Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Ewangelia dnia
  • 11 marca 2019
  • komentarzy
  • 196 wyświetleń
  • lubi to!

Poniedziałek, 11.03.2019

Jan Paweł II

Mt 25, 31-46

Kiedy Syn Człowieczy przyjdzie w chwale w otoczeniu wszystkich aniołów swoich, zasiądzie na tronie chwały i wszystkie narody zgromadzą się przed Nim. A On oddzieli jednych ludzi od drugich, tak jak pasterz zwykł oddzielać owce od kozłów. I zbierze owce po prawej stronie, a kozły po lewej. A potem powie Król do tych, co są po prawej stronie: Przyjdźcie, błogosławieni Ojca mego, weźcie w posiadanie królestwo, które dla was było przygotowane od początku świata. Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem obcy, a przyjęliście Mnie. Byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a nawiedziliście Mnie; byłem więźniem, a przyszliście do Mnie. Wtedy odpowiedzą Mu sprawiedliwi: Panie, kiedyż to widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Cię, spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedyż widzieliśmy Cię obcym i przyjęliśmy Cię, nagim i przyodzialiśmy Cię, albo chorym i w więzieniu i poszliśmy Cię odwiedzić? A Król odpowie im tak: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu spośród najmniejszych braci moich, uczyniliście Mnie samemu. A potem powie do tych z lewej strony: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i aniołom jego. Byłem bowiem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić. Byłem bez domu, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i uwięziony, a nie przyszliście do Mnie. A wtedy ci znów zapytają Go: Panie, kiedyż widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, bezdomnym albo nagim, chorym lub uwięzionym, a nie przyszliśmy Ci z pomocą? A On im odpowie: Zaprawdę mówię wam, czegokolwiek nie uczyniliście jednemu spośród najmniejszych, nie uczyniliście tego i Mnie. I pójdą stam tąd: ci na wieczne potępienie, a sprawiedliwi do życia wiecznego.

 

 

Człowiek, który musi znosić ból, winien wiedzieć, że przez wiarę jest związany z Bogiem zawsze litującym się nad cierpiącym człowiekiem. Chrystus nie dał bezpośredniej odpowiedzi na oczywiste pytanie: „Dlaczego tyle jest cierpienia w naszym świecie?” Jednakże swoim cierpieniem, śmiercią i zmartwychwstaniem przemienił ludzkie cierpienie od wewnątrz i, jeśli można tak powiedzieć, napełnił je swoją obecnością. Jezus utożsamia się do tego stopnia z człowiekiem, a szczególnie z człowiekiem cierpiącym i z tymi, którzy próbują złagodzić cierpienia i usunąć je, że powie kiedyś: „Byłem spragniony…, byłem przybyszem…, byłem chory…, byłem w więzieniu” (Mt 25, 35-36), nie widziałem wyjścia, byłem sam, bałem się. Jednakże mimo to wszyscy musimy czuwać, by wzajemnie nie zadawać sobie bólu i starać się uwalniać bliźniego od cierpień. Odpowiedzialność za to spoczywa w sposób szczególny na nas, świadomych tego, że jesteśmy wezwani, by iść w ślady Pana, który wszędzie, gdzie się znajdował, czynił dobro. My również mówimy w modlitwie, której On sam nas nauczył: „Wybaw nas ode złego”. Tak, wybaw nas ode złego, źródła ludzkiego cierpienia; wybaw nas od egoizmu, przez który cierpi tylu ludzi; wybaw nas też od niespodziewanych cierpień. Wybaw nas od cierpień we wszystkich postaciach: od żywiołowych klęsk, głodu, choroby, samotności, wojny, prześladowań, dyskryminacji i podejrzeń. Wybaw nas od zła, przez które ludzie nie uczestniczą w dobrach ziemi, słusznie im należnych.

 

13 V 1985,  Haga (Holandia)

 


więcej tekstów autora
Polecamy

Słowa, które leczą

Tomasz Maria Dąbek OSB

Gdy nie rozumiemy Biblii

Józef Augustyn SJ

Niedziela, 15.06.2014

Jan Paweł II

partnerzy