Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Komentarze Ojców Kościoła
  • 9 stycznia 2016
  • komentarzy
  • 828 wyświetleń
  • lubi to!

W Chrzest Pański…

Grzegorz Cudotwórca

In sancta Theophania sive de Christi baptismo, PG 10, 1177 i nast.
Tekst przypisywany Grzegorzowi Cudotwórcy

Kochający Chrystusa, którzy ukochaliście także gościnność i braterstwo, z otwartością przyjmijcie dziś także moją mowę, jak drzwi otwórzcie szeroko wasze uszy i do nich wprowadźcie moje słowa. Przyjmijcie ode mnie zbawcze przepowiadanie przyjścia Chrystusa, które miało miejsce w rzece Jordan, abyście pełniej ukochali Pana, który do nas zstąpił. Chociaż bowiem uroczystość Objawienia Pańskiego przeminie, jej łaska zawsze zostaje. Rozkoszujmy się nią w nienasyconych duszach. Piękne bowiem jest nienasycenie w zbawczym działaniu, piękne mówię. Więc dalej, niech wszyscy razem z Chrystusem wyruszają z Galilei do Judei. Szczęśliwy jest ten, kto idzie razem z Drogą życia. Dalej podążajmy na nogach umysłu nad Jordan, zobaczmy Jana Chrzciciela, który chrzci Tego, który chrztu nie potrzebuje, aby nam podarować łaskę chrztu. Dalej zobaczmy obraz naszego odrodzenia namalowany na tej wodzie.

„Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego” (Mt 3, 13). O jak wielka jest pokora Pana! Jak wielkie uniżenie! Król niebios przybył do Jana, swojego poprzednika, a nie poruszył zastępów aniołów.

[…]  Jan Chrzciciel widząc go i rozpoznając tego, którego z łona matki poznał, oddał mu cześć. […] „To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie (Mt 3, 14). To co gorsze, błogosławione jest przez to, co lepsze, a nie lepsze przez gorsze jest błogosławione i uświęcane. Światło potrzebuje słońca, nie słońce światła; glina jest kształtowana przez garncarza, a nie  garncarz przez glinę; stworzenie jest ożywiane przez Stwórcę, nie Stwórca przez stworzenie; chory jest leczony przez lekarza, a nie lekarz przez chorego; ubogi pożycza u bogatego, a nie bogaty u ubogiego. To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie (Mt 3, 14). Czy ja nie wiem, kim jesteś? Od kogo pochodzi Twój blask i skąd przyszedłeś?  Czy ponieważ stałeś się podobny do mnie, mam zaprzeczyć wielkości Twojej boskości? Czy ponieważ tak uniżyłeś się dla mnie, że stałeś się bliski ciału i całego mnie niesiesz w nim, aby zbawić każdego człowieka, ja przez Twoje widzialne ciało dostrzegam boskość? […] Poznałem Ciebie, Panie, poznałem Cię wyraźnie. Poznałem Cię, przez Ciebie zostałem pouczony. Nikt bowiem nie może Cię poznać, jeśli nie zostanie oświecony Twoim światłem. Poznałem Cię, Panie, wyraźnie. Zobaczyłem Cię w duszy, zanim ujrzałem to światło. […] Nie mogę nie czcić Tego, któremu całe stworzenie

oddaje pokłon, nie mogę nie przepowiadać Tego, którego niebiosa wskazały przy pomocy gwiazdy, a ziemia przyjęła dzięki magom. Chóry anielskie wykrzykują, ciesząc się z Twojego przyjścia do nas, a pasterze nocujący na polu wielbią Arcypasterza rozumnych owiec. Nie mogę milczeć, skoro przyszedłeś. Głos wołającego na pustyni. Przygotujcie drogę Panu (Iz 40,3; Mt 3, 3) […] Jestem tylko człowiekiem, współuczestnikiem Bożej łaski. Ty sam jesteś Bogiem i człowiekiem, w naturze Twojej miłość do człowieka. To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie (Mt 3, 14). Ty byłeś na początku, byłeś u Boga i byłeś Bogiem (por. J 1, 1). […] Chrzcząc innych ludzi, chrzczę w imię Twoje, aby uwierzyli w Ciebie przychodzącego w chwale. Chrzcząc Ciebie, kogo mam wspomnieć? W czyje imię Cię ochrzczę? W imię Ojca? Ale całego Ojca masz w sobie i cały jesteś w Ojcu. W imię Syna? Ale oprócz Ciebie nie ma innej natury Syna Boga. W imię Ducha Świętego? Ale On zawsze w Tobą jednym jest, współistotny, o takiej samej woli, myśli, mocy oraz równej  czci i razem z Tobą otrzymuje hołd od wszystkich. Ochrzcij mnie, Panie, jeśli chcesz. Ochrzcij mnie, chrzciciela. Niech się odrodzi to, co powołałeś do istnienia. Wyciągnij Twoją prawicę budzącą lęk, którą sam sobie uczyniłeś i ukoronuj Twoim dotykiem moją głowę, aby przed Twoje królestwo zmierzała uwieńczona, poprzedzając Cię i głosząc nowinę grzesznikom, wołając do nich: Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata (J 1, 29). I ty, Jordanie, śpiewaj razem ze mną […]. Góry i pagórki, doliny i potoki, morza i rzeki, błogosławcie Pana wchodzącego do Jordanu. On bowiem przez te wody do wszystkich wód wprowadził uświęcenie”.

Odpowiedział mu na to Jezus: „Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe (Mt 3, 15). Zachowaj, Chrzcicielu, na pewien czas milczenie. Zrozum to, czego ja chcę, ale nie dociekaj tego zbytnio. Pozwól teraz. Nie zdradzaj mojego bóstwa, nie ogłaszaj jeszcze swoimi ustami królestwa mojego, aby nie dowiedział się o nim tyran, i nie powziął zamysłu, który podjął przeciw mnie. […] Dziś w Jordanie dokona się tajemnica”.

tłum. Joanna Szwed-Kostecka


więcej tekstów autora
Polecamy

partnerzy