Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Ludzie księgi

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: AMD
  • 8 września 2014
  • komentarzy
  • 1 160 wyświetleń
  • lubi to!

Zwyczajna jak my?

Anna Dąbrowska

W jerozolimskim kościele pod wezwaniem św. Anny i Joachima uwagę przykuwa prosta biała rzeźba: na tle barwnego gobelinu widzimy siedzącą św. Annę. Przy jej kolanach stoi mała dziewczynka – Maryja. Kościół w stylu romańskim został wybudowany przez krzyżowców na gruzach starszej, bizantyńskiej bazyliki. Tradycja głosi, że w tym miejscu, w cieniu Świątyni Jerozolimskiej, mieszkali Joachim i Anna. To tu miała przyjść na świat Maryja

Czy tak było? O dzieciństwie Maryi milczą księgi Nowego Testamentu. Maryję poznajemy dopiero jako nastolatkę, w chwili zwiastowania, gdy mieszkała w Nazarecie. Potem ta nastolatka, będąc już w ciąży, poszła do oddalonego spory kawał drogi od Nazaretu Ain Karem, wioski pod Jerozolimą, by pomóc kuzynce Elżbiecie, która spodziewała się narodzin dziecka. Ewangelia milczy, w jaki sposób Maryja wróciła do Nazaretu i czy tak było. Wiemy, że razem z Józefem, swoim mężem, będąc w zaawansowanej ciąży wyruszyła w kolejną podróż – do Betlejem, na spis ludności. Tam, w skalnej grocie, jednej z wielu w okolicy miasteczka, na świat przyszedł Jezus – Syn Boży.

miejsce narodzin
O tym, gdzie narodziła się Matka Boga, wiemy z apokryfów i tradycji. Wśród apokryfów o dzieciństwie Matki Bożej wspominają: Protoewangelia Jakuba, Ewangelia Pseudo-Mateusza, Ewangelia Narodzenia Maryi, Ewangelia arabska o młodości Chrystusa, Historia Józefa Cieśli i Księga o przejściu Maryi. Największy wpływ na tradycję i sztukę chrześcijańską wywarła Protoewangelia Jakuba (II w.). Z niej właśnie dowiadujemy się, że rodzicami Maryi byli św. Joachim i św. Anna, i że Maryja – jako kilkuletnie dziecię – została przez rodziców ofiarowana w Świątyni, gdzie mieszkała aż do czasu poślubienia Józefa. Według Protoewangelii rodzice Matki Bożej mieszkali w Jerozolimie. Co więcej – Joachim, miał być kapłanem w Świątyni, a małżonkowie byli bezpłodni, choć darzyli się ogromną miłością. Można domyślić się, co przeżywali, żyjąc w świecie, gdzie liczne potomstwo było uważane za znak Bożego błogosławieństwa i opieki. Ten schemat znany jest z wielu opowieści biblijnych: Abraham i Sara także nie mieli dziecka, podobnie Elkana i Anna – rodzice Samuela, Zachariasz i Elżbieta – rodzice Jana Chrzciciela.

Apokryf podaje, że Joachim, był bardzo bogaty. Mimo to został napiętnowany jako nieposiadający potomstwa przez innego kapłana Rubena i odsunięty od funkcji kapłańskiej. Zasmucony i rozgoryczony, aby uprosić u Boga łaskę potomstwa, odprawił 40 dniowy post przebywając na pustyni. Rozżalona Anna w tym czasie modliła się i prosiła Boga o to, aby odmienił jej los. Według apokryfu narodziny Matki Bożej zapowiedział zgnębionej Annie anioł. Tradycja Kościoła, potwierdzona w 1845 r. orzeczeniem dogmatycznym przez papieża Piusa IX, głosi, że Maryja narodziła się wolna od zmazy grzechu pierworodnego (dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP): ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć”. Nie należy jednak mylić tego dogmatu ani z dogmatem o dziewictwie Maryi ani tym bardziej z przekonaniem, że także Matka Boża poczęła się w łonie św. Anny bez udziału mężczyzny w sposób dziewiczy. Tradycje apokryficzne podają, że św. Anna po śmierci męża miała inne dzieci – dwie inne Marie, matki apostołów Jakuba i Jana. Była to próba wyjaśnienia, na jakiej zasadzie Jan i Jakub byli spokrewnieni z Jezusem (Jakub jest bowiem nazywany bratem Pańskim).

Jeszcze przed narodzinami dziecka – jak mówi Protewangelia Jakuba – małżonkowie obiecali też, że gdy narodzi się im dziecko – oddadzą je na służbę do Świątyni Jerozolimskiej. Maryja przyszła na świat prawdopodobnie między 20. a 16. rokiem przed Chr. Imię, które otrzymała było popularne wśród pobożnych rodzin żydowskich, nosiła je przecież siostra Mojżesza. Oznacza ono — „pani”, „piękna, „światłość” a także „gwiazda morza”.

