Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Ewangelia dnia
  • 4 lutego 2019
  • komentarzy
  • 203 wyświetleń
  • lubi to!

Poniedziałek, 04.02.2019

Jan Paweł II

Mk 5, 1-20

I przeprawili się na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. A gdy tylko wyszedł z łodzi wybiegł naprzeciw Niemu z grobowca człowiek pewien, opętany przez ducha nieczystego. Przebywał on ciągle między grobowcami i nie mógł go już nikt związać nawet łańcuchami. Często krępowano go sznurami i łańcuchami, lecz on rwał łańcuchy, zrzucał z siebie pęta i nikt nie potrafił go obezwładnić. Nocą i dniem, ciągle przebywał między grobowcami lub w górach, krzycząc i tłukąc sam siebie kamieniami. A kiedy zobaczył Jezusa  jeszcze z daleka, przybył do Niego, upadł przed Nim i zawołał głośno: Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, abyś mnie nie dręczył. Powiedział mu bowiem: Duchu nieczysty, wyjdź z tego człowieka? I zapytał go: Jakie jest twoje imię? A on odpowiedział: Legion mi na imię, bo jest nas wielu. I prosił Go bardzo, żeby ich nie wypędzał z tej krainy. A właśnie tam na górze pasło się wielkie stado świń. Zaczęli Go tedy prosić: Poślij nas między te świnie, żebyśmy mogli w nie wejść. I pozwolił im. Wtedy duchy nieczyste wyszły i wstąpiły w świnie. I tak stado liczące około dwóch tysięcy zwaliło się po spadzistym brzegu do morza i utonęło w nim. A pasterze uciekli i rozpowiedzieli o wszystkim w mieście i po całej okolicy. Wychodzili tedy ludzie, żeby zobaczyć, co się stało. Przyszedłszy do Jezusa, zobaczyli opętanego, w którym był legion. Siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. I ogarnęło ich przerażenie. Ci zaś, którzy wszystko widzieli, opowiedzieli, co się działo z opętanym, [wspominając] także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić usilnie, żeby odszedł poza granice ich kraju. A kiedy wsiadł do łodzi, opętany dopraszał się, żeby mógł zostać przy Nim. Lecz On, nie zgodziwszy się, powiedział: Wróć do domu, do swoich, i opowiedz im wszystko, co ci Pan uczynił i jak się nad tobą ulitował. Wtedy odszedł i zaczął opowiadać w Dekapolu o tym, co Jezus uczynił z nim. I dziwili się wszyscy.

 

 

Grzech jest tym złem, które oddziela człowieka od Boga: od zbawienia w Bogu. Tym samym kluczem trzeba wyjaśniać ową specjalną kategorię „niezwykłych czynów” Chrystusa, jaką stanowi „wypędzanie złych duchów”. „Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka” (Mk 5, 8) — czytamy w Ewangelii Markowej, gdy Jezus spotkał opętanego w krainie Gerazeńczyków. Jesteśmy tam świadkami nie­zwykłej rozmowy, gdy ów „duch nieczysty” czuje zagrożenie ze strony Chrystusa i woła do Niego: „Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Za­klinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!” Jezus zapytał go: „«Jak ci na imię?» Odpo­wiedział Mu: «Na imię mi ‚Legion’, bo nas jest wielu»„ (Mk 5, 7.9). Znajdujemy się tutaj na pograniczu mrocznego świata, gdzie działanie czynników fizycznych i psychicznych stanowi niewątpliwie jedną z przyczyn wywołujących stany pato­logiczne, do których należy także opętanie, w różny sposób przez ludzi przedsta­wiane i opisywane, na pewno jednak zwracające się radykalnie przeciwko Bogu, a zatem także przeciwko człowiekowi i Chrystusowi, który przyszedł, aby uwol­nić go od sił nieczystych. Lecz nawet „duch nieczysty”, istota przewrotna i jedno­cześnie rozumna, zderzając się tutaj z różną od siebie rzeczywistością, przyznaje: „Syn Boga Najwyższego”.

 

Aud. gen., 25 XI 1987


więcej tekstów autora
Polecamy

Droga Krzyżowa, XIV

Józef Augustyn SJ

Niedziela, 27.07.2014

Jan Paweł II

partnerzy