Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Jak czytać Biblię

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
  • 17 lutego 2016
  • komentarzy
  • 643 wyświetleń
  • lubi to!

Jak rozpoznać, że to, co czytam, dotyczy mojego życia?

Benedykt XVI

Ojcze Święty, mam na imię Simone i jestem z parafii św. Bartłomieja. Mam 21 lat i studiuję inżynierię chemiczną na rzymskim Uniwersytecie La Sapienza. Przede wszystkim jeszcze raz dziękujemy za skierowane do nas Orędzie na XXI Światowy Dzień Młodzieży na temat słowa Bożego, będącego światłem na drodze życia człowieka. Gdy ogarniają mnie lęki i niepewność co do przyszłości, a także po prostu, gdy ciąży mi rutyna życia codziennego, również i ja czuję potrzebę karmienia się słowem Bożym i lepszego poznania Chrystusa, by znaleźć odpowiedź na swoje pytania. Pytam się często, co zrobiłby Jezus na moim miejscu w konkretnej sytuacji, ale nie zawsze potrafi ę zrozumieć to, co mówi mi Biblia. Poza tym wiem, że księgi Biblii zostały napisane przez różnych ludzi, w różnych epokach, bardzo odległych od czasów, w których żyję. Jak mogę rozpoznać, że to, co czytam, jest słowem Bożym dotyczącym mojego życia? Dziękuję.

Benedykt XVI: Odpowiadam najpierw na pierwszą kwestię: trzeba przede wszystkim powiedzieć, że Pisma Świętego nie należy czytać jak zwyczajnej książki historycznej, tak jak czytamy na przykład Homera, Owidiusza czy Horacego. Trzeba czytać je rzeczywiście jako słowo Boże, to znaczy nawiązując rozmowę z Bogiem. Trzeba się na początku modlić, rozmawiać z Panem: „Otwórz mi drzwi”. Mówi o tym często św. Augustyn w swoich homiliach: „Kołatałem do drzwi Słowa, by odnaleźć wreszcie to, co Pan chce mi powiedzieć”. Ten aspekt wydaje mi się bardzo ważny. Pismo Święte czyta się nie w atmosferze akademickiej, ale modląc się i mówiąc do Pana: „Pomóż mi zrozumieć Twoje słowo, to, co chcesz mi teraz powiedzieć na tej stronie”.

A oto druga kwestia: Pismo Święte wprowadza we wspólnotę z rodziną Bożą. A więc nie można czytać go samemu. Oczywiście, ważne jest, by czytać Biblię w sposób bardzo osobisty, podczas osobistej rozmowy z Bogiem, ale jednocześnie jest ważne, by czytać ją wraz z osobami, które dzielą naszą życiową drogę. Ważne jest, by korzystać z pomocy wielkich mistrzów Lectio divina. Mamy, na przykład, wiele pięknych książek kard. Martiniego, prawdziwego mistrza Lectio divina, który pomaga wejść w żywą treść Pisma Świętego. On, znający dobrze wszystkie okoliczności historyczne, wszystkie elementy charakterystyczne związane z  przeszłością, stara się jednak zawsze pokazać również, że słowa pozornie należące do przeszłości są także słowami chwili obecnej. Ci mistrzowie pomagają nam lepiej rozumieć Pismo Święte, a także nauczyć się sposobu jego właściwego czytania. Mówiąc ogólnie, jest rzeczą stosowną czytać je też razem z przyjaciółmi, towarzyszami mojej drogi, razem ze mną starającymi się dowiedzieć, jak żyć z Chrystusem, jaki styl życia ukazuje nam słowo Boże.

Trzecia kwestia: o ile ważne jest czytanie Pisma Świętego z pomocą mistrzów, wraz z przyjaciółmi, towarzyszami drogi, szczególnie ważne jest czytanie go we wspólnocie pielgrzymującego Ludu Bożego, czyli Kościoła. Pismo Święte ma dwa podmioty. Przede wszystkim podmiotem jest Bóg: to Bóg przemawia. Jednak Bóg postanowił włączyć człowieka w swoje słowo. Podczas gdy muzułmanie są przekonani, że Koran jest natchniony dosłownie przez Boga, my wierzymy, że dla Pisma Świętego charakterystyczna jest – jak mówią teologowie – „synergia”, współpraca Boga z człowiekiem. On włącza swój lud w swoje słowo, i tak drugim podmiotem – pierwszym, jak powiedziałem, jest Bóg – jest człowiek. Pisarze są różni, ale podmiot pozostaje niezmiennie ten sam – Lud Boży wędrujący ze słowem Bożym i prowadzący dialog z Bogiem. Słuchając Boga, uczymy się słuchać słowa Bożego, a potem także je interpretować. W ten sposób słowo Boże jest obecne, bo choć umierają pojedyncze osoby, zasadniczy podmiot, Lud Boży, jest zawsze żywy i taki sam na przestrzeni tysiącleci: jest zawsze tym samym, żywym podmiotem, w którym żyje słowo.

To tłumaczy również wiele struktur Pisma Świętego, zwłaszcza tak zwane „ponowne odczytanie”. Starożytny tekst zostaje odczytany w innej księdze, powiedzmy sto lat później, i zostaje wówczas do głębi zrozumiane to, co wcześniej było jeszcze nieuchwytne, nawet jeżeli już było zawarte w poprzednim tekście. I znów zostaje odczytany po upływie czasu, i na nowo można zrozumieć inne aspekty, inne wymiary słowa, i w ten sposób w tym ciągłym odczytywaniu na nowo i pisaniu na nowo w duchu głębokiej ciągłości, w następujących po sobie epokach oczekiwania rozwijało się Pismo Święte. Wreszcie po przyjściu Chrystusa i doświadczeniu apostołów słowo stało się ostateczne, a więc nie można go już pisać na nowo, ale potrzebne jest dalsze pogłębianie jego rozumienia z naszej strony. Pan powiedział: „Duch Święty wprowadzi was na głębię, której teraz nie możecie znieść”.

Tak więc wspólnota Kościoła jest żywym podmiotem Pisma. Ale również w tym przypadku głównym podmiotem jest sam Pan, nadal przemawiający w Piśmie Świętym, które jest w naszych rękach. Uważam, że powinniśmy nauczyć się tych trzech rzeczy: czytania w osobistej rozmowie z Panem; czytania w towarzystwie mistrzów, którzy mają doświadczenie wiary, którzy wniknęli w Pismo Święte; czytania w wielkiej wspólnocie Kościoła, w którego liturgii te wydarzenia stają się wciąż na nowo obecne, podczas której Pan rozmawia z nami w danej chwili, tak że stopniowo coraz bardziej zagłębiamy się w Pismo Święte, w którym Bóg rzeczywiście przemawia do nas dzisiaj.

tryptyk


więcej tekstów autora
Polecamy

Laudato Si'

Redakcja

Chleba naszego...

św. Augustyn

Posłuszeństwo Jezusa

Anna Świderkówna

partnerzy