Apokryf opisuje dalej cudowne wydarzenia z życia małej Maryi. Co ciekawe, Anna postanowiła, że dziecko nie dotknie nigdy stopami ziemi, dopóki nie zostanie oddane Bogu na służbę do Świątyni. Gdy dziewczynka ukończyła trzy lata, rodzice zaprowadzili ją do Świątyni. Tyle apokryf.

Najdawniejsza tradycja sytuowała nieopodal sadzawki owczej miejsce, w którym miała na świat przyjść Matka Syna Bożego. Bazylika świętych Joachima i Anny w Jerozolimie zachwyca prostotą. Dziś opiekują się nią francuscy zakonnicy ze Zgromadzenia Misjonarzy Afryki. Kościół przetrwał od czasów krzyżowców, bo zamieniono go na szkołę koraniczną. Obok znajdują się ruiny ogromnej sadzawki Betesda (Owczej). W pierwszej połowie V w. nad sadzawką zbudowano dużą bazylikę pod wezwaniem „Najświętszej Mari Panny przy sadzawce Owczej” upamiętniającą cud uzdrowienia paralityka, jakiego dokonał Jezus. Do dziś pozostały z niej jedynie fragmenty absydy, filarów i posadzki. Krzyżowcy zastali jej ruiny, dlatego obok wybudowano nowy kościół, nad miejscem, w którym wg tradycji narodziła się Matka Boża. Wewnątrz kościoła znajdziemy proste, surowe romańskie mury, krzyż, ołtarz, poza tym żadnych ozdób. W tyle kościoła znajduje się wspomniana figura św. Anny, przed którą pali się wiele świec. Doskonała akustyka kościoła zachęca każdą grupę pielgrzymią do tego, aby zaśpiewać tu swoją ulubioną pieśń religijną. Polacy najczęściej Czarną Madonnę czy Barkę.

Seforis kolo Nazaretu
Od zawsze zastanawiano się jednak, jak pogodzić fakt, że Maryja mieszkała w Nazarecie, skoro urodziła się i pochodziła z Jerozolimy. Inna tradycja podaje, że dom Joachima i Anny znajdował się w Seforis, mieście, które wówczas, przeżywało swój złoty wiek. W czasach Jezusa Chrystusa Seforis, rozbudowane przez Heroda Antypasa, było spore, według danych archeologicznych znajdowały się tam archiwa, skarbiec, zbrojownia, banki, gmachy użyteczności publicznej, a także targowiska, na których sprzedawano ceramikę, szkło, wyroby metalowe, biżuterię i żywność. Kwitło rzemiosło. Po zburzeniu w 70 roku Jerozolimy, miasto stało się najważniejszym żydowskim miastem Galilei, siedzibą Sanhedrynu, powstało tam wiele szkół rabinackich, tu powstała część Talmudu – Miszna. Tutejszy kościół z okresu krzyżowców tradycja lokuje na miejscu domu, w którym mieli mieszkać Joachim i Anna.

Nazaret – w czasach Maryi – mała wioska galilejska, leży kilka kilometrów od Seforis. Jeśli Józef mieszkał w Nazarecie, to prawdopodobne, że tu przychodził na zakupy, może także wykonywał jakieś prace przy rozbudowie miasta. Przy takiej okazji mógł poznać Maryję i jej rodziców. Także potem, gdy małżonkowie osiedlili się w Nazarecie, na pewno często odwiedzali Seforis. Tak, jak spółcześni mieszkańcy małych miejscowości czy wsi jeżdżą od czasu do czasu na zakupy do większego polskiego miasta, tak oni przychodzili do Seforis.

święto
Narodziny Maryi świętowano już VI w. Po Soborze Efeskim w Kościele zaczął się rozwijać kult maryjny. Wprowadzenie święta przypisuje się papieżowi św. Sergiuszowi I w 688 r., ale na Wschodzie czczono Narodziny NMP znacznie wcześniej, bo św. Jan Damasceński (+ 749) o nim wspominał. Obchodzone jest 8 września.

W Polsce święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny znane jest także pod inną nazwą – Matki Bożej Siewnej. Dawniej bowiem, dopiero po 8 września i uprzątnięciu pól z pozostałości upraw, rozpoczynano orkę i nowy siew. Maryja była tą, która błogosławiła ziarno i siew. Do ziarna siewnego mieszano ziarno wyłuskane z kłosów, które były wraz z kwiatami i ziołami poświęcane w uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej (15 sierpnia), by zapewnić sobie urodzaj.

Patrząc na figurę Matki Bożej w jerozolimskim Kościele nie da się zapomnieć, że choć Maryja stała się Matką Boga, to przecież była jedną z nas. Lgnęła na kolana swojej mamy. Warto czasem spojrzeć na Matkę Bożą właśnie tak – nie tylko jako na królową, ale jako na tę, która była – jak śpiewamy w jednej z kościelnych pieśni – taka zwyczajna jak my.

anna


więcej tekstów autora

Anna Dąbrowska

sekretarz red. pisma Biblia Krok po Kroku i redaktor miesięcznika LIST

Polecamy

Niedziela, 09.03.2014

Jan Paweł II

Dobre rozproszenia

Św. Izaak z Niniwy

partnerzy