Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Ewangelia dnia
  • 9 stycznia 2019
  • komentarzy
  • 218 wyświetleń
  • lubi to!

Środa, 09.01.2019

Jan Paweł II

Mk 6, 45-52

Zaraz też przynaglił swoich uczniów, żeby wsiedli do łodzi i popłynęli przed Nim na drugi brzeg naprzeciw Betsaidy, podczas gdy On miał rozesłać ludzi. Kiedy ich więc odprawił, wyszedł na górę, żeby się pomodlić. Był już wieczór. Łódź znajdowała się na środku jeziora i tylko On sam jeden na lądzie. A kiedy widział, jak bardzo męczyli się przy wiosłowaniu – wiatr bowiem był im przeciwny – zbliżył się do nich, około czwartej straży nocnej, idąc po jeziorze. I chciał ich minąć. A oni, zobaczywszy Go, jak szedł po jeziorze, myśleli, że to jakieś widmo. I zaczęli krzyczeć. Wszyscy Go bowiem zobaczyli i bardzo się przelękli. Lecz On odezwał się do nich w te słowa: Odwagi, to Ja jestem; nie bójcie się! I wsiadł do nich do łodzi, a wiatr się uciszył. I jeszcze więcej dziwili się między sobą, bo nic nie rozumieli ze sprawy chleba, ponieważ umysły ich były zaślepione.

 

Idziemy do Boga przez wiarę. Jest to droga ludzkiego ducha, bardziej jeszcze niezwykła, bardziej odważna niż „chodzenie po Wodzie”. Wiara jest sprawą odwagi – nadprzyrodzonej odwagi. Sprawdza się to zwłaszcza wobec „gwałtownego wiatru”: wobec doświadczeń, wobec pokus… Gdy zabraknie nam wówczas wiary – odwagi wiary — zaczynamy tonąć, jak Piotr, który się uląkł „silnego wiatru” na jeziorze. I wtedy odzywa się głos Chrystusa: „Czemu zwątpiłeś, małej wiary?”…

 

12 VIII 1984,  Do Ludzi Morza


więcej tekstów autora
Polecamy

partnerzy