Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Ewangelia dnia

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Internet
  • 29 marca 2014
  • komentarzy
  • 1 025 wyświetleń
  • lubi to!

Niedziela, 30.03.2014

Jan Paweł II

<Jezus> przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże. Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» — co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otwarły?» On odpowiedział: «Człowiek zwany Jezusem uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» On odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstało wśród nich rozdwojenie. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim myślisz w związku z tym, że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Jednakże Żydzi nie wierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, tak że aż przywołali rodziców tego, który przejrzał, i wypytywali się ich w słowach: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomym urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomym. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi, nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, niech mówi za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie!» Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Daj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wyście mnie nie wysłuchali. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go zelżyli i rzekli: «Bądź ty sobie Jego uczniem, my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim to jest dziwne, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg grzeszników nie wysłuchuje, natomiast Bóg wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic czynić». Na to dali mu taką odpowiedź: «Cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać?» I precz go wyrzucili. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest Nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi? » Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal.
J 9,1-41

 Jezus przyszedł po to, aby wzmocnić nas na drodze życia, aby prowadzić nas właściwą drogą zbawienia, aby przygotować nam stół łaski, aby dać nam radość pewności. Jezus jest z nami, przez wszystkie dni naszego istnienia: wiara w Niego daje nam pewność i odwagę, chociaż niekiedy musimy iść przez ciemną dolinę. Odwagi zatem, Drogie Dzieci! Mimo trudów i przeciwności życia, mimo sytuacji społecznych i publicznych, które niekiedy mogą stawać się dramatyczne, nie traćcie ufności w Chrystusie Dobrym Pasterzu, Odkupicielu naszych dusz, Zbawicielu ludzkości! Chrystus jest właśnie Wiecznym Pasterzem całej ludzkości, ponieważ w Nim my wszyscy jesteśmy wybrani przez Ojca jako Jego przybrane dzieci. I za pomocą Jego dzieła odkupienia zostaliśmy zjednoczeni z Duchem Świętym tak, abyśmy uczestniczyli także w misji Chrystusa Kapłana, Proroka i Króla (por. KK, 31). Na te myśli naprowadza nas pierwsze czytanie z Pierwszej Księgi Samuela, które opowiada o wyborze i namaszczeniu przyszłego króla Dawida przez Proroka.

Z opowiadania o tym historycznym epizodzie wynika, że w Starym Testamencie tylko niektórzy byli wybrani przez Najwyższego dla urzeczywistniania Jego planów. W tym przypadku, jeden z siedmiu synów Jessego został wybrany i poświęcony na Króla Izraela. Objawienie Chrystusowe i stała nauka Kościoła stwierdzają natomiast, że w Nowym Testamencie wybór jest uniwersalny: cała ludzkość i dlatego każdy poszczególny człowiek jest powołany i wybrany w Chrystusie do uczestniczenia w samym życiu Bożym przez łaskę. Czujcie się dlatego szczęśliwi i bądźcie wdzięczni za to, że nie tylko poznaliście te rzeczywistości Boże, lecz że otrzymaliście namaszczenie i poświęcenie przez chrzest i bierzmowanie!

Pamiętajcie zawsze o swojej godności, o swojej wielkości, o swoim bogactwie i postępujcie w taki sposób, aby również wielu innych mogło je poznać i nim żyć! Chrystus jest Pasterzem naszych dusz o ile otwiera nam oczy, abyśmy widzieli światło Boże. Opowiadanie o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia, jak jest nam przedstawione przez Ewangelistę Jana, jest z pewnością jedną z najwspanialszych kart Ewangelii. Należałoby zatrzymać się długo, aby zanalizować wartości literackie, aby zakosztować kompozycji sceny, aby zgłębić psychologię różnych osobowości, aby śledzić dynamikę akcji, aby odkryć jej wartość apologetyczną, aby rozważać orędzie doktrynalne. Możecie to czynić w waszych spotkaniach grupowych wygodnie i z pożytkiem; dla tego naszego spotkania wystarczające jest jedno moje podstawowe spostrzeżenie: Jezus dokonał głośnego cudu uzdrowienia niewidomego od urodzenia, aby okazać swoje Bóstwo i wypływającą z tego konieczność przyjęcia Jego osoby i Jego orędzia.

Niewidomy, nagle uzdrowiony, nie wie jeszcze kim jest Jezus, ale przeczuwa to, i wbrew niedowiarstwu Żydów i strachowi samych swoich rodziców, stwierdza: Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić. Kiedy potem Jezus powiedział mu jasno, że jest Synem Człowieczym, tzn. Mesjaszem, Synem Bożym, niewidomy uzdrowiony nie ma żadnej wątpliwości i natychmiast czyni swoje wyznanie wiary: Wierzę, Panie! Oto więc bezpośrednie znaczenie cudu dokonanego przez Jezusa: On jest prawdziwie Bogiem, który, jak może bezpośrednio dać wzrok niewidomemu, tak tym bardziej może dać wzrok duszy, może otworzyć oczy wewnętrzne, aby poznały Prawdy najwyższe, które odnoszą się do natury Boga i przeznaczenia człowieka. Dlatego fizyczne uzdrowienie niewidomego, które następnie jest przyczyną jego wiary, staje się symbolem jego nawrócenia duchowego. W ten sposób Jezus na nowo potwierdza prawdę słów już przez Niego wypowiedzianych: Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia (J 8,12).

Chrystus jest Dobrym Pasterzem, ponieważ jest światłem naszych dusz. Nie pozostaje nic innego jak wierzyć w Niego, iść za Nim, kochać Go, słuchać Go. Powinniśmy teraz wyciągnąć pewien wniosek praktyczny, który mógłby służyć w dalszej drodze waszego życia osobistego i parafialnego. Przede wszystkim miejcie zawsze głęboki zmysł odpowiedzialności wobec waszej wiary chrześcijańskiej. Opowiadanie ewangeliczne daje nam do zrozumienia, jak cenny jest wzrok oczu, ale o ile bardziej cenne jest światło wiary. Wiemy jednak, że ta wiara chrześcijańska wymaga stałości i mocy, ponieważ ciągle jest zagrożona. Wobec światła, którym jest Chrystus, istnieje niekiedy postawa otwartej wrogości, albo też odrzucenia i obojętności lub także niesłusznej i stronniczej krytyki.

Czujcie się odpowiedzialni za waszą wiarę w nowoczesnym społeczeństwie, w którym musicie żyć, każdy na swoim stanowisku w życiu i pracy, każdy w zakresie swoich stosunków rodzinnych i zawodowych. I dlatego pogłębiajcie ją coraz bardziej odpowiednią katechezą, pełną, metodyczną. W tym względzie wyrażam swoje głębokie zadowolenie z niestrudzonej i pilnej pracy katechetycznej, jaka jest rozwijana w waszej parafii, dla każdego wieku i kategorii osób. Wychodźcie naprzeciw gorliwości waszych pasterzy! Poznawać lepiej swoją wiarę znaczy cenić ją bardziej, żyć nią intensywniej, promieniować nią przez skuteczniejsze świadectwo!

Jan Paweł II, Komentarz do Ewangelii, Wydawnictwo M, Kraków 2011, s. 607-609


więcej tekstów autora
Polecamy

Niedziela, 11.05.2014

Jan Paweł II

Betlejem

Fernando Perfetti

partnerzy