Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Najtrudniejsze fragmenty Biblii

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Shutterstock
  • 15 marca 2014
  • komentarzy
  • 1 288 wyświetleń
  • lubi to!

Droga Krzyżowa, VIII

Józef Augustyn SJ

Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Stacja ósma: Jezus pociesza płaczące niewiasty

1. A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim  (Łk 23, 27). Twój widok budzi litość. Kobiety są poruszone do głębi Twoim cierpieniem. Wzrusza je obecność na krzyżowej  drodze Twojej matki. Wrażliwe na ból, wyrażają współczucie zarówno Tobie, Panie, jak i Twojej Matce.

Ich płacz jest jednak sentymentalnym lamentowaniem nad cudzym cierpieniem. Ich ból z powodu cudzego nieszczęścia zamyka im oczy i serca: nie rozumieją ani Twojego cierpienia, Panie, ani siebie i swoich dzieci. Sądzą, że to właśnie Ty, Panie, i Twoja Matka jesteście najbardziej zagrożonymi osobami na ziemi. Fałszywie mniemają, że przed Tobą otwiera się otchłań nieszczęścia. Patrzą na świat powierzchownie, jedynie przez pryzmat swoich odczuć. Nie dostrzegają, że cała ludzkość, a w niej one same oraz ich dzieci, synowie i córki, znajduje się w dramatycznie trudnej sytuacji.

Zagłada grozi nie Tobie, Panie, ale tym, którzy odrzucają Twoją zbawczą misję i orędzie o królestwie niebieskim. Stąd też do zapłakanych nad własnym nieszczęściem kobiet kierujesz słowa pocieszenia: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym? (Łk 23, 28-31).

2. I chociaż Twoje spotkanie z niewiastami na drodze krzyżowej określamy jako pocieszanie, to jednak słowo, z jakim się do nich zwracasz, Panie, jest bardziej przestrogą i napomnieniem: Płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi. Znaczy to: dostrzeżcie rzeczywiste nieszczęście, które grozi zarówno wam, jak i waszym synom i córkom. Zdajesz się im mówić: Nie módlcie się o odmianę Mojego losu i losu Mojej Matki, ale o przemianę losu waszego i waszych dzieci.

Płaczcie raczej nad sobą. Każesz i nam, Panie, badać nasze serca. Pytasz nas, nad czym, nad kim płaczemy? O co tak naprawdę martwimy się? Powierzchowne zainteresowanie cudzymi nieszczęściami bywa i dla nas nieświadomą formą ucieczki od odpowiedzialności za nasze własne życie oraz za życie tych, których powierzyłeś naszej trosce i pieczy. Płaczemy, martwimy się o cudze sprawy, by nie martwić się i nie płakać nad sobą i nad naszymi dziećmi. Analizujemy cudze grzech, by nie widzieć swoich własnych. Napomnienie skierowane do kobiet przypomina nam słowa skierowane do nas w Kazaniu na Górze: Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?  Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka /tkwi/ w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. (Mt 7,3-5).

3. Twoje napomnienia wzywają nas, byśmy podejmowali odpowiedzialność za nasze życie i życie naszych bliskich. Pusty płacz, zniechęcenie, poddawanie się smutkowi z powodu doznawanych trudności demobilizuje i odbiera nam odwagę do działania. Rozżaleni na bliźnich rezygnujemy z wysiłku i pracy dla własnego zbawienia oraz zbawienia naszych bliskich.

Przepraszamy Cię, Panie, za nasze jałowe rozmyślania nad własnymi i cudzymi nieszczęściami. Przepraszamy także za uleganie sensacyjnemu zainteresowaniu cudzymi sprawami, śledzenie całymi godzinami informacji medialnych, które odwodzą nas od odpowiedzialnego zajmowania się własnym życiem oraz życiem naszych bliskich.

Uchroń nas, Panie, od buntu i daj nam odwagę do przyjmowania odpowiedzialności za nasze życie takie, jakie nam dajesz dzisiaj. Udziel nam mądrości serca, byśmy umieli odróżnić sprawy ważne od nieważnych, sensowne od bezsensownych, własne od cudzych, pożyteczne od zbędnych, czyste od nieczystych, duchowe od zmysłowych, wieczne od doczesnych. Nie pozwól, byśmy uciekali od ofiarnego zaangażowania w sprawy Twojego królestwa. Pokaż nam, nad czym naprawdę winniśmy płakać; co jest naszym prawdziwym nieszczęściem; co zagraża nam tutaj na ziemi pełnić Twoją wolę. Co jest przeszkodą dla naszego wiecznego zbawienia.

4. Dziękujmy Ci, Panie, za te bolesne doświadczenia życiowe, które demaskują powierzchowność i banalność naszego życia i wzywają nas do coraz pełniejszego odkrywania jego sensu i celu. Niechaj cierpienia, które spotykamy na co dzień, stają się dla nas ewangelicznym wyzwaniem do przekraczania zamknięcia w sobie, egoizmu i zajmowania się tylko sobą. Strzeż nas przed konsumpcyjnym i zmysłowym podejściem do życia, które utrwala naszą pychę i koncentrację na doczesności. Chroń nas przed obojętnością i niewrażliwością na dobro duchowe nas i naszych bliźnich.

Nie płaczcie nade Mną – mówisz do niewiast. Piotra w Ogrójcu napominasz: Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną (Mt 26,53). Nie pochwalasz, Panie, gniewu na Twoich nieprzyjaciół oraz bronienia Cię mieczem. Bo choć ludzie nieprzyjaźni skazali Cię na śmierć, a teraz prowadzą na ukrzyżowanie, to jednak to bolesne doświadczenie przyjmujesz dobrowolnie z ręki Twojego Ojca. Ja życie moje oddaję, aby je /potem/ znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca. (J 10, 17-18).

Prorok Izajasz prorokuje o Tobie: Sługa Jahwe siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu i oręduje za przestępcami (Iz 53, 12). Pierwszym przestępcą, za którym orędujesz i który winien płakać nad sobą, Panie, jest każdy z nas.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
I Ty, któraś z nim cierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.


więcej tekstów autora

Józef Augustyn SJ

jezuita, prof. Akademii Ignatianum w Krakowie, teolog, kierownik duchowy, rekolekcjonista, red. nacz. "Życia Duchowego", autor książek

Polecamy

Trójjedyny w Biblii? cz.1

Anna Świderkówna

Sen Jakuba cz.1

Ks. Jacek Jurczyński SDB

partnerzy