Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Ewangelia dnia
  • 4 stycznia 2019
  • komentarzy
  • 234 wyświetleń
  • lubi to!

Piątek, 04.01.2019

Jan Paweł II

J 1, 35-42

Nazajutrz Jan znów znajdował się na tym samym miejscu, a z nim dwaj jego uczniowie. Gdy zobaczył przechodzącego obok Jezusa, powiedział: Oto Baranek Boży! A dwaj uczniowie, skoro tylko usłyszeli te słowa, poszli za Jezusem. Jezus zaś obróciwszy się zobaczył, że idą za Nim, i powiedział do nich: Czego szukacie? Tedy oni odrzekli: Rabbi – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz? A Jezus odpowiedział: Chodźcie i zobaczcie! Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka. I pozostali już tego dnia u Niego. Była wtedy godzina może dziesiąta. Jednym z dwóch, którzy usłyszawszy słowa Jana poszli za Jezusem, był Andrzej, brat Szymona Piotra. To on właśnie spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza, to znaczy Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: Tyś jest Szymon, syn Jony, ale będziesz się nazywał Kefas – to znaczy Piotr.

 

 

Jan Chrzciciel wskazał Jezusa i powiedział: „Oto Baranek Boży” (J 1, 36). To okre­ślenie oznacza Tego, który przychodzi, aby pełnić wolę Ojca: „Posłusznego aż do śmierci i to śmierci na krzyżu” (Flp 2, 8). Uczniowie Jana Chrzciciela poszli za Jezusem. Zapytali Go, gdzie mieszka. Jeden z nich, Andrzej, przyprowadził do Jezusa swojego brata Szymona, któremu powiedział: „Znaleźliśmy Mesjasza” (J 1, 41), a Mesjasz znaczy Pomazaniec Boży. Ten, który według Psalmisty mówi do Ojca: „Oto przychodzę”. Andrzej i Szymon zbliżają się do Tego, który „przy­chodzi”, do Tego, który za nas wszystkich mówi do Ojca: „Oto jestem”. Andrzej i Szymon są gotowi pozostać z Nim i iść za Nim. Jezus mówi do Szymona: „Ty będziesz się nazywał Kefas, to znaczy: Piotr” (J 1, 42).

Liturgia uczy nas żyć w obecności Boga. Ten, kto żyje w obecności Boga, jest zawsze gotowy mówić Mu: „Oto jestem”. Słowa „oto je­stem” zdają się wyrażać tylko moje „ja”. Natomiast w świetle słowa Bożego one mają inne znaczenie, ważniejsze, pełniejsze. Słowa „jestem obecny”, „oto jestem”, wyrażają obecność przed: przed innymi, ale nade wszyst­ko przed Bogiem. Jest to problem bardzo podstawowy. Warto przypomnieć pe­wien szczegół z Księgi Rodzaju. Kiedy po grzechu, czyli po pierwszym nieposłu­szeństwie wobec Stwórcy i Ojca, Bóg pyta Adama: „Gdzie jesteś”?, otrzymuje odpowiedź: „Ukryłem się” (por. Rdz 3, 8-10). Adam usiłował rozstać się z Bogiem, zaprzeczyć swoją obecność przed Tym, który jest wszechmocny; przyćmić Jego wiedzę, która przenika wszystko, aż do najgłębszych zakamarków ludzkiego ser­ca. „Jestem obecny, oto jestem” znaczy: Pozostaję w Twojej obecności, lub: Boże, który „przenikasz i znasz mnie” (Ps 138[139], 1). Tak więc liturgia uczy nas pozostawać w obecności Bożej, nie zrywać tej więzi, która jest wpisana w naj­głębszą egzystencję każdego z nas. Być przejrzystym przed Bogiem. Żyć w praw­dzie, przede wszystkim w prawdzie prawego sumienia. Wreszcie, być gotowym na Jego wezwanie. Jak Samuel. Jak Andrzej i Szymon Piotr.

Nasze chrześcijańskie: „oto jestem” łączy się nieustannie z „jestem obecny” Jezusa Chrystusa, który przychodząc na świat wypełnia proroctwo Psalmu: „Ra­dością jest dla Mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże” (Ps 39[40], 9: por. Hbr 10, 7). Nasze ludzkie i chrześcijańskie „oto jestem” przed Bogiem jest połączone ze zbawczym i odkupieńczym „jestem obecny” Jezusa Chrystusa. Jest nim przepo­jone. Całe nasze „ja” jest nim przepojone. Całe nasze „ja” jest odkupione. Wyra­ża to św. Paweł, kiedy pyta: „Czyż nie wiecie, że wasze ciała są członkami Chrystusa?”, i jeszcze: „Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest przybyt­kiem Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem ceną zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele” (1 Kor 6, 15.19-20).

Zatrzymajmy się nad tymi słowami Apostoła. Rozważajmy je. Rozważajmy je nieraz. Widać z nich, jakie bogactwo jest ukryte w naszym chrześcijańskim „oto jestem”: „oto jestem” przed Bogiem, jestem obecny. To bogactwo wypływa z fak­tu, że dzięki Jezusowi Chrystusowi jest obecny w nas, w sposób niewysłowiony, Bóg: Ojciec, Syn i Duch Święty. W naszym ludzkim „ja”. W naszej duszy i w na­szym ciele. Zatrzymajmy się nad tymi słowami Apostoła. Rozważajmy je. Uczmy się też, z pomocą wymowy tych słów, odpowiadać nieustannie Bogu: „oto jestem”, żyć w Jego obecności, być gotowymi pełnić Jego wolę.

 

20 I 1985, w rz. par. Nawiedzenia NMP

 


więcej tekstów autora
Polecamy

O Boskich pocieszeniach

Mistrz Eckhart

Jak czytać Biblię

Bp Kazimierz Romaniuk

partnerzy