Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Najtrudniejsze fragmenty Biblii

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Shutterstock
  • 12 marca 2014
  • komentarzy
  • 1 131 wyświetleń
  • lubi to!

Droga Krzyżowa, V

Józef Augustyn SJ

Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Stacja piąta: Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

1. Wydany na Ciebie wyrok, Panie, musi być wykonany. Twój upadek pod krzyżem wzbudza jednak u żołnierzy obawy, czy będą w stanie spełnić swój katowski obowiązek: zaprowadzić Cię na miejsce kaźni i ukrzyżować. Twoja śmierć miała stanowić przestrogę, budzić strach. Dla mieszkańców Judei, który od miesięcy śledzili konflikt faryzeuszy z Tobą, miała być widocznym znakiem ich zwycięstwa. Twoja śmierć miała zadać kłam Twojej mesjańskiej misji i Boskiemu synostwu. Gdy już zwiśniesz na krzyżu faryzeusze będą wołać: Jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża (Mt 27, 40). Któż mógłby pomyśleć o Mesjaszu Ukrzyżowanym? Cóż mogło znaczyć całe nauczanie i mądrość ukrzyżowanego na szubienicy? Abyś mógł dojść z krzyżem na miejsce kaźni żołnierze przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego (Mk 15, 21).

2. Przymuszanie człowieka do czegokolwiek, także do czynienia dobra innym, budzi odruch zniecierpliwienia, złości, buntu i gniewu. Wolność jest wielkim darem człowieka, stąd też każdy z nas spontanicznie broni go przed nadużywaniem ze strony innych. Pierwszym odruchem Szymona z Cyreny był więc z pewnością opór i niechęć. Czuł się potraktowany niesprawiedliwie. Pogwałcono przecież jego wolność. Po ciężkiej pracy na polu, żołnierze okupujący kraj zmuszają go do dźwigania szubienicy człowieka skazanego na śmierć. Jako ojciec dwojga dzieci, Szymon był z pewnością człowiekiem wrażliwym. Niosąc Twój krzyż dostrzegł musiał dostrzec Twoje cierpienie. Nie mogło ono nie wzbudzić w nim odruchu współczucia i litości. Jego opór i niechęć wobec niesienia Twojego krzyża stopniowo topniały. W końcu odkrył, że jego skromna przysługa oddana Ci pod przymusem na drodze krzyżowej była niezwykłą łaską, jakiej od Ciebie doświadczył. To nie tyle on Tobie, pomagał, ale przede wszystkim Ty Jemu.

Kontemplujemy, Panie, Twój krzyż, który na drodze krzyżowej dzielisz z Szymonem z Cyreny. W ten sposób uczysz nas przyjmowania i udzielania pomocy bliźnim: Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe (Gal 6, 2). Twoje prawo miłości każe nam wspomagać się wzajemnie w chwilach cierpienia: Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali (J 3,35).

3. W swojej Boskiej pokorze przyjmujesz, Panie, jako dar, pomoc wymuszoną na Cyrenejczyku w dźwiganiu krzyża. Dzięki niej będziesz mógł do końca wypełnić wolę Twojego Ojca. Przyjmując ją stajesz się dla nas wzorem otwartości w przyjmowaniu każdej ludzkiej pomocy. Kierowani bowiem odruchem pychy, sądzimy nieraz, że wszystko nam się należy i dlatego odrzucamy, nieraz nawet z pogardą, pomoc udzielaną niechętnie, z przymusu. Nasza ludzka duma każe nam mniemać, iż każda udzielona nam pomoc winna być bezinteresowna, chętna i bez najmniejszego ociągania, ponieważ – w naszym mniemaniu – właśnie na taką zasługujemy. To pycha zmusza nas nieraz do długiego leżenia pod ciężarem krzyża, ponieważ ludzkie wsparcie, czy tym bardziej prośbę o nie, odbieramy jako upokorzenie i poniżenie. Przyjmując pokornie pomoc wymuszoną przez żołnierzy rzymskich na Szymonie z Cyreny uczysz nas doceniać każde ludzkie wsparcie, także to udzielone z pewną niechęcią.

Ale i nasza pomoc udzielana bliźnim bywa nieraz podobna. Zajęci swoim własnym życiem: pracą, zarabianiem na chleb, rodziną i innymi małymi sprawami, z niechęcią przyjmujemy prośby bliźnich o wsparcie. Udzielamy go co prawda, ale często bardzo niechętnie: z przymusu i z ludzkich względów. Mało jest w nim bezinteresownej miłości, rzeczywistej troski. Daj nam, Panie, wewnętrzne przekonanie, że i taka pomoc ma swoje znaczenie, jak miała je pomoc udzielona Ci przez Szymona z Cyreny.

4. Dziękujemy Ci, Panie, za każdą pomoc, jakiej doznaliśmy w ciągu całego naszego życia: pomoc rodziców, rodzeństwa, wychowawców, przyjaciół, duszpasterzy, przełożonych, lekarzy, przygodnie spotkanych ludzi. Dziękuję pomoc udzieloną chętnie, z bezinteresowną miłością i poświęceniem, ale także tę udzieloną z ociąganiem, z niechęcią czy też pod przymusu. Z wdzięcznością wspominamy pomoc duszpasterzy i spowiedników, którzy byli znakiem Twojej przebaczającej miłości i dobroci. Dziękujemy za ich pociechę, wsparcie, świadectwo Twojego miłosierdzia w chwilach naszych słabości.

Dziękujemy Ci, Panie, również za to, że dajesz nam możliwość przychodzenia naszym braciom i siostrom z pomocą. W ten sposób możemy dzielić się z nimi tym dobrem, które otrzymujemy od Ciebie. Dziękujemy za świadectwo pokory osób korzystających z naszej pomocy: za ich otwartość i szczerość. Ich zaufanie jest wielkim darem i łaską. Pomoc, której udzielamy naszym bliźnim, “wraca do nas”: dzięki niej doświadczamy głębi, celu i sensu naszego życia. Udzielając pomocy bliźnim, często otrzymujemy znacznie więcej niż sami dajemy. Twoja hojność, Panie, objawia się nie tylko przez ludzi, którzy przychodzą nam z pomocą, ale także przez bliźnich, którzy korzystają z naszej pomocy. Dzięki przymuszaniu nas do udzielania pomocy innym łatwiej przekraczamy granice naszego egoizmu, lenistwa i ospałości. Przepraszamy za przejawy naszej niecierpliwości, małoduszności, nieufności i zamknięcia, jakie ujawniają się w wielu naszych spotkaniach z bliźnimi.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
I Ty, któraś z nim cierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.


więcej tekstów autora

Józef Augustyn SJ

jezuita, prof. Akademii Ignatianum w Krakowie, teolog, kierownik duchowy, rekolekcjonista, red. nacz. "Życia Duchowego", autor książek

Polecamy

Przybliżyć dziecku Boga

Agnieszka Piskozub-Piwosz

Droga Krzyżowa, V

Józef Augustyn SJ

partnerzy