Ewangelia dnia
  • 12 sierpnia 2017
  • komentarzy
  • 202 wyświetleń
  • lubi to!

Sobota, 12.08.2017

Jan Paweł II

Mt 17, 14-20

A kiedy wrócili do tłumu, pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i upadłszy na kolana powiedział: Panie, zlituj się nad moim synem, który jest chory na epilepsję i bardzo cierpi: często rzuca się albo w ogień, albo do wody. Zaprowadziłem go do Twoich uczniów, lecz oni nie potrafili go uleczyć. A Jezus na to: O plemię niewierne i przewrotne! Jakże długo muszę jeszcze być z wami? Jak długo mam was jeszcze znosić? Przyprowadźcie go do Mnie! I zagroził mu Jezus, i wyszedł demon z chłopca, który od tej chwili był zdrów. Wówczas zbliżyli się do Jezusa uczniowie i spytali Go na osobności: Dlaczego myśmy nie mogli go wyrzucić? Bo macie mało wiary – odpowiedział im. – Zaprawdę mówię wam, jeśli będziecie mieli wiarę tak dużą jak ziarno gorczycy, to powiecie tej górze: Przesuń się stąd tam – i przesunie się. I nic nie będzie dla was niemożliwe. 

 

 

 

Moje rozważanie, idąc za Słowem objawionym, które przed chwilą usłyszeli­śmy, skoncentruje się na zagadnieniu wiary; tej wiary, bez której nie można podo­bać się Bogu (por. Hbr 11,6); tej wiary, która przenosi góry (por. Mt 17,20); wiary, która zdolna jest czynić cuda (por. Mt 15,31); która przynosi błogosławieństwo (por. Łk 6,20-22); tej wiary — podstawy zbawienia: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony” (por. Mk 16,16); tej wreszcie wiary, która musi stawać się pobudką do miłości i do wyniesienia człowieka. Kościół był Matką i Mistrzynią, która dała wam tę wiarę i karmiła ją poprzez posługę papieży, na­stępców św. Piotra; poprzez nieustający wysiłek waszych gorliwych biskupów; poprzez wielkoduszną pracę waszych kapłanów; poprzez wyrzeczenia setek za­konników i zakonnic, katechetów, członków Ruchu Liturgii Słowa i ojców rodzin; oni to, przemierzając piaszczyste równiny, doliny i góry, nauczyli was wierzyć i wraz z wami wyznawali wiarę w Ojca, Syna i Ducha Świętego, wypełniając w ten sposób polecenie Pana: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15).

Ta wiara jest w pierwszym rzędzie wiarą w Ojca, dawcę wszelkiego dobra i stworzyciela tego wszystkiego, co istnieje, który wszystko może, wszystko wie i wszystko widzi. W Boga miłosiernego, który chce, by wszyscy ludzie zostali zba­wieni i doszli do poznania prawdy (por. 1 Tm 2,4); który nie pragnie śmierci grzesznika, ale jedynie tego, aby się nawrócił i żył (por. Ez 33,11); który wszakże każdemu da wedle jego zasług (por. Mt 25,31-46), a któremu należy się wszelka cześć i chwała (por. Hbr 13,21). Wiara w Syna, poczętego za sprawą Ducha świę­tego, który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i przyjął ciało z Maryi Dziewicy, jak to wyznajemy w Credo; który przeszedł przez świat dobrze czyniąc (por. Dz 10,38); który litował się nad tłumami (por. Mt 9,36); który uroczy­ście ogłosił przykazanie miłości (por. J 15,12); który zbudował Kościół swój na Piotrze, czyli Skale (por. Mt 16,18); który umierając na krzyżu odkupił nas i otworzył nam bramy życia wiecznego i który własną mocą zmartwychwstając wstąpił do nieba jako pierworodny spośród umarłych (por. Kol 1,18), skąd zesłał nam Ducha Świętego tak jak to przyobiecał (por. Łk 24,49). Wiara w Ducha świętego, którego wielbimy wraz z Ojcem i Synem. (por. Credo); który nas wszystkiego naucza (por. J 14,26); który niczym w świątyni mieszka w duszach będących w sta­nie łaski (por. 1 Kor 3,16); którego zasmucamy naszym: grzechami (por. Ef 4,30); który jest pełną chwały duszą Kościoła.

