Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Najtrudniejsze fragmenty Biblii

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Shutterstock
  • 11 marca 2014
  • komentarzy
  • 1 626 wyświetleń
  • lubi to!

Droga Krzyżowa, IV

Józef Augustyn SJ

Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Stacja czwarta: Jezus spotyka swoją Matkę

1. Twoja Matka towarzyszy Ci, Panie Jezus, całe Twoje życie: w latach dzieciństwa, dorastania, w życiu ukrytym. Razem z pobożnymi niewiastami dyskretnie, z oddali czuwa nad Tobą w czasie Twojej publicznej działalności. To z Jej inicjatywy i za Jej pośrednictwem dokonujesz w Kanie Galilejskiej pierwszego cudownego znaku. Maryja Jest blisko Ciebie nie tylko w latach szczęścia i chwały, ale także teraz, w czasie Twojego poniżenia, męki i śmierci. Twoja Matka jest zawsze przy Tobie. Ona nie tyle idzie “z” Tobą, ale raczej idzie “za” Tobą. Jak uczeń za mistrzem. Jest przecież Twoją najwierniejszą uczennicą. Sam wskazujesz nam Ją jako wzór wiernego słuchania Twojego słowa: Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi? I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką (Mt 12,48-50). Tymi słowami oddałeś największy hołd Twojej Matce. Ona całe swoje życie najwierniej zachowywała wszystkie Twoje słowa i rozważała je w swoim sercu (Łk 2, 19).

2. Teraz zaś Twoja Matka towarzyszy Ci w Twojej drodze krzyżowej. Kroczy po Twoich skrwawionych śladach. Przedziera się przez tłum żołnierzy i ulicznej gawiedzi. Kaci spełniający swój obowiązek ulitowali się nad Nią i dopuścili Ją do Ciebie. Bo choć prowadzą twarde, bezwzględne żołnierskie życie wykonując rozkazy, to jednak każdy z nich ma swoją matkę. Panie, Twoją Matkę w czasie spotkania na drodze krzyżowej, dosięga miecz boleści, o którym prorokował Zachariasz (por. Łk 2, 35). Ból rozdziera Jej serce, gdy widzi, iż Twoje najdroższe ciało, które wydała na świat, karmiła i pielęgnowała z taką czułością, zostało zmasakrowane tak, iż nie było na co patrzeć (Iz 53, 2).

Choć Twoja Matka, Panie, pragnie Cię wspierać w Twojej drodze krzyżowej, to jednak Ona sama jako pierwsza szuka Twojego wsparcia. I ona, doświadcza ludzkich granic w dźwiganiu swojego krzyża. Twoje bezgraniczne powierzenie się Ojcu dodaje Jej odwagi i wzmacnia Jej wiarę. Twoja synowska miłość i współczucie dla Niej pociesza ją i umacnia. Twoje zaś zaufania Ojcu upewnia ją, że męka i śmierć krzyżowa jest z Jego woli. Pragnie być blisko Ciebie i wiernie podążać Twoimi śladami.

Przyjmując Twoje Boskie wsparcie, Maryja, sama także – w swojej ludzkiej kruchości – pragnie udzielić Ci pomocy, jaka dla niej jest możliwa. Swoją matczyną miłością pragnie pomóc Ci dźwigać Twój krzyż i mieć udział w Twoim dziele zbawienia (por. Łk 2, 35). Jeżeli w Ogrójcu tak bardzo pragnąłeś pocieszenia Twoich uczniów, o ileż bardziej teraz na drodze krzyżowej cenisz sobie bliskość Twojej Matki. Jako najlepszy z synów ludzkich, przyjmujesz Jej matczyne pocieszenie. Jej miłość pomaga Ci znosić ból, a widząc jej odwagę wiary, czujesz się umocniony do dalszej drogi na Golgotę.

