w niebie pomiędzy Michałem i jego aniołami a Smokiem (czyli Szatanem): „I nastąpiła walka w niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarżał ich przed Bogiem naszym. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka” (Ap 12,7‒11). Według tej wizji odwieczny wróg rodzaju ludzkiego zostaje strącony z nieba, a więc wyrzucony sprzed Bożego trybunału oraz usunięty z transcendencji symbolizowanej przez Niebo i nie ma już mocy, aby oskarżać ludzi, gdyż został pokonany dzięki krwi Baranka. Uważna analiza tego tekstu oraz innych wzmianek biblijnych wskazuje, że moment śmierci Jezusa na krzyżu był momentem klęski Szatana i to właśnie dlatego, iż utracił on możliwość oskarżania. Oczywiście tekst z Apokalipsy był interpretowany jako opis buntu aniołów z czasów przedhistorycznych, coraz więcej biblistów jednak umieszcza go w kontekście śmierci Jezusa, bo przecież jest wyraźnie napisane, że zwycięstwo nad Szatanem nastąpiło dzięki krwi Baranka. Do momentu śmierci Jezusa Szatan mógł pełnić w Niebie funkcję oskarżyciela ludzkości, czyli działał w gruncie rzeczy legalnie. Miał prawo żądać surowego wymiaru kary dla oskarżonych. Klęska Szatana polega na tym, że nie może już oskarżać człowieka. Pozostaje mu co najwyżej prześladowanie chrześcijan na ziemi, ale nie może już domagać się dla nich kary. Każdy z nas zasługuje na karę, bo nikt nie jest bez grzechu, ale nie musimy jej ponieść, bo Jezus już poniósł ją ZA NAS. Umarł w strasznych męczarniach, biorąc na siebie nasze grzechy. „Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej ‒ zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?” ‒ pyta św. Paweł w Liście do Rzymian (Rz 8,31‒34), a później dodaje: „I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8,39). Przed Bogiem już nie ma oskarżyciela. Jest tylko i wyłącznie Paraklet ‒ kochający nas Obrońca i Rzecznik (1 J 2,1‒2). Odkupienie ludzkości dokonało się na krzyżu.

Szatan może oczywiście nadal krążyć jak lew ryczący, może próbować zdegradować ludzką godność poprzez mamienie fałszywym dobrem, może nas kusić. Ale nie czyni tego już na gruncie prawa i sprawiedliwości, lecz nielegalnie. Prokurator stał się po prostu bandytą, któremu pozostała tylko nienawiść i żądza zemsty. Prześladowania inspirowane przez Szatana, który posługuje się ludzkimi mocarstwami (Ap 13‒17), będą trwały aż do czasu wyznaczonego przez Boga i ostatecznego triumfu Chrystusa ‒ Baranka oraz Kościoła (Ap 18‒22). Co nie zmienia faktu, że Szatan jako oskarżyciel i tak jest już pokonany, bo ludzkość została odkupiona. Każdy człowiek, nawet najbardziej pogrążony w grzechu, nie musi trafi ć do Piekła, jeśli tylko z wiarą i nadzieją odwoła się do tego, co dla niego uczynił Jezus, bo „krew Jezusa oczyszcza z wszelkiego grzechu” (1 J 1,7). W tym świetle zrozumiały jest rozdzierający krzyk pokonanego Szatana w fi lmie Mela Gibsona. Problem w tym, że ludzka wolność może się objawiać także w wybraniu Piekła. Jan Paweł II podczas Mszy na Błoniach 9 czerwca 1979 r. zadał dramatyczne pytanie: „Czy można odepchnąć to wszystko? Czy można powiedzieć „nie”? Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka? Oczywiście, że można. Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: nie. Człowiek może powiedzieć Chrystusowi: nie!”.

 

okladka_przewodnik_3d_z_tlem (1)


więcej tekstów autora

Roman Zając

biblista, demonolog, absolwent KUL. Autor książek "Szatan w Starym Testamencie", "Przewodnik po Niebie, Piekle i ich mieszkańcach".

Polecamy

Doświadczyć Ziemi Świętej

Piotr Drąg, Katarzyna Lachowicz-Drąg

Chleba naszego...

św. Augustyn

Niedziela, 27.04.2014

Jan Paweł II

partnerzy