Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Ewangelia dnia

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Internet
  • 17 grudnia 2013
  • komentarzy
  • 838 wyświetleń
  • lubi to!

Środa, 18.12.2013

Jan Paweł II

Tymczasem Jan, skoro usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi».

Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze?

Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą.

Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on (Mt 11,2-11)

 

Dla Izraelitów żyjących na skraju pustyni oczekiwanie na urodzaj było treścią ich szczególnej troski. Czyż zresztą nie to wyraża się w wołaniu adwentowym: Rorate caeli de super!? Oczekiwanie Mesjasza podobne jest więc do oczekiwania rolnika uprawiającego ziemię: Et nubes pluant iustum. Niebiosa rosę spuszczajcie z góry, Sprawiedliwego wylejcie chmury! (por. Iz 45,8).

Na tym tle żywego oczekiwania liturgia (…) pozwala nam raz jeszcze stwierdzić, iż w centrum Adwentu znajduje się człowiek i Bóg. Człowiek jako ten, który oczekuje na przyjście Boga. Bóg zaś jako Ten, który szuka dróg, ażeby zbliżyć się do człowieka. Treścią oczekiwań człowieka jest zbawienie, które może nadejść tylko od Boga. Obiecany Mesjasz, przychodzący na ziemię w noc betlejemską, jest Zbawicielem świata, jest Tym, który wyzwala człowieka od zła i kieruje go ku dobru i ku szczęściu. Psalm responsoryjny wielbi Boga dochowującego wierności na wieki: uciśnionym wymierza On sprawiedliwość, chlebem karmi głodnych, wypuszcza na wolność więźniów, przywraca wzrok ociemniałym, dźwiga poniżonych, miłuje sprawiedliwych, strzeże przybyszów, ochrania sierotę i wdowę (por. Ps 146[145],7-10).

Słowa Psalmisty współbrzmią ze słowami Izajasza: Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie (Iz 35,5-6). Wszystko to są znaki wielkiego nawrócenia, powrotu, który dokona się za sprawą Odkupiciela. Dlatego prorok zapowiada, że odkupieni przez Pana powrócą. Przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie (Iz 35,10). Dlatego też, kiedy przybyli do Chrystusa uczniowie Jana Chrzciciela z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?, Jezus im odpowiada: Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi (Mt 11,3-6). Tak więc Jezus z Nazaretu w sposób jednoznaczny potwierdza, że On jest spełnieniem oczekiwań mesjańskich Izraela. On staje pomiędzy oczekiwaniami człowieka a odwieczną gotowością Boga, która odpowiada w całej pełni na te oczekiwania.

Nawiązując do poselstwa Jana Chrzciciela oraz do swojej odpowiedzi, Jezus zaczyna mówić do rzeszy o Chrzcicielu. Jan Chrzciciel nie jest człowiekiem, który wątpi. Pytanie jego pochodzi z głębi jego prorockiego powołania, ażeby z ust Chrystusa otrzymać potwierdzenie Bożej prawdy, której dawał świadectwo nad Jordanem i którą ostatecznie potwierdził ofiarą swojego życia. I Jezus tej właśnie szczególnej misji Chrzciciela daje świadectwo, jakby chciał spłacić dług, który zaciągnął wobec swojego Poprzednika. Zaprawdę, powiadam wam: Między na rodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela (Mt 11,11). Ludzie spotykali nie tylko proroka, ale więcej niż proroka (por. Mt 11,9). W takich słowach Chrystus daje świadectwo Janowi. Wyciska niejako pieczęć na całym jego heroicznym posłannictwie.

Mesjasz wypełni swoim posłannictwem Izajaszowe proroctwo i po wszystkie czasy będzie powtarzał to, co powiedział wysłannikom Jana: A błogosławiony jest ten, który we Mnie nie zwątpi (Mt 11,6). To samo mówi i nam, ludziom [dzisiejszym]. Mówi całemu Kościołowi i całej ludzkości. (…) Trzeba, ażeby te słowa zabrzmiały ze szczególną wyrazistością. Trzeba, ażeby ożywiły serca ludzkie. Człowiek stawia pytanie o Chrystusa. Różni ludzie, z różnych części świata, krajów i kontynentów, z różnych kultur i cywilizacji, stawiają pytanie o Chrystusa. Na tym świecie, gdzie tak wiele uczyniono i ciągle się czyni, aby Chrystusa otoczyć zmową milczenia, zaprzeczyć Jego egzystencji i misji, albo ją pomniejszyć i zniekształcić, powraca ciągle na nowo pytanie o Chrystusa. Ono powraca także wtedy, gdy może się wydawać, że zostało już istotnie wykorzenione. Człowiek pyta: Czy Ty, Chryste, jesteś Tym, który ma przyjść? Czy Ty jesteś Tym, który wyjaśni mi definitywny sens mojego człowieczeństwa? Sens mojej egzystencji? Czy Ty jesteś Tym, który mi pomoże rozpocząć i budować moje życie ludzkie od samych fundamentów?

Tak pytają ludzie, a Chrystus ciągle odpowiada. Odpowiada tak, jak odpowiedział już uczniom Jana Chrzciciela. To pytanie o Chrystusa jest pytaniem Adwentu, i trzeba, abyśmy je postawili wewnątrz naszej wspólnoty chrześcijańskiej. Oto ono: Kim jest dla mnie Jezus Chrystus? Kim jest naprawdę dla moich myśli, dla mojego serca i dla mojego działania? Jak ja, który jestem chrześcijaninem i wierzę w Niego, znam lub jak staram się znać tego, kogo wyznaję? Czy mówię o Nim innym? Czy daję świadectwo o Nim, przynajmniej wobec moich najbliższych: w domu rodzinnym, w środowisku pracy, uniwersytetu, szkoły, w całym moim życiu i postępowaniu? To właśnie jest pytanie adwentowe, i trzeba, abyśmy na jego podstawie stawiali sobie wspomniane, pozostałe pytania, ponieważ one pogłębiają naszą świadomość chrześcijańską i w ten sposób przygotowują nas na przyjście Pana.

Jan Paweł II, Komentarz do Ewangelii, Wydawnictwo M, 2011, s. 89-90.


więcej tekstów autora
Polecamy

Droga Krzyżowa, VI

Józef Augustyn SJ

Ewa

Marcin Majewski

Czwartek, 17.04.2014

Jan Paweł II

partnerzy