Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Ludzie księgi
źródło: Wikipedia: Lucas Cranach Starszy, Adam i Ewa w Rajskim ogrodzie, XVI w.
  • 22 grudnia 2015
  • komentarzy
  • 2 050 wyświetleń
  • lubi to!

Ewa. Matka wszystkiego, co żyje

Bella Szwarcman-Czarnota

Wedle mistycznej tradycji żydowskiej można na dwa sposoby tłumaczyć znaczenie imienia Chawa – tak właśnie w Torze nazywa się pierwsza kobieta.

Pierwszy sposób to literalne odczytanie wersetu: „I nazwał Adam imię żony swojej Chawa, gdyż ona stała się matką wszystkich żyjących (hebr. em kol chaj)” 3, 20. Średniowieczny komentator Raszi wyjaśnia, iż Chawa jest pochodną od słowa chaja – żyjąca. Zatem Chawa uosabia zarówno istotę, esencję życia, jak i kreatywny potencjał dawania życia i rozwijania go. Czyż nie mogła zatem pierwsza kobieta mieć po prostu na imię Chaja? Aby na to odpowiedzieć, musimy przyjrzeć się obu tym imionom zapisanym hebrajskimi literami i skorzystać z tradycyjnej w judaizmie metody interpretacyjnej zwanej gematrią. Opiera się ona na tym, że każda litera alfabetu hebrajskiego ma swoją wartość liczbową (alef – jeden, bet – dwa itd.)

Okaże się wówczas, że imiona te różnią się jedną literą. Litera waw zawarta w imieniu Chawa ma wartość liczbową sześć (każda litera alfabetu hebrajskiego oznacza zarazem cyfrę), literka jud w imieniu Chaja ma wartość dziesięć. Różnica między nimi wynosi cztery, które oznacza zarazem literkę dalet. Jeśli dołączymy ją do imienia Chawa, otrzymamy słowo chedwa (w hebrajskim samogłoski nie są zapisywane), czyli radość, co oznacza, że zmieniamy Chawa w Chaja (życie) i to jest proces radosny. Nie tylko w aspekcie fizycznym, wydając na świat potomstwo, lecz stając się matką w sensie duchowym. Bycie matką jest radosne i kreatywne, choć bywa bolesne.

Inne wyjaśnienie imienia Chawa kieruje ku słowu chawaja – doświadczenie. Chawa jest nie tylko matką życia, lecz i tą, którą uosabia doświadczenie życia.

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że Adam – to w języku hebrajskim zarówno „jednostka, człowiek”, jak i człowiek rozumiany gatunkowo, jako rodzaj ludzki, a Chawa oznacza i dawanie życia i doświadczenie życia zrozumiemy, że oni razem – Adam i Chawa (Ewa) reprezentują po prostu kondycję ludzką.

W Księdze Rodzaju czytamy: „i wyjął [Wiekuisty] jedno z żeber jego [Adama], i zwarł ciało za nim” (2,21). Hebrajskie słowo cela można tłumaczyć nie tylko jako „żebro”, lecz także jako „aspekt”, „strona”. Zważywszy na to, że adam to znaczy człowiek, można rozumieć ten fragment metaforycznie, że kobieta jest jednym z aspektów, wcieleń człowieka. Można też przekładać ten termin jako „bok” – to samo słowo pojawia się w Księdze Wyjścia, w opisie budowy Przybytku, jest ono użyte jako określenie ściany (26, 20). Tak też czytamy w midraszu Raba do Księgi Rodzaju, a skoro w obu opisach – stworzenia kobiety i budowy Przybytku – użyte jest to samo słowo, to znaczy, że kobiecie przysługuje atrybut świętości. Rabini nawet idą o krok dalej i powiadają, że tworzenie rodziny jest równie uświęcone, co wznoszenie Przybytku (17,6).

