Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Ewangelia dnia

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Internet
  • 15 lutego 2014
  • komentarzy
  • 762 wyświetleń
  • lubi to!

Niedziela, 16.02.2014

Jan Paweł II

Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.
Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.
Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę — poza wypadkiem nierządu — naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.
Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Mt 5,17-37

W starożytnym Izraelu podstawowe przykazanie miłości Boga włączone było w odmawianą codziennie modlitwę: Pan jest naszym Bogiem — Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu (Pwt 6,4-7). Podstawą tego nakazu bezgranicznego miłowania Boga jest miłość, jaką sam Bóg darzy człowieka. Oczekuje On prawdziwej odpowiedzi miłości od ludu, który szczególnie umiłował. Jest Bogiem zazdrosnym (por. Wj 20,5), nieznoszącym bałwochwalstwa, które jest nieustanną pokusą dla Jego ludu. Stąd przykazanie: Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! (Wj 20,3).

Stopniowo Izrael uświadamia sobie, że oprócz głębokiej czci i niepodzielnego uwielbienia, powinien okazywać Bogu uczucia synowskie, a nawet oblubieńcze. W tym sensie należy rozumieć Pieśń nad Pieśniami, odczytując piękno ludzkiej miłości jako obraz oblubieńczego dialogu między Bogiem a jego ludem. Księga Powtórzonego Prawa wymienia dwie istotne cechy tej miłości. Po pierwsze, człowiek nigdy nie byłby do niej zdolny, gdyby Bóg nie udzielił mu potrzebnej siły przez obrzezanie serca (por. Pwt 30,6), które usuwa wszelkie przywiązanie do grzechu. Po drugie, miłość ta nie sprowadza się bynajmniej do uczucia, ale wyraża się przez chodzenie drogami Bożymi oraz wypełnianie Jego poleceń, praw i nakazów (por. Pwt 30,16). Oto warunek osiągnięcia życia i szczęścia, natomiast zwrócenie serca do obcych bogów przynosi śmierć i nieszczęście (por. Pwt 30,15).

Przykazanie z Księgi Powtórzonego Prawa znajdujemy w niezmienionej formie w nauczaniu Jezusa, który nazywa je największym i pierwszym przykazaniem, wiążąc je ściśle z przykazaniem miłości bliźniego (por. Mt 22,34-40). Przypominając to przykazanie w jego starotestamentalnym brzmieniu, Jezus ukazuje, że w tym względzie Objawienie osiągnęło już pełnię. Zarazem jednak sens tego przykazania osiąga swoją pełnię właśnie w osobie Jezusa. W Nim bowiem urzeczywistnia się w najwyższym stopniu miłość człowieka do Boga. Odtąd kochać Boga z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sił znaczy kochać tego Boga, który się objawił w Chrystusie oraz kochać Go uczestnicząc w miłości samego Chrystusa, rozlanej w nas przez Ducha Świętego, który został nam dany (Rz 5,5).

Miłość stanowi istotę nowego przykazania, ogłoszonego przez Jezusa. Wyraża bowiem ducha wszystkich przykazań, których zachowanie zostaje raz jeszcze nakazane, co więcej, staje się jasnym dowodem miłości do Boga: miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań (1 J 5,3). Miłość ta, będąca zarazem miłością do Jezusa, stanowi warunek zyskania miłości Ojca: Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie (J 14,21).

Miłość do Boga, możliwa dzięki darowi Ducha Świętego, opiera się zatem na pośrednictwie Jezusa, jak On sam stwierdza w modlitwie arcykapłańskiej: Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich (J 17,26). Pośrednictwo to przyjmuje konkretny kształt przede wszystkim w darze, jaki złożył On ze swego życia, a który z jednej strony świadczy o największej miłości, z drugiej zaś wymaga zachowywania tego, co Jezus przykazuje: Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję (J 15,13-14). Miłość chrześcijańska czerpie ze źródła miłości, którym jest Jezus, Syn Boży ofiarowany za nas. Zdolność miłowania tak, jak miłuje Bóg, ofiarowana jest każdemu chrześcijaninowi jako owoc paschalnego misterium śmierci i zmartwychwstania.

Kościół wyraża tę wzniosłą rzeczywistość w nauczaniu, że miłość jest cnotą teologalną, to znaczy cnotą odnoszącą się bezpośrednio do Boga, która pozwala człowiekowi wejść w krąg miłości trynitarnej. Bóg Ojciec miłuje nas bowiem tak, jak miłuje Chrystusa, dostrzegając w nas Jego obraz. Obraz ten zostaje niejako namalowany w nas przez Ducha, który niczym ikonograf urzeczywistnia go w czasie. To Duch Święty kreśli w głębi naszej osoby także zasadnicze rysy chrześcijańskiej odpowiedzi.

Tak więc dynamika miłości do Boga wypływa z pewnego rodzaju pokrewieństwa natur, powstałego za sprawą Ducha Świętego, który nas przebóstwia, jak to jest wyrażone w języku tradycji wschodniej. W mocy Ducha Świętego miłość ożywia moralne postępowanie chrześcijanina, jest drogowskazem i źródłem mocy dla wszystkich pozostałych cnót, tworzących w nas strukturę nowego człowieka. Jak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego, miłość ożywia i inspiruje praktykowanie wszystkich cnót. Jest ona «więzią doskonałości» (Kol 3,14); jest formą cnót; wyraża je i porządkuje między sobą; jest źródłem i celem ich chrześcijańskiego praktykowania. Miłość usprawnia i oczyszcza naszą ludzką zdolność miłowania. Podnosi ją do nadprzyrodzonej doskonałości miłości Bożej (n. 1827). Jako chrześcijanie jesteśmy zawsze powołani do miłości.

Jan Paweł II, Komentarz do Ewangelii, Wydawnictwo M, Kraków 2011, s.45-46


więcej tekstów autora
Polecamy

partnerzy