Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Krąg biblijny

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: AMD
  • 1 sierpnia 2014
  • komentarzy
  • 1 270 wyświetleń
  • lubi to!

Biblia jak człowiek

Roman Brandstaetter

Biblia — mam na myśli książkę jako wytwór wykonany ludzkimi rękami — jest wprawdzie owocem wspólnych wysiłków wydawcy, zecera, papiernika i introligatora, ale, przeszedłszy przez wszystkie stadia ludzkiej wytwórczości i przyjąwszy na siebie kształt gotowej do rozpowszechniania książki,  przestrzenią. Od tej chwili jest ona widomym symbolem Bożej Mądrości. Pamiętam, jak bardzo, bardzo dawno temu moja matka haftowała kosztowną i barwną zasłonę, przeznaczoną dla świętej arki, w której przechowywano w synagodze zwoje Starego Testamentu. Zasłona miała być uroczyście zawieszona ku uczczeniu siedemdziesiątych urodzin dziadka. W domu mówiło się wtedy o tej tkaninie jak o przedmiocie, który miał być ozdobą królewskiej komnaty, a ja nie wątpiłem, że tak jest w rzeczywistości, że tam, w arce, na wysokim tronie strzeżonym przez skrzydlatych cherubów, siedzi Stary Testament, władca z oblicza na pewno podobny do króla Salomona. To wyobrażenie o Biblii jako królewskiej postaci utrwaliło się we mnie od dnia, gdy po raz pierwszy ujrzałem w synagodze wysoko wzniesione rodały, odziane w kosztowne sukienki, ze srebrnymi koronami, wieżyczkami i dzwonkami na wystających drzewcach — może ten ubiór był symbolem szaty arcykapłańskiej? — obwieszone pięknie rzeźbionymi tarczami, arcydziełami sztuki żydowskich złotników. Dla mnie wynoszenie z arki, w uroczystej procesji, pergaminowych zwojów nawiniętych na dwa drewniane drążki, symbolizujące Drzewo życia, było zawsze najpiękniejszą częścią nabożeństwa. Obecność Boga pod postacią Świętych Ksiąg wstępowała w namioty Jakuba.

Biblia — znów wracam teraz do pojęcia Biblii jako książki, wytworu wydawcy, drukarza czy przepisywacza — podlega tym samym prawom przemijalności, co człowiek i każde żywe stworzenie, co wszystkie dzieła kultury materialnej, zdziałane ludzką ręką. Księga ta jako przedmiot może być podarta, spalona, zniszczona, zmielona na makulaturę, ale ponieważ jest uosobieniem prapisma, istniejącego poza czasem i przestrzenią, Żydzi zrównali jej los pośmiertny z losem człowieka, stworzonego na podobieństwo Boga. Ciało zniszczonej Księgi lub popioły po niej pozostałe idą do ziemi, dusza Księgi wraca do Boga, do swojego Stwórcy. Stare, zużyte, podarte lub spalone zwoje Pisma Świętego gromadzi się w skrzyni, zwanej geniza, która znajduje się w każdej synagodze, po czym w przewidzianym czasie następuje ich grzebanie w ziemi, na cmentarzu, ściśle według żydowskiego rytuału pogrzebowego. Żałobnicy śpiewają nad grobem treny, a osierocona gmina ogłasza powszechną żałobę jak po zgonie sprawiedliwego i pobożnego męża. Co ziemskie, wróciło do ziemi, co Boskie, wróciło do Boga.

Mam u siebie pergaminowy błam Pięcioksięgu ochlapany krwią i podziurawiony kulami. Pochodzi z jednej z już dawno nieistniejących synagog małopolskich, a jego tragiczne dzieje w niczym nie odbiegają od dziejów żydowskich mieszkańców miasteczka. Jakiś nieznany Żyd, chcąc ocalić podczas hitlerowskiego pogromu zwój Pisma Świętego, owinął się nim jak bandażem i nałożywszy na siebie ubranie sądził, że tym sposobem uratuje Pięcioksiąg od zagłady. Zginął zastrzelony przez gestapowca. Pięcioksiąg i człowiek umarli tą samą śmiercią.

Roman Brandstaetter, Krąg biblijny, Wydawnictwo M, Kraków 2010, s. 33-34


więcej tekstów autora
Polecamy

Poprawność, czy wybór?

Agnieszka Piskozub-Piwosz

XV Niedziela Zwykła

Ks. Wojciech Węgrzyniak

partnerzy