W tekstach odwołujących się do późniejszego wersetu mówiącego o stworzeniu człowieka: „Mężczyznę i niewiastę stworzył ich, i błogosławił im, i nazwał ich imię Adam […] (Rdz 5,2) pojawia się inna koncepcja – że Adam (człowiek) został stworzony jako istota androgyniczna. Wskazuje się też werset z Psalmu: „Ogarniasz mnie [można to tłumaczyć: kształtujesz] z tyłu i z przodu/ i kładziesz na mnie rękę Swoją” (139,5), który mógłby świadczyć, zdaniem autorów midraszy, o tym, iż Adam był stworzony jako istota o dwóch obliczach. Następnie Wiekuisty miał rozdzielić stworzonego człowieka na mężczyznę i kobietę (midrasz Raba do Rdz 8,1). Podobna myśl pojawia zresztą w literaturze wczesno-babilońskiej oraz w Uczcie Platona (por. L. Ginzburg, Legend of the Jews, tom 5).

Zgodnie z midraszami zatem akt stwarzania człowieka byłby aktem jednorazowym i nie następowały poprzez „uszkodzenie” jednego ciała w celu stworzenia później drugiego. Byłoby to akt rozdzielenia, a powstanie Adama nie wyprzedzałoby stworzenia Ewy. Wzmacnia to znaczenie zawarcia związku między nimi (i w ogóle między parami) jako powrotu do stanu doskonałej jedności stworzonej przez Wiekuistego. Koncepcja, iż mężczyzna nie jest pełną istotą, dopóki nie znajdzie żony, jest w tradycyjnym judaizmie bardzo wyraźnie obecna po dzień dzisiejszy.

Koncepcję jednorazowego aktu stworzenia przywołuje się często, by podkreślić, iż również w sensie fizycznym i moralnym mężczyzna nie jest doskonalszy od kobiety. Ale by się o tym przekonać, wystarczy przyjrzeć się kolejności stwarzania – Wiekuisty stwarzał bowiem nie coraz mniej doskonałe istoty, lecz coraz bardziej doskonałe.

Oczywiście wśród komentarzy rabinicznych, również tych z cytowanego wyżej midrasza raba do Księgi Rodzaju, można znaleźć też niezbyt pochlebne dla Ewy i kobiet w ogóle opinie, jak na przykłada ta oto: „Jehoszua z Siknin powiedział w imieniu rabiego Lewiego: Kiedy Wiekuisty miał stworzyć Chawę, powiedział: »Nie stworzę jej z głowy mężczyzny, bo miałaby zuchwale podniesioną głowę. Nie stworzę jej z oka, bo spoglądałaby lubieżnie. Nie stworzę jej z ucha, boby podsłuchiwała. Nie stworzę jej z szyi, bo byłaby wyniosła. Nie stworzę jej z ust, bo rozsiewałaby plotki. Nie z serca, bo trawiłaby ją zawiść. Nie z ręki, bo byłaby wścibska. Nie ze stopy, bo byłaby latawicą. Stworzę ją z czystego kawałka ciała«. […] A jednak mimo tej przezorności Boga kobieta posiadła wszystkie wady, którym Bóg pragnął zapobiec. Córy Syjonu były wyniosłe, chodziły z podniesionymi głowami, a wzrok miały lubieżny. Sara podsłuchiwała obok swego namiotu, jak anioł rozmawia z Abrahamem. Miriam była plotkarką, która rzuciła oskarżenie na Mojżesza. Rachela była zazdrosna o swą siostrę Leę, Chawa wyciągnęła dłoń, aby zerwać zakazany owoc, a Dina była powsinogą” (18, 2)


więcej tekstów autora

Bella Szwarcman-Czarnota

polska publicystka, redaktor, tłumacz, filozof. Znawczyni tematu kobiet żydowskich. Tłumaczy z języka francuskiego, rosyjskiego i jidysz. Wieloletnia redaktor Państwowego Wydawnictwa Naukowego oraz sekretarz redakcji Biuletynu Żydowskiego Instytutu Historycznego. Obecnie redaktorka i felietonistka Midrasza.

Polecamy

Niedziela, 13.04.2014

Jan Paweł II

Trzy największe współczesne herezje

Ks. Wojciech Węgrzyniak

Homilia o śś. Piotrze i Pawle

Św. Jan Chryzostom

partnerzy