Dziękujemy Ci, Panie, za wiarę, męstwo i odwagę Twojej Matki na Twojej drodze krzyżowej. Nikt z nas nie jest jednak w stanie wniknąć w Jej matczyne serce. Dlatego też prosimy, dopuść nas, Panie, do tajemnicy Twojego spotkania z Matką. Niech stanie się ono dla nas szkołą zaufania w moc Boga i odwagi w przyjmowaniu najtrudniejszych doświadczeń życia.

3. Wspominając Twoje spotkanie z Matką na drodze krzyżowej, przywołuję, Panie, moją matkę: jej życzliwe, ciepłe spojrzenie, słowo, gest, przytulenie. Towarzyszyła mi jak Tobie w latach dzieciństwa, dorastania, wchodzenia w życie dorosłe. Jej radość związana z moją pracą i służbą przypomina mi radość Twojej Matki. Jej wierność przywołuje mi doskonałą wierność Twojej Matki. Dziękuję Ci za dobre i wierne serce mojej matki, za jej świadectwo wiary, ofiarną posługę ludziom, za jej wierną miłość.

Powierzamy Ci, Panie, wszystkie matki; te, które wiernie towarzyszą swoim synom i córkom, szczególnie w chwilach ich zagubienia i moralnego upadku, jak również matki, które swoim lekkomyślnym życiem i brakiem troski o dzieci skrzywdziły je lub też dały im zgorszenie.

Polecam Twojej Boskiej pieczy matki dzieci krzywdzonych, prześladowanych, więzionych, skazanych na śmierć. Przyjmij, Panie, ich matczyny niepokój, ból i udrękę. Polecam Ci matki synów, którzy walczą na wojnach. Przyjmij ich trwogę o swoje dzieci. Daj ukojenie ich sercom. Niech ich synowie powrócą do domów, niech będą dla nich pociechą i wsparcie. Powierzamy Twojej dobroci matki cierpiące z powodu upadku moralnego swoich dzieci. Daj im nadzieję na lepsze życie ich synów i córek. Daj im też łaskę wiary w nieskończone miłosierdzie Twojego Ojca.

Panie Jezu, najlepszy z synów ludzki, doskonale rozumiejący udrękę każdej matki, obdarz je odwagą i siłą do znoszenia krzywdy, cierpienia i słabości, które dotknęło ich dzieci. Niech spotkanie z Twoją Matką na drodze krzyżowej będzie dla nich pocieszeniem, umocnieniem i wsparciem.

4. Modlimy się, Panie, za matki zranione w ich macierzyńskiej miłości: za matki, które w przypływie rozpaczy, lęku o siebie czy nalegania ze strony bliskich pozbawiły życia swoje nienarodzone dzieci. Daj im łaskę uznania winy, by mogły doświadczyć Twojego miłosierdzia. Bo chociaż ich grzech jest wielki, to jednak Twoje miłosierdzie nie zna granic: Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska (Rz 5,20). Modlimy się także za matki synów, którzy zaginęli, polegli na wojnie lub w innych dramatycznych okolicznościach. Daj im łzy pocieszenia, by mogły jak Rachel opłakiwać swoje dzieci i doznać ukojenia w swoim bólu: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma (Mt 2, 18).

Powierzamy Ci wszystkie dziewczęta i kobiety, które przygotowują się do macierzyństwa. Niech świadome wielkości i piękna swojego powołania, do którego je wzywasz, prowadzą życie godne i czyste. Niech wpatrują się w Twoją Matkę, niech z Niej biorą wzór wiernej miłości małżeńskiej oraz czułej i ofiarnej miłości macierzyńskiej.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
I Ty, któraś z nim cierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.


więcej tekstów autora

Józef Augustyn SJ

jezuita, prof. Akademii Ignatianum w Krakowie, teolog, kierownik duchowy, rekolekcjonista, red. nacz. "Życia Duchowego", autor książek

Polecamy

Bracia pod jednym Ojcem

ks. Grzegorz Strzelczyk

Czym są Ewangelie?

Anna Świderkówna

partnerzy