Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Najtrudniejsze fragmenty Biblii

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Sutterstock
  • 7 marca 2014
  • komentarzy
  • 972 wyświetleń
  • lubi to!

Droga Krzyżowa, I

Józef Augustyn SJ

Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu, i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Stacja pierwsza:  Jezus skazany na śmierć

1 . Bezwstydny i bezprawny jest pośpiech, z jakim, Panie, skazują Cię na śmierć. Proces sądowy zaimprowizowany pośród nocnych ciemności jest nieprawością i pośmiewiskiem z Prawa. Prawo nie jest przeciw Tobie. To ludzie nienawidzący Ciebie wykorzystali  je bezprawnie przeciw Tobie.

Teraz stoisz przed Piłatem, namiestnikiem rzymski, w cierniowej koronie, upokorzony, skrwawiony. Nie masz wdzięku ani też blasku, by na Ciebie popatrzeć, ani wyglądu, byś się nam podobał. Wyglądasz jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści (por. Iz 53, 2nn). Twój widok musiał budzić współczucie, skoro nawet namiestnik, człowiek twardy, chciał Cię uwolnić. Ślepa nienawiść wrogów była jednak nieprzejednana: Mogła ją uśmierzyć tylko Twoja śmierć. Krzyczeli: Precz! Precz! Ukrzyżuj Go  (J 19, 15).

Domagając się wyroku skazującego odwołują się do szantażu. Piłat obawiając się donosu do Cezara, ulega. Potwierdza wyrok, jaki Twoi wrogowie wydali na Ciebie na długo przed Twoim aresztowaniem. Namiestnik siada na miejscu zwanym Litostrotos i skazuje Cię na śmierć. Świadomy dokonującego się bezprawia, zrzeka się odpowiedzialności moralnej: Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz (Mt 27, 24).

2. Będąc najniewinniejszym z synów ludzkich zostajesz uznany, zarówno przez przywódców żydowskich, jak i władze Rzymu za przestępcę, którego należy usunąć spośród żyjących na ziemi. Nie ma już dla Ciebie miejsca zarówno w religijnej społeczności Żydów, jak i w wielkim imperium rzymskim. W dzień Paschy Twoi wrogowie chcieli świętować nie tylko pamiątkę zwycięstwa nad Egipcjanami, ale także zwycięstwo nad Tobą. Obawiano się, że staniesz się powodem zagłady Izraela  (por. J 11, 48).

Zmaltretowany, w cierniowej koronie, jak strzęp człowieka stoisz wobec Piłata, tryumfujących przywódców Izraela, krzykliwego i zdezorientowanego tłumu, przerażonych  uczniów i przyjaciół. Jesteś jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją (Iz 53, 7). Wszystkim wydało się , że machina nienawiści Sanhedrynu oraz rzymskiego prawa zmiażdżyła cię ostatecznie. Także Twoi uczniowie skazanie Cię na śmierć uznali za ostateczny koniec mesjańskich nadziei. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela (Łk 24, 21) – będą mówić zawiedzeni uczniowie po Twojej śmierci.

Ty jeden, Panie Jezu, miałeś pełną świadomość, że Twoja śmierć jest ostatnim etapem drogi do Ojca. Stąd też dajesz się prowadzić na śmierć pokornie jak Baranek na rzeź. Przyjmujesz  bez szemrania wydany na Ciebie wyrok. Dzięki Twojej śmierci stajesz się Nowym Paschalnym Barankiem. Pascha będzie już nie tylko pamiątką wyzwolenia Żydów z niewoli Egiptu, ale także wyzwoleniem każdego z nas z niewoli grzechu i śmierci.

2. Panie Jezu, przyjmując na siebie niesprawiedliwy wyrok obarczasz się wszystkimi wyrokami, jakie ludzie wydają na ludzi. Każdy człowiek skazany, w Tobie może odnaleźć sens wydanego na siebie wyroku: sprawiedliwego i niesprawiedliwego.

Niesprawiedliwymi wyrokami szafują nie tylko prokuratorzy i sędziowie, ale także my sami. Oskarżamy i potępiamy nasze dzieci i rodziców, mężów i żony, przyjaciół i wrogów, przełożonych i podwładnych, duchownych i świeckich; wszystkich, którzy nie mieszczą się w ciasnych kategoriach naszego pojmowania świata. Wszystkie oskarżenia i wyroki, sprawiedliwe i niesprawiedliwe, ranią, zadają ból.

3. W posłuszeństwie i pokorze chcemy, Panie,  przyjąć z Tobą wszystkie wyroki wydane na nas; szczególnie zaś te, które zraniły nas najgłębiej i od których trudno nam uwolnić pamięć. Nie chcemy rozsądzać stopnia ich słuszności. Zostawiamy to Twojej Boskiej sprawiedliwości i miłosierdziu. Pozwól nam pokonywać wewnętrzny żal do tych, którzy nas oskarżali, osądzili, upokorzyli, odzierali z dobrego imienia. Daj nam głębokie przekonanie o bezsensowności  szukania ludzkiej sprawiedliwości tutaj na ziemi.

Stojąc, Panie, przed Tobą skazanym na śmierć, przywołujemy nie tylko doznane krzywdy niesprawiedliwych wyroków, ale także nasze własne surowe osądy wydane na wielu ludzi, których spotkaliśmy. Motywy naszego szafowania oskarżeniami i osądami były podobne do tych, którymi kierowali się Twoi wrogowie: faryzeusze, Piłat, słudzy, tłumy. Nie chcemy jednak naśladować rzymskiego namiestnika, umywać ręce i zrzekać się odpowiedzialności. Nie chcemy też roztrząsać stopnia naszej winy. Ty znasz ją najlepiej. Całe nasze  uwikłanie w surowe sądzenia bliźnich powierzamy Tobie, Panie, stojącemu bezradnie przed Piłatem, jak cichy Baranek prowadzony na rzeź.

4. Dlaczego, Panie, zakazujesz nam wydawania na siebie nawzajem wyroków, choć – w przeciwieństwie do Ciebie – surowe oceny, z jakimi się wzajemnie obdarzamy,  mają przecież swoje uzasadnienie w naszych nieprawych czynach? Nie możemy sądzić bliźnich, ponieważ nie mamy dostępu do ich serc. Jedynie Ty, Panie Jezu, naprawdę przenikasz tajemnicę grzechu i tylko Ty znasz serce człowieka. Jedynie więc Ty możesz sądzić Twoim Boskim sądem każdy nasz czyn, słowo i zamiar. Prawem, według którego nas sądzisz, jest Twoje nieskończone miłosierdzie.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
I Ty, któraś z nim cierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.


więcej tekstów autora

Józef Augustyn SJ

jezuita, prof. Akademii Ignatianum w Krakowie, teolog, kierownik duchowy, rekolekcjonista, red. nacz. "Życia Duchowego", autor książek

Polecamy

partnerzy