Lecz wiara nasza musi rozciągać się także na Kościół, jeden, święty, katolicki i apostolski, zgodnie z tym, co wyznajemy w Credo. Kościół, który Chrystus bu­duje na skale Piotrowej (por. Mt 16,18), na Piotrze, którego jestem pokornym Następcą—i którym będzie każdy papież, aż do skończenia świata (por. Mt 28,20); Kościół, którego apostołów wybiera sam Chrystus: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15,16); który z powagą i mocą naucza nas w imię Jezusa: „Kto was słucha, Mnie słucha” (Łk 10,16); który otrzymał władzę odpuszczania grzechów: „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzyma­cie, są im zatrzymane” (J 20,23); który ożywia nas Eucharystią i innymi Sakra­mentami (por. 1 Kor 10,16; Rz 6,4); Kościół, przy którym będzie zawsze Chrystus, aby umacniać go w prawdzie: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skoń­czenia świata” (Mt 28,20).

Ten Kościół zawsze musicie kochać; ten Kościół, który, dzięki wysiłkom najlep­szych swych synów, tak bardzo się przyczynił do ukształtowania waszej osobowo­ści i wolności; który był obecny w najbardziej wzniosłych wydarzeniach waszej historii; który był i jest w dalszym ciągu u waszego boku, czy los się do was uśmie­cha czy też przygniata was ból; który usiłował rozproszyć niewiedzę, wnosząc w umysły i serca swych synów światło nauki, dzięki szkołom, kolegiom i uniwer­sytetom; który podnosił zawsze głos — i czyni to nadal — by potępić niesprawie­dliwość, by obnażyć nadużycia, zwłaszcza w stosunku do najbiedniejszych i naj-pokorniejszych, nie w imię jakichś ideologii, lecz w imię Jezusa Chrystusa, Jego Ewangelii, Jego orędzia miłości i pokoju, sprawiedliwości, prawdy i wolności. Ko­chajcie Kościół, on bowiem wzywa was zawsze, byście dobrze czynili i nienawidzi­li grzechu; abyście wyrzekli się wszelkiego zła i zepsucia i mogli żyć w świętości; aby Chrystus był dla was drogą, prawdą i życiem, doskonałym wzorem postępo­wania indywidualnego i społecznego; abyście podążali drogą większej sprawiedli­wości i respektowali prawa człowieka; abyście żyli bardziej jak bracia, niż jak przeciwnicy.

Ta wiara i miłość do Kościoła muszą wykazać swą owocność w życiu, muszą przejawiać się w czynach. Taka jest nauka Jezusa: „Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mo­jego Ojca, który jest w niebie” (Mt 7,21). Przed chwilą usłyszeliśmy słowa Jakuba Apostoła: wiara bez uczynków martwa jest. Jaki z tego pożytek, skoro ktoś będzie mówił „wierzę”, a nie będzie spełniał uczynków? Człowiek dostępuje uspra­wiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary (por. Jk 2,14 n.). Wiara uczy nas, że człowiek jest obrazem i podobieństwem Bożym (por. Rdz 1,27); oznacza to, że jest obdarzony ogromną godnością; że, gdy krzywdzi się drugiego człowieka, kiedy gwałci się jego prawa, kiedy popełnia się przeciw niemu akty oczywistej niesprawiedliwości, gdy poddaje się go torturom, gdy zniewala się go konfiskatami i zadaje się gwałt jego prawu do życia — wówczas popełnia się zbrodnię i ciężko wykracza przeciw Bogu. Wtedy Chrystus jeszcze raz przemie­rza drogę swej męki, ponownie znosi okropności ukrzyżowania w osobie ofiary i uciskanego.

 

7 III 1983, Quazaltenango (Gwatemala)

 

 


więcej tekstów autora
Polecamy

partnerzy